Chory kapitalizm [OPINIA]

Dodano   0  
  Loading
Pieniądze

Pieniądze / Fot. Pxhere.com

Globalna pandemia i masowe migracje są ostrymi objawami postępującego rozkładu systemu kapitalistycznego. Kościół Katolicki w swojej doktrynie społecznej naucza o dwóch systemach, kapitalizmie i komunizmie, że obie te koncepcje są niedoskonałe i wymagają gruntownej korekty. Katolicka nauka społeczna jest krytyczna zarówno wobec kapitalizmu, jak i komunizmu.

Porównanie systemów

Komunizm jest antychrześcijański, ponieważ deklaruje eliminację własności prywatnej i zniszczenie zarówno rodziny, jak i religii. Komunizm z rojem biurokratów tworzących maszynerię nadmiernego państwa nie jest konieczny. Ale kapitalizm też jest wypaczony elementami sprzecznymi z rzeczywistością. W przypadku kapitalizmu wada nie dotyczy własności prywatnej ani wolnej przedsiębiorczości, które Kościół popiera.

Zobacz także: Komorowski o imigrantach: Pewnie bym napoił i nakarmił i zaproponował, żeby poszli dalej. Może do Niemiec

Kościół katolicki jest daleki od pragnienia zaniku własności prywatnej. W swojej nauce społecznej opowiada się za jej powszechną dostępnością, aby wszyscy mogli stać się właścicielami kapitału. Prawa do używania dóbr ziemskich, jako naturalnej podstawy życia, domaga się sama godność osoby ludzkiej. Prawu temu odpowiada podstawowy obowiązek przyznania własności prywatnej możliwie wszystkim ludziom. Władze państwowe powinny stosować taką politykę gospodarczą i społeczną, która ułatwiałaby jak najszerszy dostęp do posiadania takich rzeczy, jak np. trwałe dobra konsumpcyjne, dom mieszkalny, posiadłość ziemska, narzędzia pracy niezbędne w warsztatach rzemieślniczych i rodzinnych gospodarstwach rolnych, udziały pieniężne w średnich czy wielkich przedsiębiorstwach.

Diagnoza

Kapitalizm ujawnił swoje wady. Jednak żeby naprawić te wady, musimy zidentyfikować przyczyny i wprowadzić odpowiednie poprawki. Kapitalizm naukowy ze swoimi cechami osobistej inicjatywy, wolnej przedsiębiorczości i prywatnej własności jest najlepszym systemem do rozwoju narodu i zapewnienia dobrobytu rodzinom, które go tworzą. Realny kapitalizm został jednak wypaczony przez system finansowy. System produkcji i dystrybucji w realnym kapitalizmie nie działa z winy systemu pieniężnego. System pieniężny nic nie produkuje. Nie ma nic prostszego niż uczynienie z pieniędzy dokładnego systemu księgowego, odzwierciedlającego rzeczywistą wartość. W końcu pieniądze same w sobie są niczym.

Gdybyśmy mogli myśleć i rozumować w dziedzinie dóbr i potrzeb, zamiast myśleć i rozumować w kategoriach pieniędzy, dostrzeglibyśmy potencjał stworzenia warunków satysfakcjonujących całe społeczeństwo. Bylibyśmy oburzeni, że sztuczne przeszkody stawia system finansowy, który nic nie wytwarza, a jednak wszystko dominuje. System finansowy opiera się na wykorzystaniu pieniędzy, które można traktować jako rodzaj biletu lub pozwolenia. Producent mobilizuje produkcję za pomocą pieniędzy. Konsument używa pieniędzy, aby uzyskać to, co zostało wyprodukowane. Jednak to nie pieniądze nadają produktom wartość. Jest odwrotnie: produkcja daje wartość pieniądzom. To pieniądze muszą dostosowywać się do rzeczywistości, zamiast podporządkowywać rzeczywistość pieniądzom. Jeżeli jest do wykonania pożyteczna i niezbędna praca, a pracownicy chętni do jej rozpoczęcia, to dlaczego praca ma być paraliżowana przez zwykły brak cyfrowych pozwoleń?

Tworzenie zezwoleń pieniężnych przejęli ci, którzy nie są ani rządem, ani producentami, czyli bankierzy. System pieniężny stał się środkiem i celem całej działalności gospodarczej. System ten nie działa tak, jak powinien, aby dopasować produkcję i potrzeby konsumpcyjne populacji. Kapitalizm nie jest z natury zły, a stosowane przez bankierów reguły finansowe nie są prawami natury, takimi jak grawitacja lub jak pory roku. Działanie istniejącego systemu monetarnego stanowi tajemnicę dla większości ludzi. Obywatele są utrzymywani w ignorancji i obwiniają wszystko oprócz obecnego zepsutego systemu monetarnego.

Terapia

Ludzi czaruje się ekonomią i karmi fałszywymi doktrynami, takimi jak liberalizm czy monetaryzm, żeby zmylić ich umysły i uniemożliwić proste myślenie. Nie brakuje też ludzi, którzy twierdzą, że społeczeństwo musi odbierać bogatym, którzy mają więcej, niż potrzebują, aby dawać biednym, którym brakuje. Problemem nie jest dostępność dóbr, ale to, że rodziny nie mają wystarczających pieniędzy na zakup tego, co jest niezbędne do utrzymania optymalnego poziomu żucia. To kwestia pieniędzy, a nie towarów.

Dla uzdrowienia gospodarki potrzebny jest rozwój prawdziwego kapitalizmu, który obejmie wszystkich ludzi. Wszystkim należy przydzielić część owoców zasobów naturalnych stworzonych przez Boga. Wszyscy są spadkobiercami zysków osiągniętych przez postęp zrodzony z rozwoju technologicznego i innowacji. Postęp ten z pokolenia na pokolenie pozwala na większą wydajność produkcji. Dziedzictwo to stanowi prawdziwy kapitał wspólnotowy, który może być przydzielony każdej żyjącej dziś osobie. Społeczeństwo cieszyłoby się ludzką gospodarką, która realizowałaby prawo każdego człowieka do korzystania z dóbr ziemskich. Postęp technologiczny i automatyzacja wyzwoliłyby ludzi od czynności związanych z ekonomią. Zamiast cywilizacji pracy powstałaby cywilizacja kontemplacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Literatura: Michael Journal Nr 112, 2021

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY