Inflacja nie zwalnia. Polacy płacą w sklepach coraz więcej

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane o inflacji w Polsce. W październiku wyniosła ona 17,9 proc. W stosunku do września 2022 r. ceny wzrosły o 1,8 proc.
  • Niestety w październiku 2022 r. inflacja po raz kolejny podskoczyła do 17,9 proc. – w poprzednim miesiącu było to 17,2 proc.
  • W porównaniu do października 2021 r. ceny za żywność i napoje wzrosły o 21,9 proc., a nośniki energii są droższe o 41,7 proc.
  • Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek wyraziła przekonanie, że ceny za energię nadal będą rosły.
  • Zobacz także: Niemcy planują legalizację marihuany do “użytku rekreacyjnego”

W porównaniu do października 2021 r. ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 21,9 proc. Nośniki energii są droższe o 41,7 proc. Z kolei paliwa do prywatnych środków transportu o 19,5 proc. 

W porównaniu do września 2022 r. za jedzenie płacimy o 2,7 proc. więcej, za energię – o 2 proc. więcej, a za paliwo – o 4,1 proc. więcej. 

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek wyjaśniła, że w najbliższym czasie nie należy się spodziewać spadkowego trendu cen za energię. Z tego względu należy brać pod uwagę dalszy wzrost cen za żywność oraz inne towary.

Dzisiejsze dane potwierdzają, że o powrocie wskaźnika CPI na niższe poziomy można na razie zapomnieć. W najbliższych miesiącach, nawet jeśli nieco niższe będą ceny surowców energetycznych (choć trzeba być przygotowanym raczej na ich zmienność niż jakiś trend), nadal drożeć będzie żywność, a także inne towary i usługi, z których część dopiero teraz odzwierciedlać będzie to, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach (droższe nawozy i uprawa, droższa energia, droższe paliwa itp.)

– stwierdziła główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Zwróciła uwagę, że szczyt inflacji przewidywany jest na luty przyszłego roku, a od drugiego kwartału 2023 r. powinniśmy obserwować bardzo delikatne schodzenie wskaźnika w dół.

Mimo to, według moich szacunków, po średniorocznym odczycie CPI w tym roku w okolicach 14,5 proc., w przyszłym roku znajdować się on będzie nadal na dwucyfrowym poziomie, wcale nie odbiegającym istotnie w dół od tegorocznego 

– wyjaśniła Monika Kurtek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY