REKLAMA

Szwecja: Porażka państwa, triumf prywatnych elektrowni. „Uratowały stolicę przed zamarznięciem”

REKLAMA

Szwedzi przyznają, iż tej zimy miał miejsce prawdziwy triumf elektrowni znajdujących się w prywatnych rękach. Lokalne elektrownie uratowały stolicę kraj, gdy ogólnokrajowa sieć nie była w stanie dostarczyć wystarczającej ilości energii.

Miniona zima była jedną z najmroźniejszych od lat, przez co rzeczywiście zaskoczyła Szwedów. „Kiedy zeszłej zimy było najzimniej, krajowa sieć nie była w stanie dostarczyć wystarczającej ilości energii elektrycznej, aby ogrzać mieszkańców Sztokholmu. Lokalne elektrownie uratowały wtedy stolicę przed wyginięciem” – stwierdza szwedzki Samnytt.se. To właśnie małe, lokalne elektrownie pozwoliły Szwedom na przetrwanie zimy.

Jak dowiadujemy się z dokumentacji dotyczącej grudnia i stycznia, oparte na energii odnawialnej elektrownie państwowe nie przeszły próby surowych mrozów. „Zapotrzebowanie na energię elektryczną w Sztokholmie było wyższe niż to, co sieć państwowa mogła dostarczyć łącznie przez osiem godzin w styczniu i lutym tego roku. Główna sieć, kable państwowej sieci energetycznej, do których energia elektryczna z wiatru, energii wodnej i jądrowej jest transportowana z pozostałej części kraju, była kilkakrotnie przeciążana” – zauważają eksperci. „Gdyby Sztokholm polegał tylko na dostawach energii elektrycznej z głównej sieci, stolica Szwecji byłaby w tych godzinach pozbawiona prądu”.

Zeszłej zimy to właśnie prywatne elektrownie uratowały stolicę przed zamarznięciem. Jedynie dzięki porozumieniu pomiędzy Ellevio, a prywatnym przedsiębiorstwem ciepłowniczym Stockholm Exergi do Sztokholmu dostarczana była wystarczająca ilość prądu w najbardziej krytycznych momentach. Według Henrika Bergstroma, do 2028 roku to produkcja energii elektrycznej jest absolutnie kluczowa dla Sztokholmu. Bergström ostrzega jednak, że za kilka lat nawet lokalne, prywatne elektrownie mogą mieć problemy podczas mroźnych zim. Rozbudowa miejskiej infrastruktury, metra, stacji ładowania, nowych domów i firm stale zwiększa presję na sieć elektryczną – stwierdza Samnytt.se.

Tegoroczne mrozy ujawniły ogromne braki w wydajności „zielonej energii”, produkowanej głównie dzięki sile wiatru. Okazuje się, iż w najzimniejszym czasie prądu wytwarzanego w „ekologiczny” sposób najzwyczajniej w świecie brakuje. Podczas największych mrozów media apelowały, aby Szwedzi powstrzymali się choćby od odkurzania, by oszczędzać energię. Zdaniem ekspertów, gdyby nie prywatne przedsiębiorstwa ciepłownicze, stolica Szwecji zupełnie by zamarzła.

Samnytt.se

REKLAMA

Komentarze