REKLAMA

Anna Szeląg: IPN nigdy nie twierdził, że odnaleziono szczątki rotmistrza Pileckiego

Anna Szeląg: IPN nigdy nie twierdził, że odnaleziono szczątki rotmistrza Pileckiego

REKLAMA

Czekamy na wyniki badań genetycznych szczątków ofiar wydobytych z Łączki – mówi mec. Anna Szeląg, zastępca dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Według niej absolutnie nie można mówić, iż odnaleziono ciało rotmistrza Pileckiego. Podkreśla też, że Instytut nigdy nie wydał takiego komunikatu.

Paliwo do tego typu spekulacji dała wypowiedź prof. Krzysztofa Szwagrzyka w Polskim Radiu 24. Wiceprezes IPN, który kieruje jednocześnie Biurem Poszukiwań i Identyfikacji. – Wierzymy, że na Łączce”wydobyliśmy szczątki generała „Nila”, rotmistrza Pileckiego i pułkownika Cieplińskiego – stwierdził. I dodał: Wierzymy, że wydobyliśmy już wszystkich. Tam w ziemi nie pozostał żaden fragment ludzkich szczątków.

Wypowiedź została zacytowana przez wiele mediów. Oburzenia nie krył syn rotmistrza Andrzej Pilecki, który nazwał te doniesienia bzdurami. Dowiedziałem się o tym od swojego kolegi, który z kolei usłyszał to w radiu. Bardzo się zdziwiłem, ponieważ nikt z IPN-u nie zadzwonił do mnie w tej sprawie – dodał.

Sprawę wyjaśnia zastępca w IPN prof. Szwagrzyka,  mec. Anna Szeląg. Potwierdzam słowa, które profesor wypowiedział w radiu, ale wypowiedział je nie pierwszy raz. Po prostu media zwróciły na to uwagę w tej chwili i po prostu coś sobie dopowiedziały.

Opisuje również stan prac ekshumacyjnych w kwaterze „Ł” na warszawskim Cmentarzu Wojskowym na Powązkach: Myśmy wydobyli wszystkie szczątki, jakie tam się znajdowały i jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że wśród nich są szczątki tych trzech najsłynniejszych osób, o których wszyscy mówią, ale wyników badań genetycznych jeszcze nie mamy.

REKLAMA

Według mec. Szeląg, prof. Krzysztof Szwagrzyk nie powiedział nic, co by dawało powód do takiego zamieszania jakie powstało:  Bardzo polecam ponowne odsłuchanie wywiadu radiowego, a także prześledzenie wcześniejszych wypowiedzi, w których również znajdowało się sformułowanie wierzymy, że szczątki zostały odnalezione.

Dodaje, że ujawnienie informacji o tym, kogo udało się zidentyfikować, ma miejsce w trakcie przekazania not identyfikacyjnych w Pałacu Prezydenckim. Teraz będzie identycznie,  a jako pierwsze informację w tej sprawie uzyskają rodziny zamordowanych. – W tym momencie przede wszystkim rodziny zostały wprowadzone w błąd. Dziwię się, że powstało takie zamieszanie – kończy Anna Szeląg.

źródło: onet.pl

_________________
Oglądaj naszą telewizję internetową

REKLAMA

Komentarze