Dramat „osoby niebinarnej” z Warszawy. Musi zapłacić za wodę

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Bartosz "Tolly" Kulczycki

/ Fot. Twitter/Zrzutka

Wśród działaczy lewicy coraz bardziej popularne stało się życie z internetowych zbiórek. Tym razem działacz Federacji Młodych Socjaldemokratów, określający się mianem „osoby niebinarnej” postanowił zebrać na opłatę za zużycie wody. Jak twierdzi, „są to pieniądze, których totalnie nie mam, a które muszę mieć do poniedziałku”. Połowę kwoty już zebrał!

  • Działacz Federacji Młodych Socjaldemokratów, określający się mianem „osoby niebinarnej” postanowił zebrać na opłatę za zużycie wody.
  • Jak się okazuje, oszczędność wody nie była naszą silną stroną, a pani właścicielka sporządziła… ciekawą umowę. W związku z powyższym, tylko ja, muszę zapłacić prawie 2100 zł. Są to pieniądze, których totalnie nie mam, a które muszę mieć do poniedziałku – wyjaśnił autor zbiórki.
  • W sumie beka, że Forum Młodych Komunistów chce zmieniać świat, a nie ogarniają głupiej wody – skomentował Oliver Pochwat, publicysta wSensie.pl i „Myśli Praskiej”.
  • Do godziny 21 w piątek 26 marca zebrano w ramach zbiórki już 53% założonego celu, czyli 1080 zł. Zrzutkę na wodę wsparło dotychczas 45 osób.
  • Zobacz także: Lewica w obronie sutenerów. W radzie fundacji m.in. Śmiszek czy Spurek

– Nazywam się Tolly – zaczyna opis swojej zbiórki. Jednak według portalu zrzutka.pl zbiórkę założyła osoba posługująca się na nazwisko Bartosz Kulczycki. Bartosz vel. Tolly określa się mianem „osoby niebinarnej” i dotychczas mieszkał na Pradze-Północ. – Ze względu na sytuację prywatno-rodzinną muszę wrócić do rodzinnego domu, a w związku z tym – rozliczyć się z właścicielką wynajmowanego przeze mnie mieszkania z wykorzystanych mediów (gazu, wody i prądu) – wyjaśnił. Lewicowy działacz postanowił te kozty przerzucić na internautów.

– Działam na rzecz praw osób queerowych, zajmuję się sprawami międzynarodowymi w Federacji Młodych Socjaldemokratów, a w wolnym czasie gram w retro gry – tak autor zbiórki opisał siebie samego. – Nie ogarniaj wody w swoim domu – zajmuj się sprawami międzynarodowymi – skomentował na Twitterze Waldemar Krysiak. – Waldek Ty wstrętny cośtamfobie. Tolly to „Osoba Sekretarna”! W sumie beka, że Forum Młodych Komunistów chce zmieniać świat, a nie ogarniają głupiej wody – napisał z kolei Oliver Pochwat, publicysta wSensie.pl i „Myśli Praskiej”.

Połowa kwoty zebrana

Jednak nie wszyscy podeszli do autora zbiórki tak krytycznie. Do godziny 21 w piątek 26 marca zebrano w jej ramach już 53% założonego celu, czyli 1080 zł. Zrzutkę na wodę wsparło dotychczas 45 osób.

Skąd taka kwota założonego celu? – Jak się okazuje, oszczędność wody nie była naszą silną stroną, a pani właścicielka sporządziła… ciekawą umowę. W związku z powyższym, tylko ja, muszę zapłacić prawie 2100 zł. Są to pieniądze, których totalnie nie mam, a które muszę mieć do poniedziałku – wyjaśnił autor zbiórki. – Każda złotówka sprawia, że będę musiały pożyczyć mniej pieniędzy – stwierdził (a według lewicowej nowomowy należałoby chyba napisać: stwierdziły).

twitter.com, zrzutka.pl

POLECAMY