Jeden z liderów Lewicy Robert Biedroń został upokorzony

Lider Lewicy Robert Biedroń / Fot. Twitter

  • Do sieci społecznościowych wyciekło zaskakujące nagranie uwieczniające jedną z ostatnich konferencji Lewicy.
  • Przed jej rozpoczęciem jeden z liderów ugrupowania Robert Biedroń odbył krótką rozmowę ze swoją podwładną Pauliną Piechną.
  • Biedroń zaskoczony liczbą mówców, stwierdził, że odpuści tym razem konferencję.
  • Na to stanowczo zareagowała Piechna, która rozkazała mu wręcz zostać i przypomniała, że to on jest liderem.
  • Zobacz także: Aktywistka LGBT przegrała w sądzie z Kają Godek

Do sieci trafiło zaskakujące nagranie, które udostępnił m.in. były poseł Marek Jakubiak. Materiał wideo uwiecznił ostatnie chwile przygotowania się do konferencji prasowej przez członków Lewicy. Internauci i polityk zwrócili przede wszystkim uwagę na treść rozmowy między politykami lewicowej formacji.

Zaskakujące wypowiedzi lub zachowania polityków to już w zasadzie żadna nowość. Tak było między innymi przed jedną z konferencji Lewicy. Rozmowy polityków uchwyciły najprawdopodobniej rozstawione mikrofony należące do mediów biorących udział w spotkaniu.

Na samym początku nagrania Robert Biedroń postanowił zapytać Paulinę Piechnę o osoby, które także pojawią się na konferencji. Polityk był wyraźnie zaskoczony i zaproponował, że tym razem nie będzie się udzielał.

Jezu, tyle ludzi… To ja nie muszę gadać.

– oznajmił Robert Biedroń.

Został on jednak bardzo szybko sprowadzony na ziemię przez swoją podwładną, która dyrygowała nim przed kamerami, podkreślając, że ma zostać i wygłosić przemówienie.

Nie, nic nie poradzę, nie. Już tak zostanie. Stój tu

– poleciła swojemu prezesowi działaczka Lewicy.

Biedroń jednak wciąż wstrzymywał się od wzięcia udziału w konferencji.

Jesteś liderem, przypominam

– podkreśliła Paulina Piechna.

Jakby upokorzenia było mało, to Włodzimierz Czarzasty również postanowił dołączyć się do drwin.

Dowiedziałeś się wreszcie, że jesteś liderem?

– zażartował jeden z przewodniczących Lewicy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Joe Biden

Joe Biden przyleci do Polski. / Fot. PAP/EPA/Ken Cedeno / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W połowie lipca rozpocznie się podróż prezydenta Stanów Zjednoczonych po krajach Bliskiego Wschodu.
  • Pierwszym przystankiem na drodze będzie Izrael, gdzie omawiane będą sprawy bezpieczeństwa, czy dobrobytu.
  • W planach Biden przewiduje również wizytę w Zachodnim Brzegu, czyli Palestynie.
  • Amerykański przywódca zamierza również odwiedzić Arabię Saudyjską i spotkać się z królem Salmanem.
  • Zobacz także: Turcja rozpoczęła instalowanie gazociągu na dnie Morza Czarnego

Prezydent Stanów Zjednoczonych uda się w swoją pierwszą wizytę po Bliskim Wschodzie w dniach 13-16 lipca. W pierwszej kolejności uda się on do Izraela, gdzie spotka się z tamtejszymi władzami, aby omówić kwestie bezpieczeństwa, dobrobytu oraz porozmawiać na temat zwiększającej się integracji Izraela z szerszym regionem.

W tym czasie amerykański przywódca zamierza odwiedzić również Zachodni Brzeg, czyli Palestynę, co ma podkreślić jego starania i poparcie dla rozwiązania konfliktu bliskowschodniego w oparciu o dwa państwa.

Następnie Biden uda się do Dżuddy na spotkanie Rady Współpracy Zatoki Perskiej oraz przywódców Egiptu, Iraku i Jordanii (GCC+3). Jak zaznaczyła w oświadczeniu Jean-Pierre, wizyta jest wynikiem zaproszenia saudyjskiego króla Salmana.

Prezydent docenia przywództwo króla Salmana i jego zaproszenie. Cieszy się z tej ważnej wizyty w Arabii Saudyjskiej, która jest strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych od prawie ośmiu dekad

– czytamy w komunikacie Białego Domu.

W Dżuddzie Biden ma omówić m.in. sprawy wojny w Jemenie i wsparcia dla przedłużonego niedawno rozejmu, a także regionalnej współpracy w sprawie bezpieczeństwa, infrastruktury i klimatu oraz zagrożeń z Iranu, promocji praw człowieka i zapewnienia globalnego bezpieczeństwa energii i żywności.

Warto przypomnieć, że podczas kampanii wyborczej Joe Biden wielokrotnie obwiniał saudyjską władzę za zamordowanie krytyka monarchii dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego. Zdaniem amerykańskich ekspertów, wizyta ta być swoistym resetem w stosunkach dyplomatycznych z Arabią Saudyjską. Z kolei środowiska obrońców praw człowieka oraz rodziny ofiar zamachu na World Trade Center krytykują podróż do Rijadu.

Choć przedstawiciele amerykańskiej administracji nieoficjalnie uzasadniali wizytę głównie koniecznością zahamowania wzrostu cen ropy naftowej i zwiększenia wydobycia surowca, oficjalnie Jean-Pierre powiedziała, że sprawy energii będą tylko jednym z wielu tematów. Sam Biden wskazywał głównie na sprawy pokoju i bezpieczeństwa w regionie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wnp.pl

Pistolet.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zobacz też: Andrzej Duda podpisał ustawę. Nadchodzi wielka zmiana w podatkach dla milionów Polaków

W Australii państwo zamyka ludzi za korzystanie z podstawowego prawa do posiadania narzędzia obrony w postaci broni palnej. Z tego też powodu młody kreatywny inteligentny człowiek został zatrzymany przez policję. W dwa dni bowiem wyprodukował w pełni sprawną broń palną, która mogła wystrzelić 15 pocisków za jednym pociągnięciem spustu. Wyprodukowanie broni kosztowało go 40 dolarów australijskich (ok. 123 zł). Choć wygląda jak zabawka, jest przydatnym narzędziem.

W zeszłym roku rząd stanu Australia Zachodnia zaproponował zmianę przepisów dotyczących broni, aby uczynić nielegalną produkcję plastikowej broni palnej 3D. Zgodnie z propozycją zaradność życiowa i troska o życie swojej rodziny będą kosztować pozbawienie wolności do 10 lat.

Można się zastanawiać, czy w sytuacji, kiedy dowolna osoba może w zaciszu domowym w krótkim czasie i tanim kosztem samodzielnie wyprodukować broń, co trudno byłoby kontrolować, to czy jakikolwiek sens mają daleko idące ograniczenia w sprzedaży broni? Czy nie będzie to prowadzić do sytuacji, w której złoczyńcy z łatwością będą pozyskiwać broń, a bezbronni obywatele nie będą w stanie stawić im odporu?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interia

Em seguida, clique no ícone Backup na barra de ferramentas. O software já selecionou o sistema e as partições de inicialização como recursos de backup. Se você deseja fazer backup do sistema Windows 10, basta manter essas configurações. O BIOS é um software de sistema de baixo nível que se encontra armazenado em um chip na placa-mãe, ao contrário do sistema operacional que é armazenado no disco rígido do computador. Após a conclusão do processo de verificação, confira o resultado da mesma para encontrar os arquivos e pastas necessários.

Se você decidir atualizar o BIOS do seu computador ASUS/HP/Dell/Lenovo com Windows 10, veja como fazer isso nos passos mostrados abaixo. Você também pode encontrar sua versão atual do BIOS no Editor de Registro do Windows. Na janela do Prompt de Comando, digite as seguintes linhas de comando para obter a versão do BIOS do seu computador. No entanto, se você deseja fazer backup de arquivos e pastas, pode clicar na seção Origem e na opção Pastas e Arquivos. Inicie o MiniTool ShadowMaker e clique no botão Continuar Teste para usar a Edição de Teste. Alguns computadores mais novos vêm com um firmware UEFI ao invés do BIOS tradicional.

Digite “rundll32.exe syssetup,SetupOobeBnk” sem as aspas. Esse comando redefine o relógio do período de teste do Windows XP para 30 dias. Em seguida, você deverá ver uma janela de diálogo ser aberta.Pode ser preciso esperar um pouco até que o Windows seja carregado.

Após clicar em Sistema, você encontrará as chaves SystemBiosDate e SystemBiosVersion. Anote a versão do BIOS do sistema do seu computador. Pressione Windows + R simultaneamente para abrir a janela Executar, digite cmd e pressione Enter para abrir o Prompt de Comando do Windows 10. Pressione Windows + R para abrir a caixa de diálogo Executar do Windows, digitar msinfo32 e pressione Enter para abrir a janela Informações do Sistema Windows.

Passo 4 Copie O Arquivo BIOS Em Um Dispositivo USB

Veja as chaves de registro no painel do lado esquerdo da tela. Ele tem um ícone de uma pasta e está localizado abaixo da aba Exibir no canto superior esquerdo da janela. No caso de não quiser esperar até ao período de teste expirar, e desejar ativar o sistema pela primeira vez. Abaixo está uma lista de chave de ativação Windows 7. Note que as chaves não ativam todas as versões do Windows, mas apenas uma em específico.

  • Porém, em alguns casos, você pode atualizá-lo.
  • Essa opção tem um ícone de uma engrenagem e está localizada no topo da janela “Iniciar”.
  • Em seguida, acesse o site oficial do fabricante do seu computador e encontre a página de Downloads ou Suporte para o seu modelo de computador específico.
  • Tenha em mente que a única forma de remover permanentemente as notificações de ativação é ativando o Windows.

Digite uma chave do produto do Windows XP. Saiba que pode ser preciso diversas tentativas com diferentes chaves.Caso não saiba a versão do seu Windows XP, consulte o manual do computador antes de tentar usas as chaves do produto listadas. Para salvar o código, clique com o botão direito em cima da opção e escolha “Save” para armazenar no computador como um documento do bloco de notas, ou “Copy” para colar em outro local. Essa opção tem um ícone de engrenagem e está localizada no lado esquerdo da janela “Iniciar”. Essa mudança de valor vai desativar as notificações de ativação. Este artigo vai ensiná-lo a remover temporariamente as notificações e marca d’água de ativação e do Windows em uma versão não ativada do sistema operacional. É possível fazer esse ajuste pelo menu “Serviços” ou editando uma chave de registro do Windows.

Chave De Ativação Do Windows 7

Para fazer backup do sistema Windows, de arquivos e pastas ou de uma partição/disco, o MiniTool ShadowMaker é um software profissional e fácil de usar. Em alguns casos, uma atualização do BIOS pode corrigir um problema da placa-mãe do seu computador e fazer com que ele tenha um desempenho melhor do que antes, mas nem sempre é o caso. Honestamente, se você não sabe muito baixar driver para Windows 7 sobre a atualização do BIOS, não é um procedimento seguro.

Ela está localizada na parte inferior da lista de pastas dentro da pasta “HKEY_LOCAL_MACHINE”. Digite serviços no menu “Iniciar”. Fazê-lo vai pesquisar pelo aplicativo “Serviços” no computador, podendo controlar a execução dos processos dele. Fazê-lo vai abrir a ferramenta “Executar”, onde será possível digitar um comando.

Kapitol USA

Kapitol USA / Fot. You Tube/VICE News

Demokraci w walce z Trumpem

Najnowszą platformą walk o zdyskredytowanie, a nawet pozbawienie Trumpa możliwości ponownego ubiegania się o prezydenturę jest właśnie zaistniała kongresowa komisja do spraw „powstania” z 6 stycznia 2021 r. W zasadzie jest to 3. impeachment Trumpa w stalinowskim stylu przeprowadzanym procesie pokazowym. Komisja ta ma również stworzyć propagandowy parawan zakrywający kryzys ekonomiczny, szybko wzrastającą inflację, bolesne podwojenie cen benzyny, otwarte granice dla nielegalnych z całego świata i wzmożony napływ narkotyków powodujących śmierć ponad 100,000 Amerykanów rocznie. Ameryka pogrążona jest w poważnym kryzysie, który diametralnie zmieniając ją, może również zmienić cały świat.

Transmisja z Kongresowej komisji, w skład której wchodzi 7-u Demokratów i 2-ch Republikanów właśnie pompowana jest w głowy Amerykanów przez wszystkie ważniejsze stacje telewizyjne, oprócz FOX News. Speaker Kongresu 82 letnia Nancy Pelosi z San Francisco, której mąż multimilioner ostatnio po pijanemu spowodował wypadek, wymyśliła Komisję jako trojańskiego konia do zablokowania powrotu Trumpa, zlikwidowania niewygodnego kolegium elektorów (wybory) i ukrycia pogarszającego się stanu amerykańskiej gospodarki. Trzeba dodać, że Pelosi zablokowała zgłoszonych przez Republikanów 2-ch kandydatów i sama wybrała z republikańskiej wewnętrznej opozycji Liz Cheney (nienawidzącą Trumpa, córkę b. wiceprezydenta Dick Cheney) i płaczka Adama Kinzingera, któremu wcześniej Demokraci zlikwidowali jego wyborczy okręg.

Zobacz także: Nietypowa propozycja Ziobry. Nie uwierzysz o co chce założyć się z premierem! [+WIDEO]

Protest na Kapitolu

Sam protest zwolenników Trumpa podczas zatwierdzania wyników wyborów (zwycięstwo Joe Bidena) w Kongresie 6 stycznia 2021 r. polegał na tym, że kilkutysięczna grupa uczestników pożegnalnego wiecu Trumpa udała się na Kapitol, aby pokojowo zaprotestować przeciwko niedopuszczaniu do rozpatrzenia licznie zgłaszanych nadużyć wyborczych w kilku stanach. Republikanie dużo nadziei pokładali w osobie prezydującego obradom Kongresu wiceprezydenta Mike Pence, który przecież przysięgał na przestrzeganie Konstytucji, jednak Pence uważał, że nie może nic tu zrobić.

Protest na Kapitolu przybrał bardziej radykalne oblicze i setki protestantów z flagami wdarło się do budynku obradującego Kongresu. Co interesujące, przy jednym z głównych wejść doszło do utarczek, przepychanek z ochroną, natomiast z drugiej strony ochrona otworzyła masywne drzwi i wpuściła demonstrantów do środka. Nie obyło się bez ofiar. W próbie sforsowania głównego wejścia ochroniarz niespodziewanie zastrzelił weterana sił powietrznych Ashley Bobbitt. Druga kobieta została stratowana i zatłuczona przez ochronę w tunelu prowadzącym do Kongresu. Jednak z dostępnych zdjęć i filmików widać obywateli spacerujących po korytarzach Kapitolu, nie brak też aspektów komicznych (sceny z Szamanem).

Rządowa propaganda utrzymuje, że „powstanie” wstrząsnęło demokracją USA na miarę głośnego ataku na wieże z “9/11” 2001 r., czy nawet (!) japońskiego ataku na Pearl Harbor z 7.12/1941 r. Samo to porównanie wprawia w zawrót głowy i ewidentnie świadczy o bezczelnym manipulowaniu ludzką percepcją historii. Tak więc wg rządu w „powstaniu” z rąk powstańców 6 stycznia zginęło 5-ciu policjantów! Trudno tu dopatrzyć się prawdy, wiadomo, że jedna z ofiar zmarła jakiś czas później na zawał, inne 4. zostały również “wpisane” w liczbę ofiar, ale ani mru mru o dwóch zabitych kobietach.

Tak więc to Trump organizując swój pożegnalny wiec 6 stycznia 2021 r. zachęcił swoich zwolenników do bezprecedensowego w dziejach Ameryki ataku na Kongres. Trump istotnie wypowiedział słowa: część z was pójdzie na Capitol, aby patriotycznie i pokojowo wyrazić protest przeciwko oszukanym wyborom. Kiedy wypowiadał te słowa setki obywateli były już przed drzwiami Kongresu.

Komisja milczy o tym, że kilka dni wcześniej na spotkaniu z szefem połączonych sił zbrojnych gen. Milley i najbliższymi współpracownikami Trump zdecydował skierowaniu 20,000 żołnierzy Gwardii Narodowej do ochrony Kongresu licząc się z możliwościami kłopotów. Jednak szef ochrony Kongresu podlega speakerowi Kongresu i liderowi Senatu, czyli w tym przypadku Pelosi i Schumer’owi, oraz gospodarzowi terenu, czyli merowi Washington D.C. To oni odmówili inicjatywie Trumpa i nie skorzystali z jego zalecenia, a teraz oskarżają go o sprawczość, a nawet o spisek.

W Kongresie Republikanie przesłuchiwali szefa FBI zadając pytanie ilu agentów FBI brało udział w „powstaniu”, oczywiście to pytanie pozostało bez odpowiedzi. FBI również nie jest zainteresowana przesłuchaniem niejakiego Roy’a Epps’a z Arizony, który dzień wcześniej i również 6/1 uchwycony jest na filmach agitując do ataku na Kapitol. Trzeba dodać, że uczestników protestu FBI umiejscowiło na Kapitolu dzięki filmikom i kamerom oraz ich prywatnym telefonom i zakupionym na karty kredytowe biletom lotniczym do Waszyngtonu. Część z nich ciągle po ponad roku przetrzymywana jest bez procesu w więzieniach. Jeden z nich 31-letni mężczyzna, który stracił pracę, narzeczoną i kontakt z częścią rodziny, któremu za przejście z setkami innych przez Kapitol grożono kilkuletnim wyrokiem, miał dość i powiesił się. Republikanie wspominają odmienne traktowanie zadymiarzy Antify i BLM, którzy przez 128 dni protestowali, palili miasta i bili ludzi i policję, narasta świadomość braku poczucia sprawiedliwości.

W opinii wielu konserwatystów wypadki na Kapitolu z 6 stycznia były dobrze przygotowaną prowokacją, destabilizującą pułapką Deep State przeciwko Trumpowi i jego zwolennikom. Notowania Demokratów w nadchodzących jesiennych wyborach uzupełniających lecą na łeb, na szyję, głównie z powodu drożyzny i inflacji. Prognozy jasno wskazują na duże szanse Republikanów na przejęcie obydwu izb Kongresu. Dlatego obserwujemy rozpaczliwe, ale i brutalne próby zaczarowania rzeczywistości i powstrzymania nadchodzącej klęski Demokratów…

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Pilne

Pilne

Główny Urząd Statystyczny ma złe wieści

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2022 r. w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 1,7 procent.

Inflacja CPI w maju została potwierdzona na poziomie 13,9% r/r wobec 12,4% r/r w kwietniu. Inflację bazową szacujemy na ok. 8,5% r/r. To niestety nie koniec wzrostów inflacji, rosnące ceny paliw mogą ją podbić w czerwcu w okolice 15% r/r.

– wskazuje bank PKO.

Finalne dane o inflacji zgodne z flashem, tzn. inflacja w maju wyniosła 13,9% r/r. Inflacja bazowa ciągle rośnie, w maju wg naszych szacunków do 8,6% r/r

– napisał z kolei mBank.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew / Fot. YouTube

  • Dmitrij Miedwiediew wyraził pogląd, że Ukraina może już za dwa lata nie istnieć
  • Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej ostrzegł Zachód przed konsekwencjami sankcji
  • W kolejnym mocnym wpisie były prezydent FR szydzi z Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych
  • Miedwiediew określił prezydenta USA mianem “dziadka Joe”
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: W starciu z Rosją jesteśmy w pewnym sensie słabsi

Dmitrij Miedwiediew komentuje na Telegramie

Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej wyznał niedawno, że “nienawidzi przeciwników Rosji”. To jednak nie koniec kontrowersyjnych wpisów Miedwiediewa.

Tym razem były prezydent Federacji Rosyjskiej napomknął w serwisie Telegram o planach Kijowa, w sprawie odraczania płatności za energię.

A kto powiedział, że za dwa lata Ukraina będzie istnieć na mapach świata?

– zapytał w komentarzu bliski współpracownik Władimira Putina.

Miedwiediew ostrzegł również Zachód przed negatywnymi skutkami wprowadzania kolejnych sankcji wobec Moskwy.

Z niecierpliwością oczekujemy kolejnego pakietu europejskich sankcji i wspaniałych rozwiązań dziadka Joe.

– napisał polityk, mając na myśli oczywiście urzędującego prezydenta USA.

Autorzy tych sankcji natychmiast wymyślają schematy ich obchodzenia. Szczególnie uzdolnione postacie na Zachodzie zdały sobie sprawę, że nie mogą przetrwać bez Rosji, ponieważ inaczej nie dostaną żywności dla swoich obywateli, nawozów do ich produkcji, źródeł energii i ciepła, metali i innych produktów do produkcji maszyn oraz paliw. Ta lista może być dłuższa.

– kontynuuje w swoim stylu rosyjski polityk na Telegramie.

Miedwiediew podkreślił, że europejska gospodarka ma problemy, lecz najgorsze dopiero przed nią.

Nie będę powtarzał o inflacji, cenach na wszystkie rodzaje paliw i prognozach załamania gospodarki. Wszystkie informacje można uzyskać otwarcie. A to dopiero pierwszy letni miesiąc. Czekamy na jesień, kiedy będą musieli zebrać główne żniwa sankcji.

– napisał zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Unia Europejska zmierza do podpisania nowej umowy partnerskiej z Organizacją Państw Afryki, Karaibów i Pacyfiku – AKP. Oprócz wymiaru gospodarczego, porozumienie stanowi próbę narzucania ideologicznych treści związanych z niezdefiniowanym lub ukrytym znaczeniem pojęć „prawa i zdrowie reprodukcyjne i seksualne” czy „gender”. Stanowi to przejaw wykorzystywania zależności ekonomicznej państw AKP od Unii Europejskiej. Instytut Ordo Iuris opublikował analizę na ten temat.

PRZECZYTAJ ANALIZĘ – LINK

Ekspertyza dotyczy praktyki uzależniania udzielania pomocy rozwojowej przez UE od zobowiązania beneficjentów do wdrażania określonych nurtów ideologicznych i rozwiązań prawnych. Powodem opracowania tego tematu było nowe porozumienie pomiędzy UE a państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku, którego proces kształtowania Instytut Ordo Iuris śledzi i od samego początku angażuje się w kampanię na rzecz odrzucenia jego szkodliwych ideologicznych postanowień.  

Charakter współpracy pomiędzy UE a państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku ulegał stopniowo zmianie. Choć początkowo zakładał współpracę gospodarczą, to już w drodze Konwencji zawartej w Lomé w 1975 r. uwzględniono także aspekty polityczne, takie jak: demokracja, państwo prawa, wzmocnienie roli kobiet w społeczeństwie. W najnowszym projekcie umowy nastąpiła wyraźna próba narzucenia ideologicznych treści związanych z niezdefiniowanym lub ukrytym znaczeniem terminów „prawa i zdrowie reprodukcyjne i seksualne” czy „gender”, co jest niezgodne z kompetencjami przyznanymi Unii, treścią Traktatów i godzi w wizerunek UE, stawiając ją w miejscu mocarstwa dążącego do neokolonialnej dominacji.

Unia Europejska deklaruje, że wspiera kraje rozwijające się poprzez propagowanie zrównoważonego rozwoju i stabilności (Agenda 2030, Nowy europejski konsensus w sprawie rozwoju). Pojęcia takie jak „równouprawnienie płci”, „dobre rządy” oraz „demokracja, praworządność i prawa człowieka” stały się kluczem wykorzystywanym do narzucania państwom trzecim wspierania określonych nurtów i rozwiązań oraz celów politycznych.

Czytaj również – Polska straciła szansę na chińską inwestycję na kwotę 2 mld euro. Potężny koncern wybrał Węgry

Sformułowania „zdrowie reprodukcyjne i seksualne” oraz „prawa reprodukcyjne” czy „prawa seksualne” od lat budzą kontrowersje w dyskursie prawnomiędzynarodowym. Pojęcia te nie posiadają definicji legalnych oraz nie są w żaden sposób obecne ani tym bardziej definiowane w prawodawstwie Unii Europejskiej. Wynika to zarówno z braku konsensusu państw członkowskich wobec tych konstrukcji, jak i przede wszystkim, braku kompetencji Unii Europejskiej w zakresie kształtowania polityki zdrowotnej państw członkowskich UE.

– W wielu obszarach swej działalności i aktywności elity unijne od lat realizują postulaty oparte o kontrowersyjne teorie, zmierzające do ingerencji nie tylko w porządki prawne państw członkowskich UE i państw trzecich, lecz co więcej, do przeprowadzenia rewolucji kulturalnej o światowym zasięgu. Tylko tak ujęty cel wydaje się tłumaczyć konsekwentne działania na polach „równości genderowej”, unifikacji płci czy poszerzania praw człowieka metodą „soft-law” o takie kwestie jak aborcja, podejmowane nawet pomimo sprzeciwu państw wobec których ofensywa ta jest prowadzona. O ile jednak w sytuacji krajów członkowskich można uznać to za konflikt „wewnętrzny”, o tyle w przypadku państw trzecich i próby przemycenia, tudzież narzucenia implementacji kwestii ideologicznych w umowach partnerskich, stawia to Unię Europejską w pozycji mocarstwa dążącego do neokolonialnej dominacji – zauważa Anna Kubacka, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Henryk Kowalczyk

Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Henryk Kowalczyk zamierza rozwiązać problem bezdomności zwierząt
  • Minister rolnictwa podpisał przed kilkoma miesiącami rozporządzenie w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt
  • Nowe przepisy zastąpiły dotychczas obowiązujące rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 23 czerwca 2004 r. o tym samym tytule
  • Nowe przepisy spowodują, że warunki w schroniskach będą lepsze
  • Resort wprowadził m.in. obowiązek zapewnienia w schronisku wybiegu dla psów, o powierzchni nie mniejszej niż 100 m2, z dostępem do trawnika
  • O poprawę warunków zwierząt w schroniskach zabiegało Polskie Porozumienie Kynologiczne z prezesem Piotrem Kłosińskim
  • W marcowej rozmowie z magazynem “Na Psi Temat” minister deklarował, że rozważy pomysł powstania funduszu przeznaczonego na budżet na chipowanie zwierząt i ich sterylizację
  • Portal zwraca uwagę na działalność szemranych organizacji i lewicowych aktywistów żyjących ze zbiórek na pozorowaną walkę z bezdomnością czworonogów
  • W sprawie wypowiedział się także Piotr Kłosiński, prezes Polskiego Porozumienia Kynologicznego
  • Kłosiński przypomina, że polskie gminy wydają nawet 280 mln złotych na schroniska dla zwierząt
  • Jak wskazuje ekspert, część profitów z nieszczelnego systemu trafia do pseudoekologów i organizacji o profilu lewicowym
  • Polskie Porozumienie Kynologiczne jest jedną z dwóch największych organizacji kynologicznych w Polsce
  • Zobacz także: Aktywistka LGBT przegrała w sądzie z Kają Godek

