Sierakowice były świadkiem odsłonięcia pomnika upamiętniającego żołnierzy szwadronu 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Stanął niedaleko kościoła pod wezwaniem świętego Marcina z Tours. Został sfinansowany przez gdańskie Oddziałowe Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN. Dowódcą owej brygady był podporucznik Zdzisław Badocha o pseudonimie Żelazny.
Będący wiceszefem Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski stwierdził, że upamiętniając tychże żołnierzy, IPN staje się “instytutem przyszłości narodowej”, ponieważ
pamięć nierozerwalnie łączy się z przyszłością.
Oznajmił, iż żołnierze Wojska Polskiego walczyli o wolne Kaszuby w ramach państwa polskiego.
Bardzo wielu ludzi dostrzegło w nich promyk nadziei na wolną i niepodległą Polskę. Ich pojawienie się tutaj, bez wątpienia przyczyniło się do druzgocącej klęski komunistów w tzw. referendum ludowym. Kaszubi odrzucili system komunistyczny, za co później wzmogły się represje, aresztowania i długoletnie więzienia.
“Wspaniały przykład Sierakowic”
Europosłanka PiS-u Anna Fotyga stwierdziła, że uroczystość ma duże znaczenie dla tamtejszych mieszkańców.
Jestem przekonana, że ta pamięć żyje tutaj w rodzinach i – prawdę powiedziawszy – to bardziej nam jest potrzebne uświadomienie sobie, z jakim trudem walczono o polską niepodległość i suwerenność. Przykład Sierakowic jest po prostu wspaniały.
5. Wileńska Brygada Armii Krajowej zajęła Sierakowice 23 maja 1946 roku.
Po mszy w katedrze polowej Wojska Polskiego przed Grób Nieznanego Żołnierza odbyła się defilada. Wzięło w niej kilkaset osób. Głównie uczniów klas wojskowych, rekonstruktorów i działaczy ugrupowań nacjonalistycznych – Obozu Narodowo Radykalnego (któremu organizatorzy zabronili nieść w marszu flag i transparentów ONR), Trzeciej Drogi (która musiała schować flagi), Młodzieży Wszechpolskiej, i Narodowego Odrodzenia Polski (zapewne organizatorzy byli niezorientowani co to jest NOP, bo NOP transparent mógł nieść). Ze znanych polityków był wiceminister rolnictwa Kowalski z Solidarnej Polski.
Uroczystości wsparł: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Wołyń, Stowarzyszenie im. Kazimierza Wielkiego, Garnizon Warszawa i Pułk Reprezentacyjny Wojska Polskiego. W komitecie honorowym uroczystości znaleźli się: Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Henryk Kowalczyk, Minister Edukacji Narodowej prof. Przemysław Czarnek, Minister Funduszy i Polityki Regionalnej Grzegorz Puda, Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk, Minister Sportu i Turystyki Kamil Bortniczuk, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk, Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, Arcybiskup Metropolita Krakowski ks. prof. Marek Jędraszewski, Arcybiskup Metropolita Białostocki ks. dr Józef Guzdek, Biskup polowy Wojska Polskiego dr Wiesław Lechowicz, Biskup Łomżyński ks. dr Tadeusz Bronakowski, Członek Zarządu PKP S.A. dr Rafał Zgorzelski, Dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce Janusz Kotowski, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Osób tych na defiladzie nie było.
Z przed Katedry Polowej WP wyruszyła Defilada żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego w 80. rocznicę powstania NSZ i AK. pic.twitter.com/jjh2Yco7UR
Jan Bodakowski 17.09.2022 precz z rosyjskim imperializmem / Jan Bodakowski 17.09.2022 precz z rosyjskim imperializmem
Powodem interwencji policji była tablica „precz z roSSyjskim imperializmem” trzymana przez Jana Bodakowskiego. Policja miała podejrzenia, że litery SS w słowie „roSSyjskim” to szerzenie nazizmu. Obfotografowana tablica i dane Jana Bodakowskiego będą przedmiotem specjalnego śledztwa.
Choć zakazane jest w Polsce propagowanie nazizmu to działanie policji polegające na podejrzewaniu o szerzenie nazizmu osób wykorzystujących symbolikę związana z nazizmem krytycznie wobec nazizmu, jest działaniem nierozsądnym. Jan Bodakowski wykorzystał, na antyrosyjskim transparencie, podczas antyrosyjskiej demonstracji, litery SS w słowie „roSSyjskim” w celu krytyki zbrodniczego imperializmu rosyjskiego, a nie po to, by udzielić poparcia dla Rosji czy nazizmu. Takie działanie policji podważa zaufanie dla niej, bo jest nie tylko formą zastraszania osób aktywnych politycznie, ale i marnowaniem środków oraz sił policji na głupie działania.
Można było mieć nadzieje, że takie sytuacje to przeszłość. W 2003 Jan Bodakowski został zatrzymany i był przesłuchiwany, było prowadzone przeciwko niemu postępowanie policyjne i sądowe, bo na demonstracji przeciwko integracji z Unią Europejską miał tablice, na której były litery „UE = swastyka + sierp i młot”. Taki napis policja uznała za propagowanie nazizmu. Była to forma prześladowania przeciwników integracji z UE.
Widać, że policja potrzebuje instrukcji, jak odróżniać osoby propagujące nazizm od osób krytykujących nazizm by nie marnowała czasu na ustalanie czy antynaziści to naziści. Tym bardziej, że na tej samej podstawie co spisano Jana Bodakowskiego spisani powinni być posłowie PiS (w tym marszałkini sejmu Gosiewska) występujący w sejmie w koszulkach „achtung RuSSia” Wojciecha Korkucia.
17.09.2022 zostałem spisany przez policje po demonstracji rocznicowej przed rosyjską ambasadą za tablice z napisem "precz z roSSyjskim imperializmem" SS w słowie rosyjskim zostało uznane za podejrzenie szerzenia nazizmu pic.twitter.com/irmzll27v6
Prócz Krzysztofa Bosaka, Kai Godek, Korwina, przedstawicielki Ordo Iuris, wśród wielu innych osób przemawiających byłem i ja. W swojej przemowie podkreśliłem, że You Tube jako faktyczny monopolista nie ma prawa odmawiać świadczenia usługi – mógłby to robić, gdyby było kilka takich firm mających podobny udział w rynku, gdyby istniała realna możliwość przeniesienia się na platformę o podobnym zasięgu – odmawiać usługi może np. ksero, bo takich punktów jest wiele. Stwierdziłem też, że wszelkie wyłączenia stron czy kanałów za łamanie prawa powinny być przeprowadzane na drodze procesu sądowego, a nie decyzją urzędnika, który nawet nie podaje powodów swojego działania.
W swoim przemówieniu zadeklarowałem, że jako demokrata, wierzę w to, że gwarancją moich wolności jest ochrona wolności moich adwersarzy politycznych, to, że wolność słowa jest niezbędna do rozwoju życia społecznego, a cenzura prowadzi do tego, że nie ma dyskusji jak rozwiązywać problemy społeczne, bo nie wolno o nich pisać i mówić.
W pewnym momencie zaatakowały mnie dobrze sytuowane emerytki. Nie spodobała im się moja bluza antyputinowska. Wrzeszczały, że nie jestem Polakiem, tylko sługusem pedalskiego USA, banderowcem. Emerytki głosiły, że 17 września napadli na Polskę Ukraińcy z Armii Czerwonej, a Rosja nie ma nic wspólnego z komunizmem. Element prorosyjski negował też to, że dzisiejsza Rosja dumna jest z komunizmu.
Demonstracja nie dość, że nieliczna (co jest normą w Polsce) to jeszcze stała się okazją dla wygłaszania bardzo dziwnych poglądów przez część prelegentów. Tak jak wstyd było występować na scenie z niektórymi z prelegentów, tak wstyd było stać w tłumie, w którym byli sympatycy aktora używającego pseudonim Jabłonowski (a mającego nazwisko jak rabi Awram Olszański z Bracławia). Ja się przełamałem, bo uważam, że należy walczyć z cenzurą.
17. mistrzostwa świata w zapasach odbyły się w tym roku w stolicy Serbii Belgradzie w dniach 10-18 września. Nasi reprezentanci wystąpili w 20-osobowym składzie: 6 zapaśników w stylu klasycznym, 7 zapaśników w stylu wolnym i 7 zapaśniczek w stylu wolnym kobiet. W zawodach nie wystartował nasz ubiegłoroczny mistrz świata w kategorii 70 kg w stylu wolnym Magomedmurad Gadżijew. Mieliśmy jednak w składzie wielu innych medalistów mistrzostw świata i Europy. Niestety żadnemu naszemu zapaśnikowi zarówno w stylu klasycznym jak i wolnym nie udało się stanąć na podium. Bardzo dobrze wypadły natomiast nasze zapaśniczki, które wywalczyły 3 brązowe krążki.
Najpierw brąz zdobyła Anna Łukasiak w kategorii 50 kg. Na początek wygrała z Julie Sabatié z Francji i w 1/4 przegrała z Yui Susaki z Japonii. Później w repasażach pokonała Nguyễn Thị Xuân z Wietnamu, aby w pojedynku o brązowy medal pokonać Nigeryjkę Mercy Genesis. To kolejny jej medal mistrzowski po brązowych krążkach zdobytych na mistrzostwach Europy w 2021 i 2022 roku.
Drugi brąz wywalczyła Anhelina Łysak w kategorii 57 kg. Ukrainka, która od 2021 roku reprezentuje barwy Polski najpierw wygrała z Saritą z Indii, a w 1/4 przegrała z Helen Maroulis z USA. W repasażu pokonała z Emmę Tissinę z Kazachstanu, a w pojedynku o trzecie miejsce wygrała z Erchembajaryn Dawaaczimeg z Mongolii. To jej kolejny medal w karierze na mistrzowskiej międzynarodowej imprezie, wcześniej zdobyła srebro na mistrzostwach Europy w 2021 roku jako reprezentantka Polski a jeszcze wcześniej brąz również na mistrzostwach Europy w 2020 roku, ale jako Ukrainka.
Trzeci brązowy medal zdobyła Jowita Wrzesień w kategorii 59 kg. W ćwierćfinale wygrała z Mansi Ahlawat z Indii, a w półfinale przegrała z Norweżką Grace Bullen. W walce o trzecie miejsce z wygrała Bat-Erdeniin Erdenesuvd z Mongolii. To jej pierwszy taki sukces na mistrzowskiej imprezie.
Wyniki pozostałych naszych reprezentantów:
Kobiety styl wolny
Katarzyna Krawczyk – 15 m. (53 kg) * Przegrała z Lucíą Yépez z Ekwadoru.
Roksana Zasina – 9 m. (55 kg) * Wygrała z Luisą Valverde z Ekwadoru, a w 1/4 przegrała z Amerykanką Jacarrą Winchester.
Natalia Strzałka – 22 m. (68 kg) * Przegrała z Sofią Georgiewą z Bułgarii.
Patrycja Sperka – 14 m. (72 kg) * Przegrała z Svetlaną Oknazarovą z Uzbekistanu.
Mężczyźni styl klasyczny
Michał Tracz – 15 m. (60 kg) * Wygrał z Helarym Mägisalu z Estonii i przegrał z Amerykaninem Ildarem Hafizovem.
Mateusz Bernatek – 7 m. (67 kg) * Wygrał z Pedro Caldasem z Portugalii i z Francuzem Mamadassą Syllą, a w ćwierćfinale przegrał z Mate Nemešem z Serbii. W repasażach przegrał z Turkiem Muratem Fıratem.
Gework Sahakian – 14 m. (72 kg) * Wygrał z Gruzinem Szmagi Bolkwadze i w ćwierćfinale przegrał z Selçukiem Canem.
Szymon Szymonowicz – 27 m. (87 kg) * Przegrał z Nursułtanem Tursynowem z Kazachstanu.
Tadeusz Michalik – 19 m. (97 kg) * Przegrał z Beksułtanem Machmudowem z Kirgistanu.
Rafał Krajewski – 22 m. (130 kg) * Przegrał z Daniłą Sotnikowem z Włoch.
Styl wolny
Eduard Grigorew – m. (61 kg) * Przegrał z Sethem Grossem z USA.
Krzysztof Bieńkowski – m. (65 kg) * z Rumunem Stefanem Comanem.
Kamil Rybicki – m. (74 kg) * Przegrał z Chietagiem Cabołowem z Serbii.
Sebastian Jezierzański – 5 m. (86 kg) * Wygrał z Fatihem Erdinem z Turcji i Achmiedem Magomajewem z Bułgarii, a 1/4 przegrał z Hasanem Jazdanim. W repasażu wygrał z Ivanem Ichizlim z Moldawii, a w walce o brązowy medal przegrał z Borisem Makojewem z Słowacji.
Radosław Marcinkiewicz – 5 m. (92 kg) * Wygrał z Vicky z Indii i Gieorgijem Rubajewem z Mołdawii, a w 1/4 przegrał z Amerykaninem J’denem Coxem. W repasażach pokonał Bi Yuxianga z Chin, a w walce o brązowy medal uległ Osmanowi Nurmagomiedowi z Azerbejdżanu.
Zbigniew Baranowski – m. (97 kg) * z Amerykaninem Kyle Snyderem. Robert Baran – 17 m. (125 kg) * Przegrał z Haydenem Zillmerem z USA.
W ramach swej tyranii nad Polakami polskojęzyczna pseudointeligencja (wyhodowana przez komunistycznego okupanta, który zniszczył prawdziwą polską inteligencję, by zabrakło Polakom liderów i autorytetów, będących zarzewiem oporu przeciwko tyranii) decydowała wbrew faktom i zgodnie z zabobonami, kto jest przyzwoity, nowoczesny, godny zaufania.
Tyranię pseudointeligencji podważyła afera Rywina (która ukazała powiązania pseudo elit III RP z pseudo elitami PRL) oraz powstanie Instytutu Pamięci Narodowej (który ukazał komunistyczne zbrodnie na polskich patriotach). Prawda o pseudoelitach sprawiła, że Polacy przestali uważać je za godne naśladowania.
Inteligencja na zachodzie i w naszym kraju jest głównie irracjonalnie lewicowa i pseudoliberalna. Wykształcenie zapewnia jej wpływy. Poczucie przynależności do kasty braminów sprawia, że bezpodstawnie czuje się lepsza i izoluje się od reszty społeczeństwa, które uznaje za kastę pariasów. Pseudo inteligencje w jej klasowej pogardzie dla biedniejszych od niej Polaków utwierdzał dobrobyt, w jakim żyje.
Trudno zrozumieć popularne przeświadczenie o uznawaniu inteligencji za autorytet po doświadczeniach komunizmu i nazizmu, kiedy to komuniści stworzyli własną pseudointeligencję, a naziści zostali poparci przez niemieckich inteligentów, nawet zanim zdołali zdobyć władzę. Pogarda pseudo inteligencji dla ludu sprawiła, że lud w Polsce przestał widzieć w elicie liderów – powodowało to dużą frekwencję w wyborach, popularne przekonanie, że nie ma znaczenia, kto rządzi, bo wszyscy robią to samo. Przejęcie przez PiS władzy w wyborach było buntem ludu przeciwko pseudo elicie, która tym ludem pogardza.
W naszym kraju upadł etos inteligencji, który przed II wojną światową głosili i realizowali między innymi narodowcy. W III RP polskojęzycznej pseudo inteligencji obcy jest etos zakładający, że „inteligent powinien nie tylko dbać o podniesienie poziomu cywilizacyjnego Polaków i przez to przybliżać ich do wolności, ale musi […] być także nosicielem cnót i wartości”, które budują Polskę. Przykładem tego jest inteligencja w II RP.
W III RP (wyrosła ze stworzonej przez komunistów pseudo inteligencji) współczesna pseudo inteligencja gardzi Polakami, jako narodem zaściankowym, zacofanym, religijnym i przywiązanym do tradycyjnych wartości. Współczesna pseudo inteligencja w naszym kraju swoją ojczyznę widzi w wyidealizowanym zachodzie oraz odrzuca solidaryzm społeczny, wyznaje darwinizm społeczny (obwiniając poszkodowanych transformacją postkomunistyczną o własną biedę). Pseudo inteligencja, choć innym narzucała darwinizm, to sama pasożytowała i pasożytuje na środkach publicznych. Lewicowa i pseudo liberalna pseudo inteligencja w naszym kraju dążyła do wdrukowania Polakom „braku empatii i współczucia” wobec słabszych.
Pseudoelita awangardą rewolucji
Pseudoelita jest awangardą tęczowej rewolucji, odgórnie narzuca rewolucję obyczajową i kreuje przez to konflikty społeczne. Odrzucenie przez pseudo elity wartości konserwatywnych skłoniło lud do zaprzestania postrzegania pseudo inteligencji jako elity. Lud szczególnie dziś jest bardziej konserwatywny od pseudo inteligentów i nie ma ciągot rewolucyjnych jak pseudo inteligencji. To, że lud jest o wiele bardziej konserwatywny i realistyczny od pseudo elit pokazuje, jak szkodliwe są rojenia różnej maści monarchistów i przeciwników demokracji. Wbrew monarchistycznym i antydemokratycznym bredniom to demokracja, a nie jej likwidacja jest gwarancją obrony zachodniej cywilizacji przez wyznawanymi przez lewicę i pseudo liberałów różnymi destruktywnymi społecznie prądami, które wbrew woli społeczeństwa chcą konserwatywnemu ludowi narzucić pseudo inteligenci. Konserwatyzm ludu jest zresztą przyczyną, dla której dzisiejsza lewica i pseudo liberałowie są antydemokratyczni – czego wyrazem jest antydemokratyczna praktyka działań Unii Europejskiej.
Dziś społeczeństwo podzielone jest na lewicowych oraz pseudo liberalnych utopistów i konserwatywnych realistów. Przepaść między szkodliwymi społecznie utopistami a działającymi na rzecz społeczeństwa realistami stała się gigantyczna. Irracjonalne lewicowe i pseudo liberalne pseudo elity odrzucają wszelkie racjonalne argumenty i stosują werbalny terror. Lud odrzuca irracjonalny relatywizm i postmodernizm, bo wie, jaka jest rzeczywistość. Kiedy lud weryfikuje empirycznie rzeczywistość, to inteligencja żyje urojeniami wbrew faktom, i tworzy cały aparat do podtrzymywania i obrony swoich lewicowych urojeń.
Zniszczona nauka
Lewica i pseudoliberałowie swoimi zabobonami z terroryzowali naukę. Pseudo inteligencja woli lewicowe i pseudo liberalne zabobony niż fakty, Pseudo naukowcy stali się strażnikami lewicowej i pseudo liberalnej rewolucji, apostołami lewicowych i pseudo liberalnych zabobonów. Uczciwi prawdziwi naukowcy są prześladowani za obronę faktów i krytykę zabobonów.
Odmiennie oceniający rzeczywistość niż pseudo inteligencja, są przez nią prześladowani. Szczekanie tych samych bredni co pseudo inteligencja zapewnia granty i blichtr. Lewicowcy i pseudo liberałowie uważają, że przywództwo i zaszczyty się im należą z natury, bo zgodnie z teorią Marksa stanęli na szczycie drogi dziejowej i są „najwyższym stadium rozwoju człowieka”, o czym świadczy to, że są wyzwolone „z więzów religii, tradycji, narodowości, moralność”, praw natury i dziedzictwa przeszłości.
Bramini nowej ery
Pseudointeligencja przypisuje sobie prawo do tworzenia prawa, etyki i moralności – równocześnie uważa, że jej jako klasy wyższej (braminów) owo prawo nie obowiązuje, więc ma prawo do nepotyzmu, pedofilii i innych zbrodni. Prawo ma obowiązywać tylko pariasów, a nie braminów. Pseudointeligencja sama siebie uznaje za kastę bramów stojących na wyższym poziomie rozwoju a przez to wyzwoloną z ograniczeń.
Szkodliwość społeczna pseudo inteligencji przejawia się też w tym, że ogranicza ona ludzi do sfery materializmu poprzez niszczenie sfery ducha. Taki materializm prowadzi do okaleczenia ludzi. Bez sfery duchowej ludzie przestają dążyć do „dobra, piękna, współczucia, empatii, solidarności, […] sprawiedliwości, prawdy i miłości”. Wyrzeczenie się wartości duchowych przez pseudo inteligencje prowadzi do jej auto degeneracji, nietolerancji, wyjałowienia intelektualnego, braku autokrytycyzmu.
Społeczna szkodliwość lewicowej i pseudoliberalnej inteligencji jest jednym z wielu tematów, wydanej przez Wydawnictwo WEI (Warsaw Enterprise Institute), książki „Polska wojna kulturowa” autorstwa Mariusza Staniszewskego.
Otwarcie kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.
Manifestacja odbyła się z inicjatywy telewizji wRealu24. Stacja jakiś czas temu musiała zniknąć z YouTube’a, ze względu na nałożonego bana. Wcześniej mniejsze lub większe blokady i inne formy represji spotykały już inne media prawicowe, jak choćby PCh24 TV czy Media Narodowe.
W centrum Warszawy rusza protest przeciw cenzurze. Manifestacja przejdzie pod polski oddział Google. pic.twitter.com/AzVa5akk6R
Redaktor naczelny wRealu24, Marcin Rola, wskazał w otwierającym przemówieniu, że wybór daty był nieprzypadkowy. 17 września, rocznica sowieckiej napaści na Polskę, jest zdaniem organizatorów dobrą analogią do obecnie używanych cenzorskich metod wielkich korporacji.
Wśród kolejnych mówców była m.in. Kaja Godek, która zwróciła uwagę, że “nie ma cenzury w Polsce, pod warunkiem, że udostępniacie treści lewackie”. Inni mówcy, tacy jak prof. Mirosław Piotrowski, Wojciech Sumliński, Grzegorz Płaczek, Krzysztof Bosak, czy Jan Bodakowski zwracali uwagę m.in. na brak działań rządu na rzecz zakończenia tej cenzury.
Najpierw cenzura, a potem nam zabiorą pieniądze – zwrócił z kolei uwagę Mirosław Wdzięczkowski ze Stowarzyszenia “Wiara i Czyn”.
W Warszawie pod siedzibą @Google manifestacja przeciw cenzurze amerykańskich korporacji i przeciw dogadywaniu się rządu PiS z tymi korporacjami, zamiast skutecznego bronienia praw i wolności Polaków! Organizatorem jest redakcja @wrealu24_pl, obecni są ludzie z wielu innych mediów pic.twitter.com/KyNTSWJwtu
Robert Bąkiewicz / Fot. PAP/Tomasz Gzell. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
“Zacznijmy się modlić, żeby państwo rosyjskie rozpadło się”
Robert Bąkiewicz w swoim wystąpieniu przypomniał o wielowiekowej współpracy rosyjsko-niemieckiej. Przypominając o historii przeszedł do wniosków odnoszących się do współczesności.
Dzisiaj powinniśmy z jednej strony apelować, by budować silną i potężną armię. Dzisiaj padają z ust polityków głosy, że taka armia będzie. No, zobaczymy, bo przez 30 wydawało się, że nic z tego nie było. Zapowiedzi dzisiaj są piękne. Chciałbym postawić jednak jeszcze jeden postulat. (…) Każdy mężczyzna, do 60 roku życia, zdrowy i sprawny, powinien być przeszkolony z umiejętności wojskowych. Powinna powrócić zasadnicza służba wojskowa, dlatego że wtedy mamy szansę na to, że tej wojny faktycznie nie będzie, bo każdy Rusek, który tutaj wejdzie, będzie musiał się oglądać czy zza jakiegoś przysłowiowego winkla, jakiegoś okna nie poleci kula, która strąci mu czapkę – powiedział Robert Bąkiewicz.
Lider Rot Niepodległości postawił jeszcze kilka innych postulatów.
Drugi postulat – taki, który jest wymierzony w sojusz rosyjsko-niemiecki. To postulat, żebyśmy prowadzili własną politykę zagraniczną, nie oglądali się na UE, a UE to znaczy Niemcy, a Niemcy to znaczy ci sprzedawczyki, którzy dali się kupić za rosyjskie pieniądze. (…) Pamiętamy kim jest państwo rosyjskie, bo Rosjanie to jest całkiem inna śpiewka. Kolejny mój postulat jest taki, żebyśmy się wszyscy zaczęli modlić o to, żeby państwo rosyjskie rozpadło się na kawałki. Tego sobie i państwu życzę i życzę tego Rosjanom, którzy chcieliby żyć w normalnym państwie – stwierdził.
Rosjanie jak dzikie hordy?
W ostrych słowach wypowiedział się Paweł Kryszczak, Koordynator Krajowy Rot Marszu Niepodległości.
To, co powiedział kolega Robert Bąkiewicz na temat rozpadu Rosji, to nie może być tylko życzenie, ale musi być coś, do czego powinniśmy dążyć. (…) Trzeba sobie zadać pytanie: “czym jest Rosja?”. Rosja – a w zasadzie dalej należałoby to nazywać Państwem Moskiewskim – powstała jako sułtanat tak naprawdę, podlegający pod władzę Tatarów, pod Złotą Ordę. Rosjanie nauczyli się jak postępować od tych dzikich hord azjatyckich. To samo kontynuują od momentu, gdy udało im się zrzucić co prawda zwierzchnictwo tatarskie, ale nie udało im się zrzucić mentalności – podkreślił.
Manifestacja zakończyła się modlitwą.
Po proteście przed ambasadą Rosji dziennikarz Mediów Narodowych Jan Bodakowski został wylegitymowany przez policję za trzymanie transparentu z napisem: “Precz z roSSyjskim imperializmem”.
Dziś w Warszawie miała też miejsce pikieta pod ambasadą Białorusi.
Dziś byliśmy pod Ambasadą Białorusi ażeby przypomnieć o agresji sowieckiej 1939 roku, oraz o ofiarach Orląt Grodzieńskich w tym o postaci Tadeusza Jasińskiego, harcerza, obrońcy Polskiego Grodna, którego wojsko sowieckie przywiązało na czoło czołgu, który szturmował Polskie Grodno, potępiliśmy także święto obchodzone przez dzisiejszą Białoruś, które jest świetem Jedności Narodowej… na pamiatke agresji sowieckiej, a także dokonaliśmy aktu potępienia niszczenia Polskich cmentarzy Armii Krajowej na Białorusi – podkreślili organizatorzy.
Wedle pojawiających się informacji, Azerowie mieli wszystko nagrać i udostępnić w internecie. Konto, które w serwisie Telegram udostępniło szokujące nagrania zostało już zablokowane i nie ma dostępu do tych wideo. Jednak sama informacja o szokującej zbrodni nadal jest szeroko rozpowszechniana w mediach społecznościowych.
Azerscy żołnierze nagrali wideo z gwałtu, morderstwa i obcięcia głowy 36 letniej Anush Abetyan. Polacy nie do końca rozumieją czym jest Azerbejdżan – napisał pochodzący z Armenii Petros Tovmasyan, działacz społeczny, szef śląskich struktur Partii Republikańskiej.
Azerscy żołnierze nagrali wideo z gwałtu, morderstwa i obcięcia głowy 36 letniej Anush Abetyan. Polacy nie do końca rozumieją czym jest Azerbejdżan… pic.twitter.com/evtPia83rn
Bardziej szczegółowo sprawę opisują źródła anglojęzyczne.
Azerscy żołnierze zgwałcili ją, wydłubali jej oczy i zastąpili je kamieniami, obcięli jej palce, okaleczyli jej ciało i włożyli jej palce do ust. Rozebrali ją do naga, napisali coś na jej piersiach i udostępnili jej wideo, chwaląc się przy tym jej ciałem. Anush miała 3 nieletnich dzieci – jedną 16-letnią córkę i dwóch synów, 15- i 4-letniego. (…) To oczywiście nic nowego. Widzieliśmy, jak Azerbejdżan popełniał takie zbrodnie również podczas wojny 40-dniowej, kiedy jeńcy wojenni byli ścinani, torturowani i zabijani w najbardziej barbarzyński sposób. To samo zrobili własnym obywatelom w masakrze w Chodżały podczas pierwszej wojny w Górskim Karabachu – napisał dziennikarz Karen Mkrtchyan.
Anush had 3 underage children-one 16-year-old daughter & two sons, 15 4-year-old. The fragile egos of the soldiers of #Azerbaijan could not handle to see a brave #Armenian woman fight to defend her motherland. She was a war trophy for these #Islamist maniacs. /2