REKLAMA

Francja odmawia wykonania wyroku TSUE. Sprzeczny z „tożsamością konstytucyjną”

REKLAMA

Rząd Francji odmawia stosowania wyroku TSUE ws. przechowywania danych. Francuski rząd uznaje wyrok za wykraczający poza kompetencje UE, naruszający francuską konstytucję, bezpieczeństwo narodowe i porządek publiczny oraz poza-traktatowe działanie TSUE.

  • Francuski rząd zwrócił się do najwyższego sądu administracyjnego w kraju – Rady Stanu – o niestosowanie się do orzeczenia TSUE.
  • W październiku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że krajowe zasady przechowywania danych, w tym francuskie, nie są zgodne z prawem UE.
  • Francja zamierza ominąć sąd UE, argumentując, że orzeczenie jest sprzeczne z „tożsamością konstytucyjną” kraju.
  • Zwolennicy systemów przechowywania danych argumentują, że muszą mieć dostęp do informacji w celu prowadzenia dochodzeń, podczas gdy obrońcy praw cyfrowych obawiają się, że systemy te w rzeczywistości sprowadzają się do masowej inwigilacji.
  • Zobacz także: Indyjskie władze nieprzychylne kryptowalucie. Zostanie zaostrzone prawo

Jak poinformowało POLITICO, francuski rząd zwrócił się do najwyższego sądu administracyjnego w kraju – Rady Stanu – o niestosowanie się do orzeczenia TSUE. W październiku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że krajowe zasady przechowywania danych, w tym francuskie, nie są zgodne z prawem UE. Teraz sprawa wraca do Rady Stanu Francji, która będzie musiała podjąć decyzję w tej kwestii. Francja zamierza ominąć sąd UE, argumentując, że orzeczenie jest sprzeczne z „tożsamością konstytucyjną” kraju.

Pojęcie „tożsamości konstytucyjnej”, wprowadzone po raz pierwszy w 2006 roku i od tego czasu rzadko używane, może być przywoływane w celu uniknięcia stosowania prawa UE na poziomie krajowym. Francja stwierdziła również, że TSUE nie powinien orzekać w sprawach związanych z bezpieczeństwem, które pozostają w gestii państw członkowskich.

Niebezpieczny precedens?

– To może być bardzo niebezpieczne dla europejskiego porządku prawnego. Jeśli Rada Stanu bardzo otwarcie powie, że sąd UE nie miał racji, to otworzy puszkę Pandory – stwierdził Theodore Christakis, profesor prawa międzynarodowego i europejskiego na Uniwersytecie Grenoble Alpes. – Co stanie się z krajami, które mają problemy z praworządnością? To otwarte zaproszenie do użycia tego samego rodzaju argumentów, by ominąć decyzje europejskiego sądu – ocenił.

W sprawie przechowywania danych chodzi o granice ochrony bezpieczeństwa przez instytucje państwa w kontekście prywatności użytkowników. Zwolennicy takich systemów argumentują, że muszą mieć dostęp do informacji w celu prowadzenia dochodzeń, podczas gdy obrońcy praw cyfrowych obawiają się, że systemy te w rzeczywistości sprowadzają się do masowej inwigilacji.

politico.eu, twitter.com

REKLAMA

Komentarze