Napięta sytuacja na półwyspie koreańskim. Dziesiątki patroli i prób rakietowych

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Ritchie B, Tongo. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Korea Południowa poderwała myśliwce w związku z wykryciem mobilizacji ponad 180 samolotów wojskowych Korei Północnej. Pjongjang kontynuował też w nocy wystrzały pocisków artyleryjskich w stronę strefy buforowej na granicy morskiej.
  • Od kilku dni sytuacja na półwyspie koreańskim stała się bardzo napięta.
  • Korea Północna w ostatnim czasie przeprowadziła kilka testów rakietowych w pobliżu granicy z Koreą Południową.
  • Zdaniem ekspertów próby rakietowe oraz patrole północnokoreańskich myśliwców to reakcja na ostatnie wydarzenia i południowych “braci”.
  • Warto przypomnieć tragedię w Seulu, gdzie zmarło 150 głównie młodych osób, a także manewry wojskowe z udziałem Stanów Zjednoczonych.
  • Podczas wspólnej konferencji prasowej przedstawiciele Korei Południowej i USA ostrzegli Pjongjang przed użyciem broni jądrowej.
  • Zobacz także: Polska zwróci się do Komisji Europejskiej o zawieszenie kar

Północnokoreańskie samoloty wykryto między godz. 11:00, a 15:00 czasu lokalnego nad lądowym obszarem Korei Północnej oraz nad morzem u zachodniego i wschodniego wybrzeża tego kraju. Pjongjang postraszył jednak Seul podnosząc ich, aż 180. W odpowiedzi Korea Południowa poderwała około 80 myśliwców.

Od środy reżim Kim Dzong Una przeprowadził kilka prób z użyciem pocisków balistycznych. Tylko tego dnia wystrzeliła 23 takie rakiety. Jedna z nich wylądowała w morzu, niecałe 60 km od wybrzeża Korei Południowej. To pierwsza taka sytuacja od przerwania wojny w 1953 r.

Czytaj więcej: “Musimy sprawić, by wilki znów bały się ludzi” – mówią Holendrzy. Pójdą na nich z kulkami z farbą

Zaczepki Pjongjangu w momencie kruchych morali po tragedii w Seulu

Ekspert ds. koreańskich z Uniwersytetu w Lejdzie, Remco Breuker, ocenił, że nasilenie działań Korei Północnej wynika z niezadowolenia Pjongjangu ze wspólnych manewrów Korei Płd. i USA. Drugą istotną przyczyną jest tragedia w Seulu, gdzie zginęło 150 osób podczas imprezy halloweenowej.

Według Remco Breukera celem Pjongjangu jest eskalacja do punktu, w którym społeczność międzynarodowa będzie się obawiała prawdziwej wojny. By to osiągnąć, prowokacje Pjongjangu musiałyby się stać głównym tematem dla polityków i mieszkańców Korei Płd.

W tej chwili tak nie jest, stąd tyle pocisków

– stwierdził Remco Breuker.

W czwartek Pjongjang kontynuował próby, wystrzeliwując między innymi rakietę ocenianą przez władze w Seulu jako międzykontynentalny pocisk balistyczny, który według doniesień medialnych miał się okazać porażką. Sama rakieta miała wpaść do Morza Japońskiego.

Korea Płn. protestuje przeciwko współpracy wojskowej między Koreą Płd., a USA oraz trwającym, największym w historii wspólnym manewrom wojsk lotniczych obu krajów. Ćwiczenia Vigilant Storm, w których uczestniczą setki samolotów, zostały przedłużone do soboty w reakcji na próby rakietowe Pjongjangu.

USA i Korea Południowa wspólnie ostrzegły w czwartek Koreę Północną, że użycie jakiejkolwiek broni nuklearnej przeciwko Seulowi lub innym sojusznikom regionalnym USA będzie oznaczało koniec reżimu Kim Dzong Una.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY