Gazprom tłumaczy się z dostaw gazu do Europy. “Siła wyższa”

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Gazprom

Siedziba Gazpromu w Moskwie. / Fot. PAP/EPA/Sergei Ilnitsky

Koncern Gazprom poinformował część europejskich nabywców, że nie może zagwarantować dostaw gazu z powodu "nadzwyczajnych" okoliczności.
  • Jak podaje agencja Reuters, w jednym z listów do europejskich nabywców gazu rosyjski koncern tłumaczy się z braku dostaw.
  • Powołują się oni na rzekomą “siłę wyższą”, która ogranicza dopływ cennego surowca do Europy.
  • Firma ogłosiła, że od 11 lipca do 21 lipca trwają prace konserwacyjne na nitce Nord Stream 1.
  • Rosjanie, mieli otrzymać od kanadyjczyków potrzebną turbinę do funkcjonowania gazociągu.
  • Dostawa została jednak wstrzymana ze względu na sankcje gospodarcze.
  • Zobacz także: Kryzys? Jaki kryzys? Polski sektor bankowy pobił rekord zysków

Agencja Reutera dotarła do listu, który otrzymał jeden z europejskich nabywców gazu, współpracujący dotychczas z Gazpromem. W dokumencie, datowanym na 14 lipca, rosyjski koncern powołał się na “siłę wyższą”, która wpłynie na ograniczenie dostaw surowca.

Agencja Bloomberga podaje natomiast, że Gazprom miał wysłać podobne listy do co najmniej dwóch kolejncyh europejskich nabywców.

Koncern nie komentuje na razie informacji podawanych przez media.

Rosja wstrzymała od 11 lipca przesyłanie gazu rurociągiem Nord Stream 1, tłumacząc to koniecznością przeprowadzenia prac konserwacyjnych. Pierwsza nitka Nord Streamu ma być nieczynna do 21 lipca. Zachodnie państwa obawiają się jednak, że Rosjanie celowo ograniczyli dostawy ze względu na trwające sankcje.

Czytaj więcej: Rosjanie nałożyli karę na Google. Amerykańska spółka nie usunęła niektórych treści

Przyszłość Nord Stream 1 pod znakiem zapytania

Kilka dni temu Gazprom poinformował, że nie może zagwarantować dobrego funkcjonowania gazociągu Nord Stream 1, pomimo deklaracji o zwróceniu turbiny przez Kanadę.

W połowie czerwca Gazprom ograniczył dostawy gazu do Europy przez Nord Stream do 67 mln m3 dziennie w porównaniu z planowanymi 167 mln m3, ponieważ zdaniem Rosjan część pompowni gazu nie wróciła z naprawy w Kanadzie w odpowiednim czasie.

Chodzi o oddaną do remontu turbinę działająca w rosyjskiej tłoczni w Wyborgu. Turbiny napędzają sprężarki potrzebne do wtłoczenia gazu w rurociąg. Jednostka, której nie można zwrócić do Rosji ze względu na kanadyjskie sankcje, była serwisowana w zakładach Siemens Energy w Montrealu.

Ostatecznie Kanada zdecydowała się zwrócić turbinę Niemcom, a ci mają przekazać ją Rosji. Kanadyjskie media podały, że turbina jest już w drodze do Europy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY