Wiceminister z Solidarnej Polski atakuje wiceministra z PiS: “To przykład polityki uległości wobec UE”

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Marcin Romanowski

Marcin Romanowski / Fot. PAP/Mateusz Marek

List Waldemara Budy do samorządowców to przykład polityki uległości wobec instytucji europejskich, z którą mamy do czynienia od wielu lat - stwierdził Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
  • Waldemar Buda przypomniał samorządowcom o konieczności “przestrzegania zasad horyzontalnych wynikających z przepisów unijnych”.
  • Jedną z nich jest zasada zapobiegania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, religię, światopogląd, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną – podkreślił polityk PiS.
  • Dla Solidarnej Polski ważne jest to, żeby o polskich sprawach decydować w Warszawie, Lublinie, Łodzi, a nie Brukseli czy Berlinie – wskazał wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski.
  • Zobacz także: Solidarna Polska broni tzw. uchwał anty-LGBT. „Unia chce siłą narzucić swoje rozwiązania”

Waldemar Buda to wiceminister funduszy i polityki regionalnej. Napisał on list do samorządowców w kontekście zbliżających się formalnych negocjacji z Komisją Europejską dot. projektu Umowy Partnerstwa 2021-2027.

Chciałbym podkreślić konieczność przestrzegania zasad horyzontalnych wynikających z przepisów unijnych. Jedną z nich jest zasada zapobiegania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, religię, światopogląd, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną podczas przygotowania wdrażania monitorowania sprawozdawczości i ewaluacji programów – napisał Buda.

Polityk PiS zwrócił się w swoim liście z apelem do samorządowców:

Zwracam się do samorządów, których organy uchwałodawcze przyjęły tego typu dokumenty o ich analizę i weryfikację, czy nie zawierają one zapisów, które niekiedy nawet wbrew intencjom organów stanowiących mogłyby potencjalnie stać się przedmiotem nadinterpretacji w tym zakresie. Przykładem takiej nadinterpretacji są – w naszej opinii – uwagi formułowane pod adresem Samorządowych Kart Praw Rodzin, które w swych zamierzeniach i istocie odnoszą się do wspierania rodziny oraz rodzicielstwa i jako takie nie naruszają zasad dot. równości wszystkich obywateli wobec prawa oraz zakazu dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny. Bywa jednak, że nieprecyzyjne sformułowania dokumentów stanowią przedmiot dyskusji publicznej w kontekście dyskryminacji. W przypadku zidentyfikowania takich zapisów uprzejmie proszę o podjęcie stosownych modyfikacji – zaapelowal.

Solidarna Polska oburzona

Na to odpowiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski z Solidarnej Polski.

Nie chodzi o nietolerancję, a o żądania nieuprawnionych przywilejów środowisk LGBT. Nie ma czegoś takiego, jak „strefy wolne od LGBT”. W czwartek w opublikowanym raporcie Grevio, które ocenia realizację konwencji stambulskiej w Polsce, coś takiego w sposób bezczelny nam zarzucono. To oczywiste kłamstwa. Wobec brutalnego szantażu w omawianym kontekście nie może być naszej uległości, a nawet jej pozorów – podkreślił.

Zarzucił przedstawicielowi swojego koalicjanta uległość wobec UE.

Tego typu działania to przykład polityki uległości, z którą mamy do czynienia od wielu lat. Wszyscy widzimy do czego to prowadzi. Z szantażystami trzeba postępować w sposób zdecydowany – powiedział na antenie Radia Maryja.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wiceminister Romanowski wskazał na potrzebę ochrony polskiej suwerenności.

Dla Solidarnej Polski ważne jest to, żeby o polskich sprawach decydować w Warszawie, Lublinie, Łodzi, a nie Brukseli czy Berlinie. Nie może być tak, że UE będzie urządzać nasze rodziny, wpychać absurdalną ideologię – stwierdził.

radiomaryja.pl

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY