REKLAMA

Fundusz Odbudowy, Rzeuska: „Przyczyną tragicznej sytuacji są zaniedbania pana Szymańskiego” [WIDEO]

REKLAMA

Ewa Rzeuska opowiedziała o skutkach jakie niesie Fundusz Odbudowy. Wskazała na zaniedbania polskiego rządu w czasie lipcowego szczytu UE dotyczącego budżetu.

Gościem Agnieszki Borkiewicz w Rozmowie Mediów Narodowych była Ewa Rzeuska, działaczka społeczna i patriotka. Poruszonym tematem był unijny Fundusz Odbudowy.

Ewa Rzeuska odniosła się do szczytu budżetowego, który miał miejsce w lipcu 2020 roku. – Z pierwotnie zaplanowanych 2 dni trwał 4 dni. Od 17 do 21 lipca – wskazała działaczka.

Na pytanie redaktor w sprawie komentarzy jakoby Fundusz Odbudowy był nowym Planem Marshalla, działaczka wyraziła swoją opinię. – To nie jest żaden plan Marshalla. Powojenny Plan Marshalla ukierunkowany był na inwestycję, rozwój podażową, tworzenie miejsc pracy. Natomiast obecnie te plany odbudowy ukierunkowane są głównie na stronę popytową, konsumpcyjną – odpowiedziała.

Realne cele wprowadzenia Funduszu Odbudowy

Rzeuska odniosła się także do rzeczywistych pobudek wprowadzenia programu. – Dementuję i wprost zadaję kłam podnoszonym w mediach głównego nurtu twierdzeniom, że chodzi rzekomo o Fundusz Odbudowy. Chodzi przede wszystkim o nowe podatki nakładane przez zewnętrzny podmiot jakim jest Unia Europejska – wskazała.

Działaczka odniosła się również do zasadności pobieranych opłat. – Podatki nie będą zasilały budżetu państwa polskiego. Będą kierowane bezpośrednio do Komisji Europejskiej, która pozyskując własne środki stanie się super rządem. Wtedy nasze wewnętrzne przepychanki kto obejmie władze w Polsce będą pozbawione znaczenia, to nie będą rządy. To będą administratorzy. Będą musieli wykonywać polecenia Komisji Europejskiej – powiedziała.

Błąd polskiego rządu

Ewa Rzeuska opisała także działanie polskiego rządu w czasie szczytu. – W nocy z 20 na 21 lipca doszło do podmiany ustaleń. Doszło do podmiany dokumentów na tych negocjacjach czego nie dopilnował pan Szymański. Premier Morawiecki został najprawdopodobniej wprowadzony w błąd. Mamy teraz konsekwencje w postaci obowiązującego już prawa. Fundusze za praworządność są niezgodne z artykułem 2 traktatu o Unii Europejskiej. Nie stawia tego mechanizmu jako warunek bezwzględny. Jako warunek prawny – wskazała Rzeuska.

Kobieta odniosła się także do działania premiera Mateusza Morawieckiego w kwestii wprowadzenia mechanizmu praworządności. – Nie całkiem wina Morawieckiego. Jego wina jest tylko w tym, że jeszcze tego człowieka, który nazywa się Konrad Szymański nie zdymisjonował i że nie zawetował budżetu Unii kiedy był na to czas. Pierwotną przyczyną tragicznej sytuacji w jakiej jesteśmy są zaniedbania pana Szymańskiego – mówiła Ewa Rzeuska.

Rzeuska odniosła się też do kwestii świadomości premiera Morawieckiego w sprawie podpisywanego porozumienia. – Myślę, że mógł nie mieć wglądu. Mógł być wprowadzony w błąd. Mogło być mu plikiem dokumentów machnięte przed oczami – stwierdziła obecna w studiu.

REKLAMA

Komentarze