Hanna Gronkiewicz-Waltz

Hanna Gronkiewicz Waltz / Fot. Youtube

  • Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się do chełpliwych słów prezydenta Warszawy
  • Niefortunna wypowiedź Trzaskowskiego padła w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego
  • Trzaskowski stwierdził, że w młodości był “dupiarzem”, co miało rzekomo świadczyć o jego powodzeniu wśród kobiet
  • Słowa włodarza stolicy wywołały oburzenie, lecz znaleźli się też tacy, którzy wzięli “dupiarza” w obronę
  • Zobacz także: Dmitrij Miedwiediew o wizycie zachodnich liderów w Kijowie: “Miłośnicy żab, wątróbek i spaghetii…”

Hanna Gronkiewicz-Waltz o Trzaskowskim

Jest po prostu szczery, nie potępiłam go.

– broniła Trzaskowskiego w TVN24 poprzedniczka prezydenta stolicy.

Przypomnijmy, że podczas jednej z wypowiedzi medialnych polityk wyznał, że w młodości był właśnie “dupiarzem” wobec kobiet. Włodarz stolicy zreflektował się po jakimś czasie i przeprosił za chamską odzywkę.

Niestety, nieformalna konwencja rozmowy z Kędzierskim i Wojewódzkim sprawiła, że opisując historie sprzed 30 lat słownictwem przeniosłem się do czasów liceum. Dla takich słów nie ma i nie powinno być miejsca w przestrzeni publicznej. Wszystkich, którzy poczuli się urażeni przepraszam.

– napisał w mediach społecznościowych.

Jest po prostu szczery, nie potępiłam go, tak jak nie potępiam Klaudii Jachiry czy Franciszka Sterczewskiego za mocne określenia. Każdy ma prawo do wypowiadania się w swojej charakterystyce.

– powiedziała o Trzaskowskim Hanna Gronkiewicz-Waltz.

“Dusza samorządowca”

Była prezydent stolicy w rozmowie z TVN24 wyznała, że nie odwiedza już stołecznego ratuszu przy Placu Bankowym. W trakcie programu oceniła natomiast politykę Rafała Trzaskowskiego.

Są rzeczy kontynuowane, tak jak ja kontynuowałam Centrum Nauki Kopernik czy muzeum Polin, bo umowy były podpisane wcześniej. Rafał Trzaskowski też kontynuuje, ale ma również swoje osiągnięcia. Metro jest bardzo szybko budowane, to bardzo ważna rzecz dla życia warszawiaków. Jest dobry program żłobkowy.

– wskazywała była prezydent.

Gronkiewicz-Waltz zapytana, czy Trzaskowski ma “duszę samorządowca”, odpowiedziała, iż “jest osobą, która zna się na rzeczach ogólnych” i “jest wszechstronnie wykształcony”, także w płaszczyźnie prowadzenia polityki samorządowej, ale również “uaktywnia stolicę na forum międzynarodowym”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Władimir Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin / Fot. youtube/Business Insider

Władimir Putin stracił aż 25 procent siły lądowej

Rosja jest teraz bardziej osłabiona i już “strategicznie przegrała” wojnę na Ukrainie; Putin stracił 25 proc. siły lądowej, zdobywając bardzo niewiele.

– wskazuje dowódca brytyjskich sił zbrojnych admirał Tony Radakin, cytowany w czwartek przez stację Sky News.

Brytyjski wojskowy twierdzi, że Rosja ma problemy z uzupełnieniem strat osobowych i sprzętu. Jego zdaniem nigdy nie będzie ona w stanie przejąć kontroli nad całą Ukrainą.

To fatalny błąd Rosji. Już strategicznie przegrała (…) NATO jest silniejsze, Finlandia i Szwecja chcą się przyłączyć (do NATO – dop. red.).

– powiedział brytyjski admirał.

Rosyjska machina haruje i zajmuje każdego dnia kilka kilometrów (…) Dla Ukrainy to trudne, ale to będzie długa walka. Wspieramy Ukrainę, a ona sama pokazała, jak bardzo jest odważna.

– dodał Radakin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nczas

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

  • Wyborcy Koalicji Obywatelskiej powątpiewają w zdecydowanej większości w zapał bojowy Polaków
  • Najnowszy sondaż pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl dotyczy heroizmu polskiego społeczeństwa w przypadku wojny
  • Tylko 33 procent wyborców KO uważa, że Polacy wykazaliby się “równie bohaterską” postawą co Ukraińcy
  • Ogółem 47 procent ankietowanych wychodzi z założenia, że rodacy dorównaliby bohaterstwem Ukraińcom
  • 66 procent elektoratu Prawa i Sprawiedliwości uważa, że podczas ewentualnej wojny nasz naród broniłby się równie zaciekle jak sąsiedzi
  • Zobacz także: Dmitrij Miedwiediew o wizycie zachodnich liderów w Kijowie: “Miłośnicy żab, wątróbek i spaghetii…”

Wyborcy Koalicji Obywatelskiej nie wierzą w heroizm Polaków

Pracownia Social Changes zapytała w badaniu, czy Polacy walczyliby z Rosją “równie bohatersko” jak Ukraińcy.

Respondentom zadano następujące pytanie:

Jak się Pani/Panu wydaje – gdyby Rosja zaatakowała nasz kraj, to czy Polacy walczyliby równie bohatersko jak walczą Ukraińcy?

47 procent ankietowanych stwierdziło, że Polacy walczyliby z Rosją “równie bohatersko” co Ukraińcy, w tym 22 proc. osób zaznaczyło opcję “zdecydowanie”, a 25 proc. – “raczej”. Natomiast przeciwnego zdania jest 33 proc. respondentów – 13 proc. “zdecydowanie” oraz 20 proc. “raczej”. Ponadto, 20 proc. badanych zaznaczyło odpowiedzieć “trudno powiedzieć”.

66 procent sympatyków Prawa i Sprawiedliwości uważa, że Polacy wykazaliby się bohaterską postawą. Wśród wyborców Polski 2050 Szymona Hołowni wskaźnik ten wynosi 51 proc., zaś Koalicji Obywatelskiej –jedynie 33 procent.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Michał Woś

Michał Jelonek zaprasza na Dzień Na Żywo / fot. medianarodowe.com

  • Wojciech Sumliński, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i Robert Telus wystąpią dzisiaj na antenie Mediów Narodowych w programie “Dzień na żywo”
  • Od środy 4 maja Media Narodowe rozpoczęły nadawanie w zupełnie nowym wydaniu
  • Od poniedziałku do piątku widzowie naszego kanału na YouTube będą mogli oglądać nasze programy na żywo o godzinie 9:00 rano
  • Nowy, lepszy format emisji to odpowiedź na zapotrzebowania widzów, którzy oczekiwali jednego, stałego i regularnego pasma
  • Programy poprowadzą red. Michał Jelonek oraz publicysta Jan Bodakowski
  • Zobacz także: Dmitrij Miedwiediew o wizycie zachodnich liderów w Kijowie: “Miłośnicy żab, wątróbek i spaghetii…”

Wojciech Sumliński, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i Robert Telus w MN

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Media Narodowe

Zdjęcie ilustracyjne

Fot. CMAS-World Underwater Federation

Co to jest Freediving?

Freediving to swobodne nurkowanie na wstrzymanym oddechu. Podczas zanurzenia nurek nie używa akwalungu. Mistrzostwa świata w tej dyscyplinie rozgrywane są w konkurencjach głębokościowych, gdzie celem jest osiągnięcie jak największej głębokości oraz w konkurencjach basenowych, gdzie celem jest osiągnięcie jak największego dystansu. Zawody międzynarodowe organizuje międzynarodowa federacja AIDA, a także Światowa Konfederacja Sportów Podwodnych CMAS. Nasi reprezentanci od lat należą do światowej czołówki we freedivingu, zdobywając wiele medali, jednak startując przeważnie w zawodach AIDA. Od niedawna możemy cieszyć się również z sukcesów naszych reprezentantów także w bardziej znanej i starszej organizacji CMAS. Na mistrzostwach świata w konkurencjach basenowych, które odbyły się w tym roku w dniach 10-16 czerwca w Belgradzie biało-czerwoni odnieśli wielki sukces, po raz pierwszy w historii okazali się jedną z najlepszych reprezentacji zdobywając tylko o jeden medal mniej niż najlepsza kadra Włoch.

Mistrzostwa świata dzień po dniu

Mistrzostwa w Serbii rozpoczęły się dla nas rewelacyjnie. W pierwszej konkurencji – pływanie dynamiczne bez płetw (Dynamic Apnea Without Fins – DNF) – zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn najlepsi okazali się Polacy. Julia Kozerska przepłynęła dystans 210 m. ustanawiając nowy rekord świata! Dla naszej wicemistrzyni świata z 2018 roku z AIDA to pierwszy złoty medal w tej randze zawodów. Mateusz Malina to najbardziej utytułowany freediver w Polsce. Do złotego medalu wystarczył naszemu dotychczas trzykrotnemu mistrzowi świata z AIDA (2015, 2016, 2018) dystans 233 m. choć jego rekord świata wynosi 244 m. Brąz w tej konkurencji wywalczyła jeszcze druga z naszych zawodniczek – Magdalena Solich-Talanda, mistrzyni świata z 2018 roku z AIDA.

Kolejny dzień przyniósł nam kolejne dwa medale. Oba zdobyte w konkurencji – pływanie dynamiczne w płetwach podwójnych (Dynamic Apnea With Bifins – DBF).

Ponownie na podium stanęli Magdalena Solich-Talanda, która zajęła 2 miejsce wynikiem 248,7 m. przegrywając złoto tylko o niecałe 2 metry oraz Mateusz Malina, który zajął również 2 miejsce wynikiem 274 m. przegrywając złoto jeszcze mniejszą różnicą – tylko o niecały metr.

Trzeci dzień zmagań przyniósł nam jeden medal.

W konkurencji statyczne wstrzymywanie oddechu (Static Apnea – STA) srebro wywalczyła zdobywając swój drugi medal w Belgradzie Julia Kozerska wstrzymując oddech pod woda na… niebywałe – 8 minut i 1 sekunda.

Ostatniego dnia wzbogaciliśmy się jeszcze o kolejne trzy medale. Wszystkie w konkurencji – pływanie dynamiczne z płetwami (Dynamic Apnea With Fins – DYN).

Po raz trzeci w tych zawodach na podium stanęły Magdalena Solich-Talanda zdobywając srebro wynikiem 262 m. oraz Julia Kozerska zdobywając brąz wynikiem 256 m. Dla tej pierwszej jest to już 8 krążek mistrzostw świata w karierze, dla tej drugiej to już 6 krążek w tej randze imprezie. Największym naszym bohaterem został jednak Mateusz Malina, który po raz trzeci stanął na podium i po raz drugi zdobył złoto w stolicy Serbii. Nasz zawodnik ustanowił również niesamowity rekord świata w DYN, przepłynął na wstrzymanym oddechu aż 321 metry, aż o 35 metrów więcej niż drugi zawodnik z Francji. To kolejny wielki sukces Mateusz Maliny, który w swym dorobku ma już 13 medali światowego czempionatu w tym aż 5 tytułów mistrza świata.

Polska potęgą we Freedivingu! Zajmujemy 2 miejsce w klasyfikacji medalowej mistrzostw świata!

Mistrzostwa świata w konkurencjach basenowych kończymy więc z dorobkiem aż 9 medali, nasi reprezentanci zdobyli aż 3 złote, 4 srebrne i 2 brązowe krążki, co dało nam 2 miejsce w klasyfikacji medalowej mistrzostw. Nieznacznie przegrywając z jedną z największych potęg swobodnego nurkowania reprezentacją Włoch (4,3,3). Za nami znalazły się takie silne nacje jak Chorwacja (3,2,1) czy Francja (1,2,2). Gratulacje dla naszych freediverów!

Wyniki mistrzostw świata i pozostałych naszych reprezentantów

Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew / Fot. YouTube

Dmitrij Miedwiediew szydzi z przywódców

Do sprawy w prześmiewczy i kpiący sposób odniósł się Miedwiediew. W ostatnim czasie zasłynął bardzo dosadnymi komentarzami i pogróżkami. Nerwowo reagował, gdy Finlandia i Szwecja ogłosiły chęć dołączenia do NATO. Groził też Polsce za to, iż ta wspiera Ukrainę.

Europejscy miłośnicy żab, wątróbek i spaghetti kochają przyjeżdżać do Kijowa.

– napisał na Twitterze Miedwiediew.

Bez pożytku. Obiecują Ukrainie członkostwo w Unii Europejskiej i stare haubice. Napiją się wódki i pojadą pociągiem do domu, jak sto lat temu. I wszystko w porządku. Ale to nie przybliży Ukrainy do pokoju. Zegar tyka.

– dodał Miedwiediew.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wmeritum

Paweł Kukiz

Paweł Kukiz postawił PiS ultimatum. / fot. PAP/Radek Pietruszka

  • Paweł Kukiz przekonuje w rozmowie z “Rzeczpospolitą”, że wykreślenie jego partii z rejestru nie jest dla niego większym problemem
  • Partia zostanie zdelegalizowana z powodu niezłożenia sprawozdania finansowego
  • Polityk stwierdził, że tak naprawdę nigdy nie interesował się swoją partią i nie przykładał do niej szczególnej wagi
  • “Rzeczpospolita” podkreśla jednak, że wykreślenie partii Kukiza może mieć dla posła odczuwalne konsekwencje
  • Gdyby Kukiz zdecydował się na samodzielny start, nie mógłby liczyć na subwencje wyborcze, przysługujące wyłącznie partiom
  • Od pewnego czasu pojawiają się pogłoski, że polityk wystartuje w przyszłym roku z list Prawa i Sprawiedliwości
  • Zobacz także: Radosław Sikorski: Szkoda, że nacjonaliści ze Zjednoczonej Prawicy tak zdegradowali naszą pozycję

Paweł Kukiz straci partię

Przez niezłożenie sprawozdania finansowego K’15 zostanie zdelegalizowane.

– informuje w piątek “Rzeczpospolita”.

Paweł Kukiz założył swoją partię dopiero w 2020 roku, by zyskać “kolejne narzędzie” do wpływania na krajową politykę. Okazuje się jednak, że twór po zaledwie dwóch latach działalności zakończy swoją egzystencję. Partia nie złożyła w Państwowej Komisji Wyborczej dokumentów finansowych, więc zostanie zdelegalizowana.

Dziennik wskazuje, że obowiązek składania sprawozdania finansowego ciąży na wszystkich kilkudziesięciu partiach w Polsce, nawet takich, które nie mają dochodów i wydatków. Co roku sprawozdań nie składa kilka, najczęściej kanapowych ugrupowań, a tym razem jest wśród nich znana nazwa – właśnie K’15.

Zgodnie z ustawą o partiach politycznych “w przypadku niezłożenia przez partię polityczną sprawozdania w terminie (…) Państwowa Komisja Wyborcza występuje do sądu z wnioskiem o wykreślenie wpisu tej partii z ewidencji”, a sąd “po przeprowadzeniu rozprawy wydaje postanowienie o wykreśleniu wpisu partii politycznej z ewidencji”.

– podaje “Rz”.

Kukiz może mieć problemy

W rozmowie z “Rzeczpospolitą” koalicjant obozu władzy twierdzi, że delegalizacja ugrupowania nie stanowi dla niego większego problemu.

Założyć chcieli ją działacze. Powiedziałem im: “jeśli chcecie, to zakładajcie i pilnujcie formalności”.

– przekonuje dzisiaj polityk.

Dodaje, że do swojej partii nie przykładał większego znaczenia. 

Tworzenie partyjnych molochów nigdy mnie nie interesowało. Wręcz przeciwnie, przeszedłem do polityki, by walczyć z bolszewicką konstrukcją, jaką mają wszystkie duże partie w naszym kraju.

– mówi Kukiz.

“Rzeczpospolita” wskazuje natomiast, że wykreślenie partii Kukiza może mieć jednak dla niego odczuwalne konsekwencje. Gdyby zdecydował się na samodzielny start, nie mógłby liczyć na subwencje wyborcze, przysługujące tylko partiom. Jego ruch nigdy ich dotąd nie wywalczył, właśnie dlatego, że Kukiz długo wzbraniał się przed założeniem partii.

Czy jednak do wykreślenia dojdzie do czasu wyborów, nie jest pewne, bo w ostatnich latach procedury się przedłużają. W ewidencji wciąż widnieją ugrupowania, które nie złożyły sprawozdań finansowych za 2019 i 2020 rok. Są wśród nich np. Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza albo Demokracja Bezpośrednia. Ta druga, mimo nieposiadania żadnego posła, tworzy z ruchem Kukiza koło w Sejmie Kukiz’15-Demokracja Bezpośrednia. Podobnie jak K’15 powinna zniknąć z rejestru z powodu niezłożenia dokumentu za 2020 rok.

– zauważa gazeta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

sekretarz obrony USA

Sekretarz obrony USA Lloyd Austin / fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Sekretarz obrony USA o powiększeniu NATO

NATO jest bliskie powitania dwóch nowych państw członkowskich; Finlandia i Szwecja podjęły historyczną decyzję, by ubiegać się o członkostwo, a to odzwierciedla atrakcyjność podstawowych wartości Sojuszu Północnoatlantyckiego.

– powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Brukseli sekretarz obrony USA Lloyd Austin.

Razem podjęliśmy wyzwanie wojny z wyboru Putina i rosyjskiego ataku na bezpieczeństwo transatlantyckie. (…) NATO pokazało światu, że pozostaje podstawowym forum konsultacji, decyzji i działań w zakresie bezpieczeństwa transatlantyckiego. Razem zareagowaliśmy szybko i zdecydowanie na bezpodstawną, bezprawną i lekkomyślną inwazję Rosji na Ukrainę.

– podkreślił Amerykanin.

Austin wskazał, że zobowiązanie USA na rzecz NATO i artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, dotyczącego zobowiązania sojuszników do kolektywnej obrony, pozostaje “niewzruszone”. Polityk wezwał także sojuszników do zwiększenia dostaw broni dla Ukraińców.

Ukraina stoi przed decydującym momentem na polu bitwy. Musimy zatem zintensyfikować nasze wspólne zaangażowanie i podwoić wysiłki, aby mogła się bronić. 

– dodał Lloyd Austin.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

  • Mateusz Morawiecki odniósł się do pojawiających zarzutów opozycji
  • Politycy PO krytykują rząd za to, że we wczorajszych rozmowach w Kijowie nie uczestniczył nikt z Polski
  • Na Ukrainę pojechali Olaf Scholz, Emmanuel Macron i Mario Draghi
  • Przywódcom towarzyszył także prezydent Rumunii Klaus Iohannis
  • Zachodni liderzy poparli dążenia Kijowa do członkostwa w Unii Europejskiej
  • Opowiedzieli się także za natychmiastowym przyznaniem Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej
  • Zobacz także: HIT! Ogłosiła autonomię swojej posiadłości. Bąbek: “Taka moja wola nadana od stwórcy” [+WIDEO]

Mateusz Morawiecki odpowiada opozycji

Podczas czwartkowych rozmów w Kijowie, zachodni politycy złożyli wiele deklaracji i obietnic. Emmanuel Macron obiecał, że Francja dostarczy Ukrainie sześć dodatkowych dział Cezar dalekiego zasięgu, które mają pomóc w odparciu rosyjskich ataków w Donbasie.

Tymczasem politycy opozycji krytykują rząd Zjednoczonej Prawicy za to, że w rozmowach w Kijowie nie uczestniczył nikt z Polski.

Dziś w Kijowie są Macron, Scholz i Draghi. Po oczach bije nieobecność Morawieckiego i faktyczny koniec Trójkąta Weimarskiego. #PiS prowadzi niepotrzebnie antyunijną politykę zagraniczną. To gorzej niż samotność. To głupota.

– napisał na Twitterze polityk Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

W podobnym tonie wypowiedział się także Radosław Sikorski.

W Kijowie zastępuje nas prezydent Rumunii. Dobrze, że będzie rozsądny głos naszego regionu, ale szkoda, że nacjonaliści z Zjednoczonej Prawicy tak zdegradowali naszą pozycję międzynarodową.

– napisał wczoraj na Twitterze były szef MSZ.

Krytykom działań rządu wobec Ukrainy odpowiedział w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zamieścił wpis, w którym przypomniał o wizycie premierów w Kijowie z połowy marca oraz o konsultacjach międzyrządowych, jakie odbyły się niedawno.

Gdy pojechaliśmy jako pierwsi do ostrzeliwanego Kijowa, to mówili, że niepotrzebnie. Gdy przeprowadziliśmy pierwsze konsultacje międzyrządowe – mówili że to bez sensu. Gdy 3 miesiące po naszej wizycie pojechali inni, to pytają dlaczego nas tam nie ma. Nasza kochana opozycja znowu przegrała w nierównej walce z logiką.

– napisał Morawiecki na Facebooku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Microsoft zakończył wsparcie techniczne dla Internet Explorer

Koniec wsparcia technicznego dla przeglądarki Internet Explorer / Fot. Twitter

Decyzję w sprawie przeglądarki Internet Explorer Microsoft podjął jeszcze w 2021 roku. Technologiczny gigant zaleca użytkownikom IE korzystanie z przeglądarki Microsoft Edge.

Internet Explorer z pewnością miała wpływ na to, jak korzystamy z internetu. Przeglądarka pojawiła się na komputerach z systemem Windows w 1998 roku. W 2004 roku aż 95 procent użytkowników internetu korzystało właśnie z tej przeglądarki.

Później jednak produkt Microsofta zaczął przegrywać rywalizację z szybszymi przeglądarkami takimi jak Mozilla Firefox, Safari czy Chrome. Użytkownicy często narzekali, że Internet Explorer działa wolno, często się zacina i jest podatna na ataki hakerskie. Przeglądarka była i jest często wyśmiewana w memach.

Wpływ na zmniejszenie się liczby osób korzystających z przeglądarki miał też wzrost popularności smarfonów. Urządzenia w zależności od tego, na jaki miały system operacyjny posiadają już zainstalowane przeglądarki. Na przykład na smartfonach firmy Apple mają wgraną przeglądarkę Safari.

Dziś mniej niż 1 proc. internautów korzysta z przeglądarki Internet Explorer. Ci, którzy posiadają komputery z systemem Windows 8.1 i jego starszymi wersjami, nadal będą mogli korzystać z tej przeglądarki.

Na dodatek w przeglądarce Microsoft Edge pozostawiono też “tryb IE”, który pozwala programistom uzyskać dostęp do przeglądarki.  

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl