Krzysztof Bosak / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji
Krzysztof Bosak w Radio Wnet w mocnych słowach ocenił obecną koalicję rządzącą.
W kontekście rozmowy o przyszłych wyborach prezydenckich, Bosak stwierdził: – PiS przegrało wybory i straciło władzę. I w tej chwili nie ma żadnej prostej perspektywy ani na powrót do władzy, ani nawet na wygranie wyborów prezydenckich i nie oddanie całości władzy Platformie Obywatelskiej, Lewicy i całej tej koalicji wokół nich skupionej, której dorobek oceniam jak najgorzej. Jako, po prostu, bardzo szkodliwy dla Polski.
Bosak dodał: – Pomijając różnice w poglądach politycznych i ideach politycznych widać, że oni są zupełnie jałowi, nieprzygotowani do rządzenia. To są kadry z łapanki. Za PiS-u było słabo teraz jest jeszcze gorzej.
Komentarz Bartosza Malewskiego w związku z aktywnością części sędziów i prokuratorów w mediach oraz w mediach społecznościowych, w których wyrażają swoje opinie zarówno dotyczące nie tylko prawa, ale również i polityki.
Sędziowie i prokuratorzy powinni mieć zakaz publicznego wypowiadania się na tematy społeczne i polityczne, a być może nawet posiadania publicznego konta w mediach społecznościowych. Ostatnie lata to nadmierne rozpolitykowanie w tych zawodach prawniczych.
Sędziowie i prokuratorzy powinni mieć zakaz publicznego wypowiadania się na tematy społeczne i polityczne, a być może nawet posiadania publicznego konta w mediach społecznościowych. Ostatnie lata to nadmierne rozpolitykowanie w tych zawodach prawniczych.
To prowadzi do – uzasadnionego i nieuzasadnionego – podważania ich bezstronności w trwających i w przyszłych procesach. Będzie tylko gorzej, chaos będzie się tylko pogłębiał i to przede wszystkim ze szkodą dla zwykłego obywatela.
Podniosą się za moment głosy upominające się o wolność słowa, jednak w tym wypadku stabilność Wymiaru Sprawiedliwości i konstytucyjne prawo obywatela do sądu winny być dobrem wyższego rzędu. Tym bardziej, że coraz częściej społeczeństwo przekonuje się, że sędziowie i prokuratorzy to żadna klasa wyższa czy elita, a udowadniają to oni sami, siadając do klawiatur komputera lub chwytając po telefon. Autorytet tych zawodów prawniczych leci na łeb na szyję od lat i to jest fatalna informacja nie tylko dla ich przedstawicieli, ale dla całego państwa.
Co z tym zrobimy?
Bartosz Malewski jest Prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i prawnikiem w Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris
Poseł Grzegorz Płaczek z Konfederacji otrzymał odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia na temat tego ile szczepionek przeciwko C-19 Polska przekazała bezpłatnie innym państwom. Z pisma wynika, że wartość przekazanych szczepionek wyniosła 1,3 miliarda złotych.
Jak podał na serwisie X Grzegorz Płaczek z pisma wynikan, że w samym tylko 2021 roku Polska przekazała BEZPŁATNIE innym państwom niemal 11 MILIONÓW DAWEK szXXepionek przeciwko C-19. W 2022 roku liczba ta wyniosła niemal 2 MILIONY. Łącznie w ciągu 2 lat rozdaliśmy 13 milionów dawek! BEZPŁATNIE! Wartość tego rozdawnictwa to ok. 1,3 MILIARDA ZŁ. MOWA TU O MILIARDACH – NIE MILIONACH ZŁ!
Ale to jeszcze nie wszystko! Bo jak pisze poseł Konfederacji rząd Pana premiera Mateusza Morawieckiego zdecydował, że Polska… zapłaci ZA TRANSPORT oddawanych bezpłatnie dawek (tylko w latach 2021-2022 mówimy o kwocie ponad 3,6 MILIONA zł!).
❌ Właśnie otrzymałem odpowiedź z @MZ_GOV_PL na moją interwencję poselską. TO JEST CHORE! ➡️ Z otrzymanego pisma wynika, iż w samym tylko 2021 roku Polska przekazała BEZPŁATNIE innym państwom niemal 11 MILIONÓW DAWEK szXXepionek przeciwko C-19. W 2022 roku liczba ta wyniosła… pic.twitter.com/3Eyaum5Zcy
Poseł Grzegorz Płaczek w tych okolicznościach dziwi się, że rządząca koalicja wzięła się za aferę związaną z “wyborami kopertowymi” w których zmarnowana kwota wynosi 70 mln zł, a nie chciała powołania komisji śledczej właśnie w sprawie wszelkich nieprawidłowości jakie miały miejsce przy okazji tzw. pandemii COVID 19. Jak widać po tym jednym piśmie skala nieprawidłowości, skala szastania publicznymi pieniędzmi w tym wypadku nie liczy się w milionach złotych, ale w miliardach.
Krzysztof Bosak w Radio Zet zapowiedział, że rozważa dwa warianty jeżeli chodzi o wybory prezydenckie: wyłonienie przez Radę Liderów Konfederacji kandydata Konfederacji na prezydenta kandydata lub szerokie prawybory całej prawicowej opozycji, łącznie z PiS.
Deklaracja Krzysztofa Bosaka, który w ostatnim sondażu prezydenckim zajął 3. miejsce w dobrze rokującym wynikiem 15,6% poparcia, może zaskakiwać. A jednak, Krzysztof Bosak w Radio Zet złożył jasną deklarację, że będzie rekomendował Radzie Liderów Konfederacji, aby kandydatem na prezydenta Konfederacji został Sławomir Mentzen. Oznaczałoby to, że w Konfederacji nie odbędą się prawybory, które miałyby wyłonić wspólnego kandydata Konfederacji na prezydenta.
Przypomnijmy, że właśnie takie prawybory odbyły się przy okazji poprzednich wyborów prezydenckich. A wygrał je wówczas właśnie Krzysztof Bosak (Sławomir Mentzen nie brał w nim udziału jako kandydat). Ostatecznie w roku 2020 w wyborach prezydenckich Krzysztof Bosak otrzymał 6,75% głosów.
Drugim wariantem jaki rozważa Krzysztof Bosak są prawybory szeroko pojętej prawicy. Gdyby taki wariant miał miejsce, gdyby rzeczywiście doszło do porozumienia w celu zorganizowania takich prawyborów to tutaj Krzysztof Bosak jasno deklaruje, że weźmie w nich udział. Idea jaka przyświeca tym prawyborom jest wystawienie takiego wspólnego kandydata z prawej strony sceny politycznej, który będzie miał największe szanse, czy w ogóle jakieś szanse, na wygranie wyborów prezydenckich. W tej chwili nie widać takiego jednego wspólnego kandydata, a PiS chyba również nie ma żadnego dobrego swojego własnego kandydata na prezydenta. Co zauważył właśnie Bosak mówiąc: – PiS nie ma dobrego kandydata. Nie ma kandydata, który mógłby walczyć o reelekcję.
Wszystko zależy od PiS czy się na takie prawybory zdecyduje. Natomiast jeżeli PiS się nie zdecyduje, to jak powiedział Bosak, Konfederacja wystawi swojego kandydata, a takim “wyrazistym kandydatem” Konfederacji jest Sławomir Mentzen.
Rząd planuje wprowadzić program kredytów 0% pod nazwą „Kredyt na Start”. Program ten budzi wiele obaw, ponieważ według obserwatorów, analityków i inwestorów związanych z rynkiem nieruchomości oraz Narodowego Banku Polskiego doprowadzi on do wzrostu cen mieszkań. Konferencję w tej sprawie zorganizowała w Sejmie Konfederacja Wolność i Niepodległość, a głos zabrali wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof Bosak oraz Roman Łazarski.
Krzysztof Bosak ocenił, że istnieje powszechna krytyka programu. Wskazał, że po 9 miesiącach rządu nie ma wciąż wiedzy na temat ostatecznego kształtu programu, a jednocześnie spirala wątpliwości nie jest przecinania. Według doniesień, projekt ma kosztować prawie 20 mld złotych, które będą przeznaczone na dofinansowania dla 60 tysięcy osób przez trzy kwartały. Bosak porównał obecny program do programu „Bezpieczny kredyt 2%” ministra Budy z rządu Morawieckiego, który to program spowodował dwucyfrowe wzrosty cen nieruchomości w ciągu roku we wszystkich większych miastach Polski.
Wicemarszałek Sejmu wskazał, że projekt nie rozwiąże żadnego z problemów polskiego rynku mieszkaniowego. Przypomniał, że w przypadku „Bezpiecznego kredytu 2%” aż 40% osób, które skorzystały z programu i tak miało zdolność kredytową, co więcej z programu skorzystało wielu obcokrajowców, z czego 2/3 stanowili Ukraińcy. „Jaki mamy interes w tym, żeby dopłacać miliardy tysiącom ludzi z zagranicy do tego, żeby nabywali w Polsce nieruchomości” – pytał lider Konfederacji.
Krzysztof Bosak zapowiedział, że Konfederacja zwróci się do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o zbadanie sprawy programu w kontekście nieautoryzowanych kontaktów banków i deweloperów z rządem.
Roman Łazarski ocenił, że projekt jest w interesie banków, a nie zwykłych obywateli. Wskazał, że zaburza kształtującą się powoli równowagę popytu i podaży na rynku mieszkaniowym przez mocne wzmocnienie strony popytowej. W efekcie, według Łazarskiego, nastąpi nieunikniony wzrost cen, który dodatkowo zwiększą kwestie związane z polityką klimatyczną Unii Europejskiej. Polityk Konfederacji zwrócił uwagę, że wszystkie dotychczasowe rządy „idą na łatwiznę” w polityce, woląc wykładać większe środki publiczne, niż wprowadzać bardziej wymagające, ale trwałe reformy po stronie podażowej.
Konfederacja sprzeciwia się błędnej polityce mieszkaniowej obecnego rządu. Program mieszkaniowy Konfederacji opisany został w dokumencie „Konstytucja Wolności” z 2023 roku. Konfederacja zawsze staje po stronie Polaków, aby polskie rodziny stać było na zakup własnego domu czy mieszkania.
Rafał Ziemkiewicz / zdjęcie: zrzut ekranowy z YT/Rafał Ziemkiewicz
Rafał Ziemkiewicz w mediach społecznościowych opisał co czekałoby jego córkę gdyby obecnie chciała po studiach zostać i pracować w Wielkiej Brytanii.
Jak pisze Ziemkiewicz na dzień dobry, za dwuletnią “wizę absolwencką” + ubezpieczenie zdrowotne musiałaby wyłożyć, wg obecnych cen, równowartość kilkunastu tysięcy pln. Ale to nie koniec, bo w ciągu tych dwóch lat, aby ta wiza absolwencka zmieniona została w stały pobyt z prawem do pracy, musiałaby znaleźć pracodawcę gwarantującego jej (w piśmie do stosownego urzędu) posadę za co najmniej 36 tys funtów rocznie, i znowu wyłożyć kolejne tysiące funtów na opłaty dla rządu Jego Królewskiej Mości i przymusowe ubezpieczenia.
Do tego dochodzi oczywiście np. konieczność samodzielnego znalezienia sobie jakiegoś lokum, co jest na wyspach bardzo kosztowne. Ale jak zauważa Rafał Ziemkiewicz inna byłaby sytuacja gdyby nie była chcącą pracować i robić karierę białą katoliczką ze środkowej Europy, w dodatku z najlepszym brytyjskim wykształceniem – tylko migrantem z subsaharyjskiej Afryki albo Bliskiego Wschodu, który przekroczył granicę tego kraju nielegalnie. W takiej sytuacji natychmiast dostałaby ochronę prawną pobytu oraz benefity socjalne, mieszkaniowe i medyczne, bez żadnego obowiązku podejmowania pracy.
Ziemkiewicz kończąc swój wpis skomentował, że Wielka Brytania całkowicie zatraciła zdrowy rozsądek, brnie w szaleństwo, i musi skończyć epicką katastrofą.
Coś wam dziś opowiem o UK. Gdyby moja córka po studiach chciała tam legalnie zostać i wykorzystać uzyskaną wiedzę na korzyść tamtejszej gospodarki (na szczęście ani jej to w głowie) to miałaby przed sobą prawdziwy slalom. Na dzień dobry, za dwuletnią "wizę absolwencką" +…
Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji
Kolejne sondaże potwierdzają, że Konfederacja cały czas umacnia swoją pozycję w polskiej polityce.
W wyborach do Sejmu w 2023 Konfederacja zajęła 5. miejsce z wynikiem 7,16% oddanych głosów na tą partię. Chociaż wynik nie zadowalał liderów Konfederacji, uznany został nawet przez niektórych jako porażkę, to jednak był to progres, ponieważ Konfederacja wprowadziła do Sejmu 18 posłów, czyli 7. więcej niż w poprzedniej kadencji.
W wyborach do Parlamentu Europejskiego Konfederacja poprawiła znaczne swój wynik. Na Konfederację oddało głos 12,08% wyborców. Dało to jej 3. miejsce na scenie politycznej. A blisko dwa razy gorsze wyniki zanotowała Trzecia Droga (6,91%) i Lewica (6,3%).
Od wyborów do Parlamentu Europejskiego notowania Konfederacji utrzymują się mniej więcej na stałym poziomie, a pozycję utrzymywania 3. miejsca potwierdzają najnowsze sondaże. Nie tylko te dotyczące poparcia dla partii politycznych, ale również sondaże prezydenckie.
Jak donos Rzeczpospolita w najnowszym sondażu parlamentarnym przygotowanym przez pracownię Opinia24 Konfederacja nadal utrzymuje się na 3. miejscu pomimo spadku poparcia o 1,4% w stosunku do poprzedniego badania tej pracowni. Konfederację popiera 12,4%, Trzecia Droga w tym sondażu ma 11,4%, a Lewica 8,2%.
Natomiast bardzo dobry wynik w sondażu prezydenckim zanotował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. W sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski 15,6% ankietowanych zadeklarowało chęć oddania głosu na polityka Konfederacji. To wzrost poparcia aż o 6,6% w stosunku do poprzedniego badania. Jednocześnie daje to Bosakowi 3. miejsce po Rafale Trzaskowskim (32,4%) i Mateuszu Morawieckim (27,6%) w walce o fotel prezydencki.
Taki wynik to duża porażka dla tak mocno pompowanego od kilku już lat Szymona Hołowni. W tym samym sondażu Hołownia notuje dopiero 4. wynik – 11,2%, co oznacza spadek o 2,4% do poprzedniego badania. Na piątym miejscu plasuje się przedstawicielka lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z wynikiem 7,9%.
Obie partie, czyli Trzecia Droga i Lewica, co prawda mają lepsze wyniki sondażowe niż uzyskały w wyborach do Parlamentu Europejskiego, ale cały czas utrzymują 4. i 5. miejsce.
Krzysztof Stanowski i Eliza Michalik / Zdjęcie: X/Stanowski i zrzut ekranowy YT/naTemat
Eliza Michalik zarzuciła Krzysztofowi Stanowskiemu, że brał pieniądze od Ziobry, a konkretnie z Funduszu Sprawiedliwości. Stanowski odpowiedział na te denuncjacje na serwisie X.
Poniżej cały komentarz do sprawy Krzysztofa Stanowskiego: Pani Eliza Michalik: “Uważam, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Prawdopodobnie te, które brał od Ziobry (…) Teraz każdy kto będzie się go czepiał o współpracę z Ziobrą i Funduszem Sprawiedliwości, to będzie można go wyśmiać”.
"Uważam, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Prawdopodobnie te, które brał od Ziobry (…) Teraz każdy kto będzie się go czepiał o współpracę z Ziobrą i Funduszem Sprawiedliwości, to będzie można go wyśmiać"
Czy może pani wskazać dowód, że brałem pieniądze od Ziobry i Funduszu Sprawiedliwości, lub też w jakikolwiek sposób współpracowałem z Ziobrą lub Funduszem Sprawiedliwości? Pójdę pani na rękę: za dowód uznam nawet tekst z chociaż trochę uznanego medium, w którym ja lub którakolwiek ze związanych ze mną firm występowała jako ta, która otrzymała przynajmniej 1 PLN z FS lub od Ziobry?
W swojej wypowiedzi nie zastanawia się pani, czy ja z Ziobrą lub FS współpracowałem, tylko pani przesądza ten fakt. Prosiłbym o źródło pani przekonania. W przeciwnym razie będę musiał uznać panią za obrzydliwą kłamczuchę, a przecież tego byśmy oboje nie chcemy.
Będę się z tą sprawą codziennie przypominał, gdyby nie udało się dziś odpowiedzieć.
Buńczuczne zapewnienia Tuska, że Polska nie będzie przyjmować żadnych narzuconych nam imigrantów i w ogóle ten system relokacji wymyślony w Unii nas nie obejmie, można włożyć między bajki.
Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek zwrócił się z pytaniem do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w tej sprawie. Odpowiedź jaką otrzymał skomentował jako “irracjonalne i groźne”.
Poniżej komentarz posła Grzegorza Płaczka zamieszczony w mediach społecznościowych:
Otrzymałem odpowiedź z MSWiA na moją interwencję poselską dot. zasad (nie)przyjmowania przez Polskę imigrantów. Otóż JAKO POSEŁ KONFEDERACJA MOGĘ OFICJALNIE POTWIERDZIĆ, IŻ POLSKI PODATNIK ZAPŁACI JUŻ WKRÓTCE ZA KAŻDEGO IMIGRANTA, KTÓREGO POLSKA NIE PRZYJMIE.
Oto szczegóły. W otrzymanym piśmie czytamy: „Państwa Członkowskie mają wybór, w jaki sposób chcą uczestniczyć w mechanizmie solidarności, a Polska nie zamierza przyjmować migrantów w ramach jego funkcjonowania.” A… MECHANIZM SOLIDARNOŚCI w przypadku odmowy przyjęcia imigrantów (a przyjmować imigrantów podobno nie będziemy!) polega na tym, że Polska ma dwa wyjścia, do których się zobowiązała. Albo będzie: 1) ponosić nieokreślony dotąd „wkład finansowy”, albo 2) przekazywać BEZPŁATNIE (w ramach „solidarności”) sprzęt lub opłacać personel, aby „obsłużyć imigrantów”.
Każda z dwóch powyższych opcji oczywiście będzie na koszt polskiego podatnika, czyli… MY POLACY będziemy tak czy owak płacić za każdego nieprzyjętego imigranta. Co więcej – Bruksela robi z Polaków idiotów, bowiem w łaskawości swojej pozwala Polakom wybrać… sposób, w jaki polskie państwo będzie płacić. Brzmi to trochę jak akt łaski feudała nad swoim wasalem.
❌ Irracjonalne i groźne! Otrzymałem odpowiedź* z @MSWiA_GOV_PL na moją interwencję poselską dot. zasad (nie)przyjmowania przez Polskę imigrantów. Otóż JAKO POSEŁ @KONFEDERACJA_ MOGĘ OFICJALNIE POTWIERDZIĆ, IŻ POLSKI PODATNIK ZAPŁACI JUŻ WKRÓTCE ZA KAŻDEGO IMIGRANTA, KTÓREGO…
— #tosiesamokomentuje (@placzekgrzegorz) July 30, 2024
Krzysztof Bosak / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji
Krzysztof Bosak skomentował na serwisie X zachowanie lewicowych dziennikarzy i komentatorów, którzy siedząc na X “są skazani na dysonans poznawczy”.
Poniżej cały komentarz Krzysztofa Bosaka: W tym całym przygnębiającym bajzlu, który mamy w Europie, jest jedna fajna rzecz: przemądrzali lewicowi komentatorzy i politycy oraz ich lewicowo-liberalni kumple nie mają gdzie pójść, więc siedzą tu na X.
Widzą przynajmniej część tych samych materiałów co my, których ich telewizje i gazety nigdy by nie pokazały. I tym samym są skazani na dysonans poznawczy i codzienne przemyślenia jak to się stało, że ich przekonania tak bardzo rozjechały się z rzeczywistością. Patrząc jak milczą na temat kolejnych wydarzeń nie powiem, żebym nie miał satysfakcji. Bo tym samym przyznają nam rację.