REKLAMA

Francja: Afera pedofilska wśród lewicowo-liberalnych środowisk

REKLAMA

– Francja, „ojczyzna praw człowieka”, wstrząśnięta jest dziś aferami pedofilskimi na szczytach lewicowo-liberalnej klasy rządzącej – zwrócił uwagę Marek Jurek. – Przez lata Duhamelowi nikt nie chciał szkodzić, wszyscy go chronili, wszyscy z nim „współczuli” – stwierdził. – O Duhamelu i Cohn-Bendicie „Gazeta Wyborcza” pisała przed laty jako o „przyjaciołach wspólnej europejskiej sprawy” – przypomniał.

  • Na początku tego roku we Francji została wydana książka Camille Kouchner „La Familia grande”, która ujawniła aferę pedofilską w jej rodzinie.
  • Camille Kouchner to córka Bernarda Kouchnera, znanego polityka i działacza społecznego, nazywanego „papieżem akcji humanitarnej”. Ojczym bliźniąt to Olivier Duhamel, wybitny politolog i były poseł Partii Socjalistycznej do Parlamentu Europejskiego – zaznaczył Marek Jurek.
  • Duhamelowi nikt nie chciał szkodzić, wszyscy go chronili, wszyscy z nim „współczuli” – zauważył były marszałek Sejmu.
  • W Polsce ci ludzie nie są anonimowi. O Duhamelu i Cohn-Bendicie (który zasłynął pedofilskimi wspomnieniami z czasów swej działalności „pedagogicznej”) „Gazeta Wyborcza” pisała przed laty jako o „przyjaciołach wspólnej europejskiej sprawy” – przypomniał Marek Jurek.
  • Francja, „ojczyzna praw człowieka”, wstrząśnięta jest dziś aferami pedofilskimi na szczytach lewicowo-liberalnej klasy rządzącej – napisał Marek Jurek.
  • Zobacz także: Sejm zajmie się projektem ws. wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej

O przemilczanej przez lewicowo-liberalne media w Polsce aferze pedofilskiej we Francji napisał były marszałek Sejmu Marek Jurek w swoim najnowszym felietonie dla „Gościa Niedzielnego”. – Wszystko zaczęło się od książki „La Familia grande”, w której znana prawniczka Camille Kouchner opisała długotrwałe wykorzystywanie seksualne jej brata bliźniaka przez ojczyma – zaznaczył. Książka została wydana na początku 2021 roku. Francja, „ojczyzna praw człowieka”, wstrząśnięta jest dziś aferami pedofilskimi na szczytach lewicowo-liberalnej klasy rządzącej – zwrócił uwagę.

„Wszyscy go chronili”

– Camille Kouchner to córka Bernarda Kouchnera, znanego polityka i działacza społecznego, nazywanego „papieżem akcji humanitarnej”. Ojczym bliźniąt to Olivier Duhamel, wybitny politolog i były poseł Partii Socjalistycznej do Parlamentu Europejskiego – zaznaczył Marek Jurek. – Horror powiększa jeszcze to, że o wykorzystywaniu swego syna przez nowego mężczyznę swojej pierwszej żony wiedział „bezradny” ojciec, Bernard Kouchner. W czasie swej rewolucyjnej młodości występował on w obronie prześladowanych pedofilów, przeciw wysyłaniu ich do więzienia za „pieszczoty” – zwrócił uwagę.

– Sprawa jego syna została ujawniona dopiero teraz, bo przez lata Duhamelowi nikt nie chciał szkodzić, wszyscy go chronili, wszyscy z nim „współczuli”. Na przykład przełożony Duhamela w Instytucie Nauk Politycznych, członek Rady Stanu, bojownik o prawa człowieka i o „adopcje homoseksualne”, Frederic Mion – podkreślił.

„W Polsce ci ludzie nie są anonimowi”

– W Polsce ci ludzie nie są anonimowi. O Duhamelu i Cohn-Bendicie (który zasłynął pedofilskimi wspomnieniami z czasów swej działalności „pedagogicznej”) „Gazeta Wyborcza” pisała przed laty jako o „przyjaciołach wspólnej europejskiej sprawy”, którzy „kierują się najlepszymi intencjami, pragną Europy zjednoczonej, wolnej i sprawiedliwej”. Z Kouchnerem Adam Michnik opublikował „Rozmowy w Awinionie”, ich wspólne rozważania (jako wybitnych przedstawicieli pokolenia ’68) o ostatnim półwieczu Europy – przypomniał były marszałek Sejmu.

– Dobrze by było, gdyby ciągiem dalszym tej refleksji był poważny namysł nad źródłami patologicznych zachowań ludzi ich formacji, łącznie z towarzyszącą im kryminalną „dyskrecją” i „empatią”. A przykłady tych patologii można podawać dalej, aż po wciąganie przez „ludzi kultury” żon i córek do zbiorowych orgii – stwierdził. – Horyzontem tych wynaturzeń jest dziś (bo nie wiemy, gdzie horyzont przesunie się jutro) – pedoseksualizm, przekonanie, że dzieci powinny od najmłodszych lat interesować się seksem, a rosnąc – przygotowywać się nie do małżeństwa czy choćby miłości, ale na „swój pierwszy raz”, że powinna to ekscytować szkoła, a rodzina nie ma w tym prawa przeszkadzać – napisał.

gosc.pl

REKLAMA

Komentarze