REKLAMA

Zieloni szaleją w Sztokholmie! „Samochody nie mogą jeździć szybciej, niż rowery”

REKLAMA

Partia Zielonych ma plan i doskonale wie co zrobić, aby w Sztokholmie żyło się lepiej. Zieloni postulują, że samochody nie powinny jeździć szybciej, niż rowery.

  • Partia Zielonych rozwija skrzydła w Sztokholmie, starając się zamienić stolicę w „bardziej ekologiczną”
  • Ostatnio Zieloni wymyślili, że samochody nie powinny jeździć szybciej, niż rowery
  • Ponadto, rowery powinny mieć pełne prawo, by jeździć środkiem drogi, a dla dobra klimatu kierowcy samochodów po prostu „muszą się dostosować”
  • Przeczytaj również: Sztokholm oszalał i chce PODWOIĆ ceny benzyny. Wszystko dla „celów klimatycznych”

Zieloni doskonale wiedzą co zrobić, by przychylić Szwedom nieba. Partia nie przejmuje się jednak rosnącą z roku na rok liczbą gwałtów, ani nawet coraz częstszymi atakami nożowników. Prawdziwym problemem Szwedów wydaje się być bowiem kwestia problemów ruchu drogowego. Jak podnoszą lewicowi politycy, aby uczynić życie obywateli piękniejszym, samochody nie powinny mieć prawa poruszać się szybciej, niż rowery.

Można powiedzieć, że Zieloni słyną w Sztokhholmie z genialnych pomysłów. Niedawno media obiegła wieść o zakazaniu samochodów i stacji benzynowych w centrum miasta, jak i ograniczeniu możliwości parkowania. Tym razem doradca ds. ruchu drogowego, Daniel Hellden, przedstawił kolejną, wyjątkowo kontrowersyjną propozycję. Ubrany w kask rowerowy polityk zaproponował, aby zmuszać kierowców do dostosowywania swojej prędkości do prędkości rowerów. Ta z kolei w porywach ma wynosić oszałamiające 18 kilometrów na godzinę.

Szwedzka Rada Transportu nie spoczęła jednak na laurach. Nie ma mowy, aby rowerzyści potulnie trzymali się pobocza. Zieloni zaproponowali, że rowery w Sztokholmie powinny jeździć środkami ulicy, zaś samochody – za nimi. Oczywiście, z „przepisową”, ślimaczą prędkością. Jak wyjaśnił polityk, tego właśnie miasto potrzebuje najbardziej. „Energicznie pracujemy nad rozwiązaniami dla rowerzystów. Potrzebujemy tego, aby osiągnąć cele klimatyczne i stworzyć lepsze miasto” – przekazał Hellden. „Kierowcy muszą się dostosować, jeśli rowerzysta jedzie z prędkością 18 kilometrów na godzinę, samochody nie mogą go wyprzedzać” – podkreślił.

Zmiana w ruchu będzie następować stopniowo i zostanie w pełni wdrożona do 2040 r. Zieloni wierzą, iż wówczas cała Szwecja będzie już „wolna od paliw kopalnych”, a ulicami miast będą jeździć wyłącznie samochody elektryczne. Ci, którzy zdecydują się na „nie ekologiczne”, tradycyjne samochody, zapłacą za paliwo podwójnie. Wszystko to, rzecz jasna, ze względu na „dobro klimatu”.

Samnytt.se

REKLAMA

Komentarze