Ks. prof. Cisło o prześladowaniach Chrześcijan: Pandemia pogorszyła sytuację [NASZ WYWIAD]

TYLKO U NAS
Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. / Fot. Sekcja Polska, Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

O wsparciu prześladowanych Chrześcijan, sytuacji w poszczególnych krajach, wpływie pandemii oraz pomocy państw europejskich, w rozmowie, z Piotrem Motyką, specjalnie dla Mediów Narodowych, mówi dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie, ks. prof. Waldemar Cisło.

Zobacz także: Zielińska: Wracam na Wiejską [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Księże profesorze, jakie są aktualne działania podejmowane przez Sekcję Polską Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP) ?

Ks. prof. Waldemar Cisło: Szczęść Boże wszystkim czytelnikom! PKWP ma swoje stałe projekty takie jak, na przykład, SOS dla Ziemi Świętej. Staramy się poprzez rozprowadzanie Krzyży Świętych, Różańców, Szopek, produkowanych tam z drzewa oliwnego wspierać Chrześcijan. Przez covid turystyka zamarła, a jedynym źródłem ich utrzymania w Ziemi Świętej była opieka nad pielgrzymami, cały serwis, dzisiaj to jest niemożliwe. To jest nasz stały projekt, żeby utrzymać Chrześcijan na tych terenach, które nazywamy Ziemią Świętą. Innym taki naszym trudnym rejonem jest Bliski Wschód, Syria, Irak, od kilku lat Liban, które przeżywają ogromny dramat ekonomiczny, a Syria i Irak wojnę. Wiemy jakie nieszczęścia się z tym wiążą. Pomagamy już od wielu lat tamtejszym wspólnotom, w formie chociażby paczek żywnościowych, które do Libanu, dzięki wsparciu rządu mogliśmy zawieźć. To było 10 tysięcy paczek, które rodziny dotknięte tym wybuchem z sierpnia 2020 roku, otrzymały jako pomoc od Polaków. Staramy się kontynuować tę pomoc, teraz to jest bardzo trudne. Są szkoły, którym grozi zamknięcie, dziecko żeby w Libanie mogło przez miesiąc uczęszczać do szkoły potrzebuje 20 dolarów, dla wielu rodzin jest to dzisiaj suma przekraczająca ich możliwości. Innym takim rejonem trudnym dla nas jest Afryka. W Sudanie dzięki życzliwości naszych dobrodziejów budujemy studnie, ponieważ czysta woda jest podstawą życia, więc nasi misjonarze prosili właśnie o wsparcie takich inicjatyw. Mieliśmy prywatnych darczyńców, mamy też parafie, które zbierają na te cele. Taka studnia głębinowa kosztuje około 10 tysięcy dolarów, jej wybudowanie i utrzymanie. To są przykładowe inicjatywy, które prowadzimy. Drugiego lutego była akcja „Cicha i wierna obecność” to jest dzień dedykowany zakonom kontemplacyjnym. Staramy się tym zainteresować wiernych na zasadzie pewnej wymiany darów. Wiemy, że siostry zakonne się za nas modlą, w wielu zakonach trwa adoracja całodobowa, więc my też jesteśmy zobowiązani, żeby zadbać i zapewnić im najbardziej podstawowe warunki do życia i do modlitwy.

Piotr Motyka: W których krajach świata sytuacja Chrześcijan jest najtrudniejsza w tym momencie?

Ks. prof. Waldemar Cisło: Sytuacja jest dynamiczna. Wiemy, że w Pakistanie prawo o bluźnierstwie jest często wykorzystywane do różnych rozgrywek przeciw Chrześcijanom, przykładem tego jest Asia Bibi. Mamy problem, chociażby w północnej Nigerii, tam gdzie działa Boko Haram, Chrześcijanie są wypędzani, palone są kościoły, porywani są ludzie. Również w Afryce w wielu miejscach, sytuacja jest bardzo napięta, albo się pogarsza, tak jak chociażby w Republice Środkowoafrykańskiej, w Sudanie, gdzie ciągle trudno o pokój. Z Kamerunu mamy wiadomości od naszych misjonarzy i misjonarek, że sytuacja też się pogarsza. Są takie rejony gdzie jest źle i w wielu miejscach ta sytuacja się niestety jeszcze bardziej pogarsza, już nie mówiąc o Syrii i Iraku, gdzie mamy stan wojny.

Piotr Motyka: Jak ta sytuacja wygląda w państwach takich jak Korea Północna, Chiny, czy Iran?

Ks. prof. Waldemar Cisło: W Korei Północnej trudno powiedzieć, bo to jest jeden, wielki obóz koncentracyjny. Trudno mówić o Chrześcijanach, są tam próby prowadzenia misji, zwłaszcza protestanci próbowali tam przemycić świeckich misjonarzy. To się najczęściej kończy tym, że są pojmani, w najlepszym wypadku, deportowani, albo wsadzani do tych obozów koncentracyjnych. Tam trudno mówić o jakichś wiarygodnych informacjach, bo ich właściwie nie ma. Jeśli ktoś ucieknie, czasami może przemycić jakieś informacje. W Chinach mamy pogarszającą się sytuację, wiemy że są prowadzone programy inwigilujące, czyli te rozpoznające obraz twarzy. Ludzie są śledzeni. W wielu tych prowincjach wprowadzono też na przykład takie zakazy, że do kościoła nie mogą chodzić dzieci poniżej 18 roku życia i wiele takich utrudnień, które bardzo źle wpływają na praktyki religijne. W Iranie mamy małą wspólnotę, liczymy, że tam jest około 5 tysięcy Chrześcijan. PKWP zafundowała w stolicy kraju wybudowanie centrum duszpasterskiego, tam jest plebania, takie miejsce spotkań i kościół.

Piotr Motyka: Jak na sytuację prześladowanych Chrześcijan na świecie wpłynęła pandemia?

Ks. prof. Waldemar Cisło: To się pogorszyło, wiele tych ośrodków zubożało, mamy problemy z pracą. Znamy przypadki, że Chrześcijan, tam gdzie są mniejszością oskarżano o to, że roznoszą wirusa, to absurdalne oskarżenia, ale były.

Piotr Motyka: Jak Ksiądz ocenia pomoc ze strony Europy, w szczególności rządów Polski i Węgier we wspieraniu Chrześcijan w miejscach prześladowań?

Ks. prof. Waldemar Cisło: Rząd węgierski ma specjalnego ministra do spraw pomoc prześladowanym Chrześcijanom, jest nim Tristan Azbej. Bardzo dobrze funkcjonują, tam gdzie jeździmy, do krajów takich jak Irak, Syria, czy Liban, bardzo wysoko cenią tę pomoc i ona ma bardzo dobrą strukturę. Węgrzy pomagają głównie Chrześcijanom, Polska wszystkim ofiarom, jak na przykład w Syrii, gdzie dzięki pomocy rządowej 50 tysięcy Syryjczyków zostało wyleczonych. Natomiast szkoda, że w Polsce nie ma takiego ministra do spraw pomocy humanitarnej. Zajmowała się tym pani minister Beata Kempa, a w tej chwili te obowiązki przejęła Kancelaria Premiera i pan Prezydent, który od dwóch lat wykazuje taką mocną aktywność. Jakby sugeruje panu Premierowi, w których rejonach pomagać. On odpowiada za politykę zagraniczną, to też przy okazji ma dobre kontakty, dobrą wiedzę na gdzie ta pomoc jest najbardziej potrzebna. Ta ostatnia pomoc, 10 tysięcy paczek dla Libanu, to była inicjatywa pana Prezydenta, sfinansowana przez Kancelarię Premiera.   

Piotr Motyka: Życzę powodzenia, wszystkiego dobrego. Serdecznie dziękuję za ciekawy wywiad, Bóg zapłać!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY