REKLAMA

Ważą się losy polskiej suwerenności ekonomicznej. Premier oczekuje wsparcia

REKLAMA

Dzisiaj nad nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu odbędzie się głosowanie nad przyjęciem Krajowego Funduszu Odbudowy, który jest potrzebny do ratyfikacji unijnego Funduszu Odbudowy. Ważą się dzisiaj losy polskiej suwerenności ekonomicznej oraz gospodarczej. Premier Mateusz Morawiecki poprosił posłów z KO oraz PSL o poparcie projektu. Zdecydowanym przeciwnikiem oddawania kolejnych kompetencji państwa polskiego w ręce brukselskiej oligarchii jest Konfederacja oraz Solidarna Polska.

  • Tuż po weekendzie majowym Prezydium Sejmu wezwało posłów na nadzwyczajne posiedzenie
  • Wczoraj do Brukseli polski rząd podesłał do wglądu projekt Krajowego Funduszu Odbudowy
  • Natomiast już dzisiaj posłowie mają zadecydować, czy Polska ratyfikuje niebezpieczną rezolucję
  • Unijny fundusz zgodnie z opinią opozycji w postaci Konfederacji zagraża polskiej suwerenności ekonomicznej
  • Zobacz także: Przymusowe paszporty szczepionkowe. Utrudnione podróże po Europie

Podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu nastąpi debata oraz głosowanie nad projektem Krajowego Funduszu Odbudowy, który jest potrzebny do ratyfikacji unijnego programu Funduszu Odbudowy o nazwie „Next Generetion EU”. Wczoraj został on przesłany do wglądu do Komisji Europejskiej. Posłowie zadecydują co stanie się z obiecanymi przez Brukselę funduszami o wartości 770 miliardów złotych. Na tę kwotę składają się przede wszystkim kredyty udzielone przez międzynarodowe instytucje i banki.

Premier Mateusz Morawiecki w trakcie konferencji prasowej podziękował Lewicy za poparcie rządowego projektu oraz przypomniał, że wypracowane na wspólnych rozmowach postulaty zostały zawarte w Krajowym Funduszu Odbudowy. Poprosił również posłów PSL o poparcie ustawy – „Liczę na to, że także posłowie PSL, które przecież również było z nami również w pewnym dialogu, nie tak intensywnym, ale było w dialogu, także zagłosują za tą ustawą o środkach dla polskich przedsiębiorców, rolników i przede wszystkim dla polskich pracowników”.

„Liczę w związku z tym, że także Platforma Obywatelska, która jest przeciwna przyjęciu tych środków także koniec końców zdecyduje się za przegłosowaniem tej ustawy o środkach własnych, bo wiem że bardzo wielu ludzi w Polsce oczekuje tego” – dodał Morawiecki, prosząc o wsparcie politycznych przeciwników.

Ważą się losy polskiej suwerenności

Istnieją również głosy sprzeciwu wobec niebezpiecznego unijnego funduszu, który ograniczy w przyszłości działanie polskiego rządu w sferze gospodarczej mocno ograniczając jego decyzyjne kompetencje. Solidarna Polska od początku negocjacji w zeszłym roku podkreślała wszystkie niebezpieczne elementy projektu.

„Nasze stanowisko w tej sprawie jest znane od grudnia ubiegłego roku i ono się nie zmieniło. Nie zmieniły się też argumenty związane z tym, dlaczego nie możemy poprzeć takiego kształtu budżetu unijnego” – zaznaczył wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

O tym, że ważą się losy polskiej gospodarki i suwerenności, podjęła jeszcze agresywniej Konfederacja, grożąc Premierowi podjęciem odpowiednich działań prawnych. Posłowie tej formacji na czele z Robertem Winnickim, Januszem Korwin-Mikke oraz Grzegorzem Braunem podczas konferencji prasowej podkreślili niekonstytucyjność obrad – „Jeśli ten akt zostanie dziś podjęty to rozpoczniemy zbieranie podpisów pod wnioskiem do Trybunału Stanu. Premier RP kierując w trybie zwykłej większości ratyfikację +funduszu zadłużenia+ do Sejmu, kwalifikuje się do Trybunału Stanu” – podkreślił prezes Ruchu Narodowego.

„Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów” – czytamy w art. 90 polskiej Konstytucji, który został przedstawiony przez polityków Konfederacji.

Wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki podkreślił we wtorek, że nie ma możliwości ustawowej, by była potrzeba zastosowania głosowania większością kwalifikowaną w przypadku projektu ustawy o ratyfikacji decyzji w sprawie zwiększenia zasobów własnych UE.

Także przedstawiciele rządu, w tym m.in. minister ds. UE Konrad Szymański informowali w ubiegłych tygodniach, że projekt ustawy o ratyfikacji decyzji w sprawie zasobów własnych UE powinien zostać głosowany w Sejmie zwykłą większością głosów, tak jak miało to miejsce w podobnych przypadkach w przeszłości.

interia.pl/portalsamorzadowy.pl

REKLAMA

Komentarze