REKLAMA

Niedzielski nie daje szans na wytchnienie. „Nie wrócimy do normalności”

REKLAMA

Minister Zdrowia, Adam Niedzielski w najnowszym wywiadzie dla tygodnika „Sieci” potwierdza swoje spekulacje. Nie daje Polakom żadnych szans na powrót do życia jakie funkcjonowało przed epidemią koronawirusa. Zapowiedział, że w przyszłości państwa będą jeszcze ostrzej i bardziej zdecydowanie reagować na zagrożenie wirusowe. Poinformował także, że rząd planuje przywracać stopniowo funkcjonowanie społeczeństwa, a dzieci i młodzież mają powrócić do szkoły we wrześniu.

Trwająca od ponad roku epidemia koronawirusa przynosi dla setek przedsiębiorstw oraz tysięcy pracowników ogromne straty finansowe oraz zaburza dotychczasowe procesy cywilizacyjne poprzez wprowadzenie przez światowe rządy wielu ograniczeń. Naprzeciw potrzebom krajów Unii Europejskiej wyszła Komisja Europejska, która zaproponowała wdrożenie specjalnego Funduszu Odbudowy, który składał się będzie jednak z bankowych pożyczek, co wymusi na rządach uległość wobec wierzycieli.

Na całym świecie, po stosunkowo krótkim czasie badań, wprowadzono do obiegu szczepionki przeciwko COVID-19. Ich skuteczność jest określana przez twórców jako niemal pewna, producenci chwalą się blisko 90 procentową skutecznością ochrony przed ciężkimi skutkami koronawirusa. Rządy w wielu krajach, w tym Unii Europejskiej oraz wiele czołowych przewoźników lotniczych pragnie również wprowadzić obowiązkowe paszporty szczepionkowe, które będą śledziły przebieg zdrowotny swoich pasażerów i obywateli.

Niedzielski przekreśla wszelkie szansę na normalność

Szef resortu zdrowia w rozmowie dla tygodnika „Sieci” podzielił się kilkoma spostrzeżeniami wobec obecnej sytuacji epidemicznej w kraju. Potwierdził swoje wcześniejsze spekulacje dotyczące, życia po zwalczeniu koronawirusa. Jego zdaniem wychodzenie z obecnych restrykcji rozpocznie się przed wakacjami, a dzieci i młodzież mają powrócić do szkół od września, gdy rozpoczną nowy rok szkolny.

„Myślę, że w wakacje będziemy wracali do normalnego funkcjonowania. Nowy rok szkolny powinien się rozpocząć normalnie od września. Czwarta fala, jeżeli się pojawi, to ze względu na zbudowaną odporność oraz dzięki programowi szczepień nie będzie już miała takich rozmiarów jak fale poprzednie. Wojna trwa, ale jesteśmy już po lądowaniu w Normandii” – stwierdził Adam Niedzielski.

Jest również przekonany, że Polacy oraz inne narody na świecie nie powrócą do wcześniejszego funkcjonowania. Życie ze sprzed epidemii koronawirusa należy uznać za zapomniane – „W pewnym sen­sie nie wrócimy. Dziś społeczeństwa, nie tylko polskie, mają dużo większą świadomość zagrożeń epidemicznych niż jeszcze rok temu. Tu chodzi o na­szą odpowiedź na pewne zagrożenia, w tym szczególnie te epidemiczne. Ona będzie po prostu inna” – przekonuje Minister Zdrowia.

Tłamszenie wirusów w zarodku

Minister dał też jasno do zrozumienia, że rządy na całym świecie nauczyły się jak postępować z ewentualnym zagrożeniem epidemicznym, a społeczeństwa mają być oswojone z myślą wprowadzania radykalnych ograniczeń, niż to miało miejsce podczas epidemii koronawirusa – „Gdy dowiemy się o jakimś nowym wirusie, który pojawił się gdzieś na świecie, to będziemy reagowali o wiele bardziej zdecydowanie. Szybciej będziemy wprowadzali różnego rodzaju środki bezpieczeństwa i ograniczenia. Także dlatego, że tych zagrożeń w ko­lejnych latach będzie coraz więcej” – ostrzegł Niedzielski.

Polityk przekonany jest, że różne mutacje koronawirusa powodują inne choroby i problemy zdrowotne, co dla lekarzy nie jest ułatwieniem. Wyznał również, że nowe szczepy niekoniecznie muszą poddawać się działaniu szczepionek na koronawirusa, zwiększając w ten sposób ryzyko poważnego i śmiertelnego zachorowania.

Choć sam przekonuje, że nie wyklucza możliwości powrotu do normalnego trybu życia, to nie przypuszcza, aby stało się to w najbliższym czasie – „Na pewno jednak będziemy żyli w atmosferze większego zagrożenia. Ten dżin w postaci koronawirusa nie znik­nie w najbliższym czasie. Będzie miał kolejne mutacje. Miejmy nadzieję, że uda nam się sprowadzić zagrożenie do poziomu, który prezentuje grypa”.

interia.pl

REKLAMA

Komentarze