REKLAMA

Ochrona jednego ze swoich. Nie trafi do więzienia za jazdę po pijanemu

REKLAMA

Ponad dwa lata temu policjanci z patrolu drogowego zatrzymali wiceprezesa Sądu Rejonowego w Kętrzynie. W czasie rutynowej kontroli alkomatem, u kierującego pojazdem Andrzeja M. wykryto blisko dwa promile alkoholu. Teraz nastąpiła swego rodzaju ochrona jednego ze swoich, gdyż były sędzia otrzymał wyrok w zawieszeniu i karę finansową.

Sąd Okręgowy w Olsztynie postanowił podtrzymać nieprawomocny wyrok pierwszej instancji dla byłego sędziego Andrzeja M., który został pozbawiony swojej funkcji ponad dwa lata temu. Patrol drogowy rozmieszczony w miejscowości Stare Uściany podczas rutynowej kontroli wykrył u kierującego pojazdem wiceprezesa Sądu Rejonowego w Kętrzynie blisko 2 promile alkoholu we krwi.

Sędzia już 29. października 2018 roku, czyli dwa dni po zdarzeniu i ujawnieniu rewelacji w lokalnych mediach został zawieszony przez swojego szefa. Ostatecznie 2. listopada tego samego roku Andrzej M. postanowił zrzec się swojej funkcji. Pomimo przejścia w stan spoczynku, Sąd Najwyższy pozbawił go nieprawomocnie z tego przywileju.

Ochrona kasty sędziowskiej?

Historia prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu przez byłego sędziego zainteresowała również inne osoby, które założyły postępowanie karne w Sądzie Rejonowym w Piszu. Tam zapadł wyrok skazujący sędziego na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów, pokrycie kosztów sądowych obowiązek zapłaty 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Jednakże prokuratura postanowiła odwołać się od tego wyroku do sądu wyższej instancji, apelując jednocześnie o karę roku więzienia, dziesięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz 10 tys. zł grzywny i 15 tys. zł świadczenia pieniężnego.

Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał jednak, że kara z pierwszej instancji jest wystarczająca. Tym samym wyrok stał się prawomocny.

onet.pl

REKLAMA

Komentarze