Australijski ekspert ds. COVID ostrzega: “Nie rozmawiajcie po wyjściu z domu”

Dodano   3
  Loading
Australijska brutalność policji wobec przeciwników covidowych

Obostrzenia sanitarne w Australii / fot. EPA/PAP/Daniel Pockett

Po przedłużeniu o 10 dni lockdownu w Melbourne, mieszkańcy metropolii coraz bardziej buntują się przeciwko totalitarnej władzy. Australijska policja zatrzymuje i spisuje uczestników antyrządowych demonstracji. Popularna ze swoich kontrowersyjnego podejścia do epidemii dr Kerry Chant stwierdziła niedawno, że nie należy rozmawiać z przypadkowymi ludźmi, gdyż to powoduje ryzyko zakażenia.
  • Władze w Melbourne przedłużyły ostatnio o kolejne 10 dni lockdown, z powodu wykrycia 20 przypadków zakażenia koronawirusem
  • Urzędnicy rozważają jednak, kolejne przedłużenie lockdownu trwającego od ponad roku, po wybuchu epidemii
  • Mieszkańcy Australii mając już dość nieustannego poniżania, wychodzą na ulice protestować przeciwko decyzjom władz
  • Policja niejednokrotnie w brutalny sposób rozprawia się z obywatelskim nieposłuszeństwem
  • Australijska lekarz dr Kerry Chant zaleciła mieszkańcom Nowej Południowej Walii o nie kontaktowanie się z drugą osobą
  • Zobacz także: Znów wprowadzą restrykcje? Znamy stanowisko wiceszefa Ministerstwa Zdrowia

W Australii pomimo pojedynczych przypadków zachorowań na koronawirusa, trwa twardy lockdown. Mieszkańcy wielu metropolii czuje się stłamszona postępującym totalitaryzmem wprowadzanym przez lokalne władze. Jakikolwiek przejaw nieposłuszeństwa wobec mijających się z konstytucją przepisów, kończy się co najmniej mandatem karnym lub nawet aresztowaniem i procesem sądowym.

W Melbourne przedłużono ostatnio lockdown o kolejne 10 dni. Na twarde i uwłaczające godności ludzkiej przepisy odpowiadają mieszkańcy miasta, którzy mają już dosyć ciągłego poniżania ze strony władz. Brak dostępu do rozrywki, restauracji, czy przymus posiadania specjalnego certyfikatu zaszczepienia lub ozdrowienia, bardzo utrudnia normalne relacje międzyludzkie.

Wczorajszej nocy odbyły się w australijskiej metropolii kolejne protesty, które zostały stłamszone przez lokalną policję, która zatrzymywała i spisywała demonstrantów. Dziennikarze z Daily Mail Australia informują, że kilka godzin po przedłużeniu lockdownu, urzędnicy z Melbourne dyskutowali nad dodatkowymi tygodniami zamknięcia, pomijając całkowicie obecne dane nt. zakażeń strasząc ludność cywilną nagłym skokiem zarażeń na COVID-19.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Totalitarne praktyki australijskiego rządu

Przejawem australijskiego totalitaryzmu jest między innymi niedorzeczna wypowiedź szefowej biura ds. zdrowia dr Kerry Chant. Stwierdziła ona, że po wyjściu na zewnątrz należy unikać rozmów z drugą osobą, gdyż konwersacja jej zdaniem zwiększa ryzyko zakażenia. Warto zauważyć, że sama nie przestrzega tzw. reżimu sanitarnego, nie nosząc m.in. maseczki na twarzy podczas konferencji prasowej, to samo tyczy się również jej najbliższego otoczenia.

Za każdym razem, gdy opuszczać mieszkanie, nie rozpoczynaj rozmowy. Nie kontaktuj się z nikim, kto stanowiłby zagrożenie

– stwierdziła szefowa biura ds. zdrowia w Nowej Południowej Walii.

dailymail.co.uk

Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Albert
Gość
Albert
12 sierpnia 2021 15:53

Ta sa “fachofcy” klasy Horbana i Simona na garnuszku globalistow

hens
Gość
hens
15 sierpnia 2021 12:29

Pomyśleć, że kiedy jęczeliśmy w żydobolszewickiej niewoli mieliśmy ich za ostoję wolności.

Wniosek? Jeśli dziś w kimś pokładamy nadzieje, to mocno puknijmy się najpierw w głowę.

Maciej
Gość
Maciej
21 grudnia 2021 17:28

Józef Mengele, byłby dumny ze swych nasladowcow w “wolnym świecie”.

POLECAMY