REKLAMA

Patryk Jaki atakuje TVP i Morawieckiego. „Obajtek ma predyspozycje na premiera”

REKLAMA

– Daniel Obajtek ma predyspozycje na premiera. Jeśli zostanie wyznaczony, nie będziemy się sprzeciwiać – powiedział europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki w wywiadzie dla portalu wp.pl. Skrytykował w nim m.in. działania TVP czy premiera Mateusza Morawieckiego.

  • Patryk Jaki poinformował, że politycy Solidarnej Polski od dłuższego czasu nie są zapraszani do TVP.
  • Wyjaśnił, że jest to spowodowane odmiennym nastawieniem tej partii do efektów szczytu UE, niż prezentuje to PiS i Porozumienie.
  • Zdaniem polityka Solidarnej Polski Polska nie powinna uginać się przed USA w sprawie podatku cyfrowego.
  • W naszym obozie są ludzie, którzy chcą dostosować się do wizji zwolenników determinizmu. Sądzą, że zmiany w kierunku lewicowo-liberalnym są nieodwracalne i uważają, że musimy się do tego dostosować – ujawnił.
  • Zobacz także: Starbucks w Pensylwanii nie chciał przyjąć towaru z ciężarówki przez napis na naczepie

– Od czasu sprzeciwu wobec łączenia budżetu z kryterium ideologicznym w UE Solidarna Polska została wyrzucona z TVP. To forma represji za bardzo asertywne stanowisko SP, inne od PiS-u i partii Gowina w UE – powiedział Patryk Jaki. – Ja sam nie miałem zaproszenia do TVP od wielu miesięcy, a do „Gościa Wiadomości” chyba od dwóch lat. To cena za swoje zdanie ws. tzw. „praworządności”. Jednak, aby być uczciwym wyniki TVP mówią same za siebie. Dużo ludzi pilotem decyduje się na te ofertę – dodał.

Polityk ujawnił, że projekt ustawy o podatku od mediów nie był przez PiS konsultowany z koalicjantami. – Nie. Dopiero teraz jest on przez polityków Solidarnej Polski analizowany. To była indywidualna inicjatywna premiera Mateusza Morawieckiego – poinformował. – Co do zasady jestem sceptyczny, aby podatek dotyczył mniejszych firm czy wydawców lokalnych. On musi być skierowany ku globalnym koncernom, które wyspecjalizowały się w kamuflowaniu zysków – zaznaczył.

Podatek cyfrowy powinien zostać wprowadzony

Patryk Jaki skrytykował też rząd Mateusza Morawieckiego za wycofanie się, pod naciskiem USA, z podatku cyfrowego. – Nie ukrywałem nigdy, że nie podoba mi się relacja dyplomatyczna z USA na odcinku biznesowo-podatkowym. Gdyby to ode mnie zależało, na pewno bym na takie traktowanie nie pozwolił. Podatek od usług cyfrowych powinien zostać dawno temu wprowadzony. Inaczej media, np. o profilu konserwatywnym, nigdy nie wydostaną się spod przewagi – również finansowej – którą przez niemal całą III RP budował obóz lewicowo-liberalny – podkreślił.

Polityk Solidarnej Polski odciął się też od tzw. repolonizacji mediów rozumianej jako przejmowanie ich przez koncerny państwowe. – Wolałbym, aby to robił prywatny przedsiębiorca – powiedział.

Zabrakło profesjonalnej narracji

Patryk Jaki ocenił, że w kwestii prawa aborcyjnego obóz rządzący popełnił błędy. – Mam wrażenie, że zabrakło tutaj profesjonalnej narracji, przygotowania i wyjaśnienia tematu. Osobna sprawa, że część naszych polityków sama się z tymi zmianami nie identyfikowała. Być może dlatego nie potrafimy ludzi przekonać, choć dobre argumenty są – stwierdził. – W naszym obozie są ludzie, którzy chcą dostosować się do wizji zwolenników determinizmu. Sądzą, że zmiany w kierunku lewicowo-liberalnym są nieodwracalne i uważają, że musimy się do tego dostosować – ujawnił.

wp.pl

REKLAMA

Komentarze