Henryk Kowalczyk chce rozwiązać problem bezdomności zwierząt

Wicepremier Kowalczyk już w styczniu zajął się tematem schronisk i wprowadził rozporządzenie dotyczące schronisk. Dokument miał na celu zminimalizowanie patologii w takich miejscach, zarządzanych często przez organizacje lewicowe.

Liczę, że zmniejszymy radykalnie zjawisko bezdomności zwierząt i schroniska nie będą już tak potrzebne jak dzisiaj. Mam taką nadzieję, bo schronisko to ostateczność. To nie jest nigdy idealne miejsce. Zwierzę powinno być przy człowieku i powinno być zadbane. Nie obawiam się larum od aktywistów, chociaż liczę się z tym, że jakieś niezadowolenie może wystąpić. Myślę jednak, że nikt publicznie nie będzie protestował dlatego, że chcemy zlikwidować bezdomność psów i kotów.

– mówił w marcu Kowalczyk w rozmowie z magazynem “Na Psi Temat”.

Wydawcą magazynu jest Polskie Porozumienie Kynologiczne. To przedstawiło już dawno kompleksowy program walki z bezdomnością psów. PPK spotyka się już od 2021 z urzędnikami resortu rolnictwa i przedstawicielami organizacji prozwierzęcych. W posiedzeniach grupy w ramach resortu udział brała także Beata Krupianik z Fundacji Karuna. Praca wykonywana przez PPK została dostrzeżona przez resort Kowalczyka.

Takie spotkania są dla nas zawsze cenne. Chcemy rozwiązać problem bezdomności zwierząt w sposób skuteczny, czyli poprzez wprowadzenie obowiązku chipowania psów i obowiązku sterylizacji, a to wszystko przy okazji obowiązkowych już przecież szczepień. To też dobry czas, aby założyć ogólnopolską ewidencję psów, żeby w końcu je policzyć i żeby było wiadomo kto jest jego właścicielem.

– wskazywał wówczas minister rolnictwa.

Polskie Porozumienie Kynologiczne proponuje stworzenie funduszu na chipowanie i sterylizację. Pieniądze miałyby pochodzić z dobrowolnych składek hodowców.

Zapewniam, że wszystkie dobre rozwiązania zostaną przez nas rozważone. Ważne, by finalnie te działania były skuteczne i zmniejszyły zjawisko bezdomności zwierząt.

– mówił Kowalczyk.

Ukrócić działalność pseudohodowli

Wśród hodowców mówi się coraz częściej o potrzebie walki z pseudohodowlami i potrzebie certyfikacji organizacji kynologicznych. W kontrowersyjnej tzw. Piątce dla zwierząt był feralny zapis, że istnieć będzie tylko jedna organizacja mogąca wydawać rodowody psom – Związek Kynologiczny w Polsce. Ten projekt na szczęście upadł.

– przypomina dziennikarz magazynu.

Pseudohodowle to faktycznie problem. Niektórzy liczą, że organizacji wydających coś na kształt rodowodów psów jest ponad dwa tysiące. Nie jest tajemnicą, że część z nich nie zna pojęcia dobrostanu zwierząt i nie ma pojęcia o kynologii. Podam przykład. W rolnictwie istnieje dział rolnictwa ekologicznego. O tym, co jest ekologiczne decyduje bardzo przejrzysty i precyzyjny proces certyfikacji. Myślę, że należy część organizacji zajmujących się hodowlą psów rasowych certyfikować. To musi być transparentne. Prace nad realizacją takich postulatów – jak Państwo wiecie – już trwają.

– zapewnił wicepremier.

Piotr Kłosiński: Na nieszczelnym systemie zarabia pseudoekologia

Szef Polskiego Porozumienia Kynologicznego Piotr Kłosiński w rozmowie z portalem Radia Maryja przedstawił plan zlikwidowania bezdomności zwierząt i oszustw z tym związanych. Nad rozwiązaniem problemu błąkających się bezpańskich zwierząt lider środowiska kynologicznego pracował m.in. z Marią Sowińską, prezes Stowarzyszenia Pokrzywdzeni przez System.

Zostanie powołany specjalny fundusz do walki z bezdomnością zwierząt. Nie będzie on oparty na pieniądzach państwowych, lecz na zyskach hodowców. Nie trzeba sięgać po pieniądze podatników. My od państwa nic nie chcemy. Państwo ma nie przeszkadzać, tylko wspierać. Hodowcy będą wpłacać pieniądze ze swoich hodowli. W zamian za wyswobodzenie zwierząt z łańcucha z uzyskanych środków będą one całkowicie za darmo sterylizowane i otrzymają kojce. 

– wskazał kynolog.

Zdaniem Kłosińskiego, w procesie likwidacji pazernych schronisk pomóc może program promujący umiejętną adopcję. Ta według kynologa jest utrudniana przez pseudoekologów i lewicowców z prostej przyczyny. Pies w schronisku jest bowiem źródłem stałego, bezpiecznego dochodu.

Zamiast schronisk szukać ludzi. Zwierzęta trzeba wyadoptować umiejętnie dla ludzi, którzy się nimi zajmą. Zawsze podaję przykład schroniska na Paluchu w Warszawie, które ma świetnie rozwinięty system adopcyjny.

– tłumaczył prezes PPK.

W Polsce nie funkcjonuje system identyfikacji zwierząt, co tylko rozzuchwala pseudoekologów i “obrońców” zwierząt.

System identyfikacji w Polsce nie działa. Rocznie dla tych, którzy żyją ze schronisk i przetrzymywania zwierząt, budżety gminne wydają od 250 do 280 mln złotych na utrzymanie bezdomnych zwierząt. Są to też te zwierzęta, które są wielokrotnie oddawane i wielokrotnie wypuszczane i oddawane ponownie w innej gminie.

– dodaje prezes Polskiego Porozumienia Kynologicznego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Aktywistka LGBT

Monika Tichy, liderka Strajku Kobiet w Szczecinie / fot. Twitter/Dariusz Matecki

  • Aktywistka LGBT Monika Tichy jest winna znieważeniu i zniesławieniu Kai Godek
  • Prezes Lambda Szczecin podczas protestów w ramach “Strajku Kobiet” w wulgarny sposób obrażała obrońców życia
  • Sprawę nagłośnił szczeciński radny Solidarnej Polski Dariusz Matecki
  • Polityk przypomniał bulwersujące nagranie, które stało się przedmiotem sprawy w sądzie
  • Sąd Rejonowy nakazał zapłacić aktywistce 11 tysięcy złotych zadośćuczynienia, grzywny i zwrotu kosztów zastępstwa procesowego
  • Zobacz także: Mecz Polska-Belgia i porażka Biało-Czerwonych. Najlepsze MEMY [+GALERIA FOTO]

Aktywistka LGBT winna

Monika Tichy to prezes stowarzyszenia Lambda Szczecin. Kobieta od lat udziela się w środowiskach LGBT, a w 2020 roku występowała jako liderka protestów pro aborcyjnych w mieście. To właśnie wtedy Tichy dopuściła się znieważenia Kai Godek.

Sąd Rejonowy w Szczecinie uznał, że nie można bezkarnie obrażać matki dziecka z niepełnosprawnością tylko dlatego, że aktywnie broni życia nienarodzonych dzieci.

Pełne nagranie z obraźliwymi komentarzami pod adresem Godek udostępnił w mediach społecznościowych Dariusz Matecki.

Poza litanią wulgarnych zwrotów sąd pochylił się także nad słowami Tichy, która na łamach portalu oko.press twierdziła, że Godek jest „przedstawicielem kliki, która cała powinna być skazana na podstawie ustawy o przestępczości zorganizowanej”. Aktywistka LGBT sugerowała, że Fundacja Życie i Rodzina jest finansowana z niejasnych źródeł. Sąd uznał to za nieuprawnioną próbę odbierania Kai Godek zaufania niezbędnego do prowadzenia działalności społecznej.

Tichy ma zapłacić łącznie ponad 11 tysięcy złotych – w tym zadośćuczynienie na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża, grzywnę i zwrot kosztów zastępstwa procesowego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zycierodzina.pl