Spór wokół ustawy lex Izera. Pseudoekolodzy blokują rozwój elektrycznych aut

Dodano   2  
  Loading
Pseudoekolodzy zamierzają powstrzymać budowę fabryki elektrycznych samochodów

Polski samochód elektryczny Izera / fot. Twitter

Przyjęta już przez Sejm ustawa zwana Lex Izera rozpaliła spór wokół lokalizacji fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie. Pseudoekolodzy z Greenpeace wraz z politykami Polska 2050 sprzeciwiają się wycince zdegradowanego obszaru leśnego pod budowę fabryki. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nie widzi żadnego problemu, podkreślił jednak potrzebę zalesienia innego terenu.
  • Wokół budowy fabryki ElectroMobility Poland, gdzie będą wytwarzane samochody elektryczne Izera narosło wiele sporów i nieporozumień
  • Greenpeace Poland oraz politycy Polski 2050 sprzeciwiają się specustawie lex Izera, która wpłynęła do sejmowej kancelarii
  • Tereny pod Jaworznem otrzymały negatywną ocenę środowiskową od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który uznał podany obszar za niezdatny
  • Zobacz także: USA zwracają Irakowi starożytne skarby skonfiskowane po inwazji

Do polskiego parlamentu wpłynęła ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych ze specjalnym przeznaczeniem gruntów leśnych, zwana Lex Izera. Środowiska uznające siebie za proekologiczne oraz Polska 2050 Szymona Hołowni uważają, że wycinka lasów pod budowę fabryki samochodów elektrycznych Izera firmy ElectroMobility Poland poniesie za sobą wielkie szkody dla środowiska.

Producent Izery podkreśla w swoich oświadczeniach, że w zamian za częściowo zdegradowane tereny leśne, Jaworzno przekaże Lasom Państwowym znacznie lepsze odcinki lasu. Co więcej, państwowa spółka ma żal o to, że przedstawia się ich jako głównych wrogów lasów, gdy sami są beneficjentami zaledwie 1/4 z 1250 hektarów, których dotyczy specustawa.

Rada Ministrów, za pomocą Ministerstwa Klimatu, nawet nie ukrywa, że procedowany projekt jest specustawą, a problem, jaki ma rozwiązać, w istocie dotyczy wyłącznie dwóch miast, kilku firm i ich inwestycji

– powiedział senator Jacek Bury z Polski 2050.

Specustawa dotyczy w zasadzie obszarów w Jaworznie i w rejonie Stalowej Woli. W pierwszym przypadku mamy jednak bardziej konkretne i interesujące wskazanie inwestycyjne, więc do ustawy przyklejono nazwę Lex Izera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Greenpeace na drodze polskiego rozwoju gospodarczego

Na drodze polskiego rozwoju przemysłowego oprócz przedstawicieli opozycji stoją również przedstawiciele zagranicznej organizacji pseudoekologicznej Greenpeace. Nie zamierzają oni wspierać jednego z elementu Zielonego Ładu jakimi są teoretycznie wolne od zanieczyszczeń pojazdy elektryczne. Ich zdaniem nie można wycinać niewielkich części lasów pod budowę odpowiednich fabryk.

W sytuacji, gdy wiele regionów w Europie, w tym w Polsce, doświadcza katastrofalnych skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych, nie można poświęcać lasów i w ich miejscu budować fabryk czy zakładów przemysłowych. Rozwój jest ważny, ale nie można go dokonywać kosztem przyrody

– podkreśliła Anna Anna Ogniewska z Greenpeace Polska, ekspertka z Koalicji Klimatycznej..

Przedstawiciele ElectroMobility Poland wyjaśniają, że przejęte tereny pod Jaworznem należały kiedyś do okręgu przemysłowego. Pomimo podejmowanych prób zalesienie nie powodziło się, ze względu na zanieczyszczenie gleby.

W niedalekiej przeszłości był to obszar bardzo intensywnej działalności przemysłowej. Na dużej części znajdowały się osadniki kopalniane, a kilkudziesięcioletni proces jego rekultywacji w tzw. kierunku leśnym, niestety, nie zakończył się sukcesem. Zadrzewienia na terenie planowanej inwestycji należą do kategorii ochronności: ‘trwale uszkodzone na skutek działalności przemysłowej w miastach i wokół miast’. Na analizowanym terenie i w jego sąsiedztwie brak jest form ochrony przyrody, przy równoczesnym występowaniu drzew bardzo silnie zdegradowanych, uszkodzonych i o wtórnym pochodzeniu. Potencjał siedliskowy tego obszaru jest niski

– czytamy w przesłanym przez ElectroMobility Poland fragmencie opinii środowiskowe.

Zielone światło od Dyrektora Ochrony Środowiska

Warto zwrócić również w tej sprawie uwagę na opinię Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który wydając pozwolenie na wycinkę lasu pod budowę fabryki Izery wziął pod uwagę wiele czynników, które klasyfikują podany teren za niezdatny do dalszej rekultywacji. Ponadto na podanym obszarze nie odnaleziono chronionych gatunków roślin.

Roślinność rzeczywistą stanowią głównie ubogie siedliska leśne powstałe na ogół na gruntach przekształconych w wyniku działalności górniczej – w znacznej części zrekultywowanych po zakończonej eksploatacji powierzchniowej piasku

– informuje RDOŚ w przedstawionym wywiadzie środowiskowym, podkreślając, że rośliny na tym terenie są silnie zdegradowane.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wskazuje, że istnieje potrzeba rekompensaty zalesionego terenu, na którym ma stanąć fabryka. Poinformowano jednak, że zarządca Jaworzna przedstawił już pewne plany, zalesienia innych terenów.

ElectroMobility Poland także zapowiada, że we wrześniu przedstawi działania, jakie planuje wykonać dla kompensacji drzewostanu, utraconego ze względu na budowę fabryki.

wnp.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
hens
Gość
hens
5 sierpnia 2021 11:41

“wiele regionów w Europie, w tym w Polsce, doświadcza katastrofalnych skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych”

Ja żyję w tej drugiej Polsce. Tu nie ma katastrofalnych ani ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Są za to ingerencje kretynów,
Gość
Są za to ingerencje kretynów,
5 sierpnia 2021 11:43
Reply to  hens

które wywołują katastrofy ekologiczne np. w Puszczy Białowieskiej.

POLECAMY