Zmiany w rządzie. Były polityk Porozumienia nowym ministrem

PILNE
Dodano   0  
  Loading
Kamil Bortniczuk

Kamil Bortniczuk na spotkaniu u Prezydenta Andrzeja Dudy / Fot. Twitter

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, poinformował w środę, że ministrem sportu zostanie poseł Kamil Bortniczuk; poseł Łukasz Mejza wiceministrem w tym resorcie. Wicepremier Piotr Gliński straci tym samym pieczę nad sportem po tym jak rok temu połączono ten resort z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
  • Były polityk Porozumienia otrzyma w najbliższym czasie nominację na Ministra Sportu.
  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński zaakceptował desygnację Kamila Bortniczuka z partii Republikanie.
  • Rok temu Wicepremier Piotr Gliński jako Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymał pod pieczę polski sport.
  • Tydzień temu doszło do spotkania pomiędzy Bortniczukiem, a Prezydentem Andrzejem Dudą.
  • Zobacz także: Kaczyński odejdzie z rządu? Chce odzyskać władzę nad PiS

Potwierdzają się rewelacje medialne odnoście byłego posła Porozumienia, a obecnie polityka Republikanów Kamila Bortniczuka, który był brany pod uwagę do objęcia teki Ministra Sportu. W związku z tymi zmianami w rządzie, wicepremier Piotr Gliński utraci uzyskaną rok wcześniej kontrolę nad polskim sportem.

Wiceministrem, obok Jacka Osucha i Anny Krupki, ma być Łukasz Mejza. Oprócz tego Michał Cieślak wciąż jest ministrem-członkiem Rady Ministrów

– mówił jeden z polityków PiS, będący blisko Jarosława Kaczyńskiego.

W ubiegłą środę przyszły Minister Sportu spotkał się nawet z Prezydentem Andrzejem Dudą o czym informował sam zainteresowany oraz Kancelaria Prezydenta.

Panie Prezydencie. Bardzo dziękuję za przemiłe, pełne troski o polski sport, spotkanie

– skomentował wówczas Kamil Bortniczuk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tajemnicza nieobecność posłów Bielana

Dziennikarz portalu gazeta.pl, Jacek Gądek, prześledził dzisiejsze wydarzenia. Zarówno przyszły Minister Sportu Kamil Bortniczuk oraz Wiceminister Łukasz Mejza o godzinie 10 nie brali udziału w głosowaniach. W międzyczasie zarządzono przerwę z powodu awarii technicznej. Natomiast kilka godzin później na jaw wychodzi oficjalne ogłoszenie prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Poseł Bortniczuk odpowiedział na te zarzuty stwierdzając, że o godzinie 14:30 wszyscy posłowie partii Republikanie znajdowali się na sali obrad. Warto zauważyć, że nieobecna dwójka nie brała udziału w głosowaniu o godzinie 10 rano, nie natomiast w godzinach popołudniowych.

To nieprawda. Posłowie Republikanie byli obecni w komplecie na sali obrad o godz. 14:30 czekając na głosowanie.

– czytamy we wpisie ministra-nominata.

Fakt ten nie umknął uwadze naszego redaktora Pawła Kubali, który poszukał na stronie Sejmu i potwierdził w wynikach głosowania, że zarówno Kamil Bortniczuk oraz Łukasz Mejza, jak i grupa innych polityków Republikanów, nie brali wówczas udziału w głosowaniach.

interia.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY