REKLAMA

Zapowiadał, że w Hiszpanii zrobi to, co Lenin w Rosji. Trafił do rządu

REKLAMA

Rok temu w programie telewizyjnym „Mongolia” przywódca hiszpańskich komunistów Enrique Santiago zapowiadał, że w Hiszpanii zrobi to, co Lenin w sowieckiej Rosji. Teraz został mianowany sekretarzem stanu ds. Agendy na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030, w lewicowym hiszpańskim rządzie.

  • Po raz pierwszy w historii Hiszpanii lider partii komunistycznej wejdzie w skład rządu. Enrique Santiago został mianowany sekretarzem stanu ds. Agendy na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030.
  • Rok temu w programie telewizyjnym „Mongolia” wyznał, że uwielbia Lenina. Zapowiedział, że będzie w Hiszpanii naśladował jego działania.
  • Według hiszpańskiego dziennika „ABC” Santiago jest „prawą ręką” Iglesiasa i strategicznym partnerem partii Podemos w koalicji z PSOE.
  • Zobacz także: Grecja domaga się od Niemiec reparacji wojennych. Nie tylko za II wojnę światową

– Zyskujemy w rządzie prawnika o międzynarodowym prestiżu, zaangażowanego w przestrzeganie praw człowieka – stwierdził na Twitterze lider Podemos Pablo Iglesias. Z kolei publicysta Andrzej Krajewski z Instytutu Pawła Włodkowica przypomniał o wypowiedzi komunisty sprzed roku. – Rok temu w programie telewizyjnym „Mongolia” przywódca hiszpańskich komunistów Enrique Santiago wyznał, że uwielbia Lenina. Prowadzący zapytał go, czy w Hiszpanii zrobiłby to samo co Lenin w Rosji? „Niewątpliwie” – przywołał.

Według hiszpańskiego dziennika „ABC” Santiago jest „prawą ręką” Iglesiasa i strategicznym partnerem partii Podemos w koalicji z PSOE. Nigdy wcześniej w historii tego kraju przywódca partii komunistycznej nie znajdował się w rządzie. Dotychczas gabinet współtworzyli natomiast inni działacze jego formacji: minister pracy i trzecia wicepremier Yolanta Diaz oraz minister ds. konsumpcji Alberto Garzon.

– Mianowali sekretarzem stanu ds. Agendy 2030 przedstawiciela FARC (Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii – PAP), który marzy o mordowaniu monarchów. To logiczne: potrzebują profesjonalisty do wprowadzenia totalitarnej agendy – skomentował z kolei przewodniczący partii Vox Santiago Abascal. Nawiązał tym samym do tego, że Santiago w latach 2012–2016 był jednym z negocjatorów FARC w procesie pokojowym z rządem Kolumbii, który miał zakończyć konflikt w tym kraju.

dziennik.pl

REKLAMA

Komentarze