Gazeta Wyborcza już gotowa na powitanie ruskich czołgów. Dziennik kpi z polskich mężczyzn i stawia Putina za wzór męskości

Dodano   4
  LoadingDodaj do ulubionych!
Gazeta Wyborcza i Putin

Władimir Putin / Fot. Flickr

Gazeta Wyborcza to drugie tak wielkie medium, które widząc widmo rysujących się na horyzoncie rosyjskich czołgów, postanowiło diametralnie zmienić narrację. Pierwszy przed szereg odważył się wyjść Onet, a Czerska jak to Czerska - musi być w awangardzie postępu.
  • Gazeta Wyborcza przygotowała materiał podkreślający potęgę i status Władimira Putina
  • W dodatku “Duży Format” dziennikarze GW zamieścili rozmowę dotyczącą kryzysu męskości
  • Z artykułu można wywnioskować, że Władimir Putin jawi się zwykłym Polakom jako nieosiągalny wzorzec siły i charyzmy
  • Kuriozalna rozmowa to już drugi przypadek wymownej zmiany narracji mainstreamu w kwestii rosyjskiego prezydenta
  • Zobacz także: Najnowszy sondaż: Aż dwie trzecie Polaków chce pomagać Ukrainie w wojnie z Rosją

Gazeta Wyborcza drwi z mężczyzn

W “Dużym Formacie” Wyborcza opublikowała rozmowę z socjolog dr hab. Katarzyną Wojnicką z Uniwersytetu w Göteborgu dotycząca kryzysu męskości.

Kryzys męskości? Nie istnieje. Po prostu większość mężczyzn chciałaby być Putinem, a nie może.

– głosi bardzo wymowny tytuł artykułu.

Socjolog przekonywała, że męskość hegemoniczna to model typowo patriarchalny i oparty na kulcie siły. Czytając rozmowę możemy z łatwością dostrzec pogardę żywioną do mężczyzn. Z tekstu można wywnioskować pokrętną logikę pełną przedziwnych fikołków: Putin może i uskutecznia patriarchalny model, ale całe szczęście (w domyśle) polscy mężczyźni nie mogą być tacy jak on. I to ich wina, że rosyjski prezydent przemawia do ich wyobraźni, choć socjolog nie przedstawia dowodów na podparcie swoich tez.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nie wszyscy są Władimirem Putinem, który dzierży władzę nad jakąś częścią świata. Sytuują się więc na innych poziomach.

– czytamy.

Tylko że Putinem ci mężczyźni na pewno nie będą. Ale zamiast dekonstruować wzór, do którego nie mają szans nigdy w życiu się dostać, to go popierają, mając pretensje do całego świata, że ich na tej górze nie ma.

– czytamy wynurzenia dalej.

Część polskojęzycznych mediów uznała w ostatnim czasie, że bezpiecznie będzie promować postać Władimira Putina, choćby kosztem poprzednich narracji. Inwazja na Ukrainę może rozpocząć się w każdej chwili i redaktorzy liberalnych mediów doskonale wiedzą, jakie niesie to ryzyko dla ich interesów.

Do Rzeczy

Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY