REKLAMA

Etiopczyk „odkrył swoją biseksualność” po 6 latach w Szwecji. Otrzymał status uchodźcy

REKLAMA

Obywatel Etiopii odkrył, po 6 latach spędzonych w Szwecji, iż jest rzekomo biseksualny. Był to dostateczny powód, aby otrzymał status uchodźcy i uniknął deportacji.

  • Szwecja od lat zmaga się z rosnącą ilością nielegalnych imigrantów.
  • Aby uniknąć deportacji i otrzymać status uchodźców, imigranci muszą dowieść, iż nie są bezpieczni w ich rodzimym kraju.
  • Bardzo skuteczną metodą, która pozwala im na pozostanie w Szwecji, jest opowiadanie o swoich odmiennych preferencjach seksualnych.
  • Szwedzkie Sądy Migracyjne w żaden sposób nie weryfikują opowieści, praktycznie za każdym razem wierząc imigrantom „na słowo”.
  • Dzięki zmyślonym opowieściom o swoich preferencjach seksualnych, kolejni imigranci z łatwością otrzymują azyl i pozostają w Szwecji.
  • Przeczytaj również: Republikanie ostrzegają Bidena: Inwazja imigrantów „skończy się katastrofą”

Szwedzki Samnytt donosi o kolejnym przypadku nielegalnego imigranta, który „odkrył swoją seksualną tożsamość”, co pozwoliło mu na pozostanie w Szwecji. Etiopczyk zdecydował się ubiegać o azyl, ponieważ decyzja o jego deportacji straciła ważność po czterech latach. Wyciągnął zatem „ciężkie działa”, otwierając się przed państwowymi urzędnikami i opowiadając iż jest… biseksualny. Metoda zadziałała.

Mężczyzna twierdzi, iż brał udział w „paradzie dumy”, nie pamięta niestety, czy w roku 2016. czy 2017. Utrzymuje jednak, iż marsz równości był „czynnikiem wyzwalającym”, który dał początek „pozytywnym uczuciom, których wcześniej nie znał”. Jak zauważa portal, jego nowo odkryta biseksualność w praktyce nadała mu status uchodźcy, ze względu na możliwość prześladowań, jakie mogłyby go spotkać w Etiopii. Tak przynajmniej stwierdziły urzędniczki Sądu Migracyjnego. Co ciekawe, jedyny męski członek komisji chciał wydalić mężczyznę.

Obywatel Etiopii miał przybyć do Szwecji w roku 2010. Złożył wniosek o azyl, jednak spotkał się z odmową i miał zostać deportowany. Po czterech latach decyzja o wydaleni z kraju uległa przedawnieniu, a Etiopczyk zdecydował się ponownie ubiegać o azyl. Tym razem jako przyczynę podaje biseksualność. Szwedzka Agencja Migracyjna ponownie odmówiła udzielenia azylu, po czym mężczyzna odwołał się do Sądu Migracyjnego.

Sąd Migracyjny przyjrzał się sprawie. Stwierdzono, iż mężczyzna „odkrył swoją biseksualność w związku z uczestnictwem w marszu równości”. Fakt, iż nie pamięta, w którym roku miało miejsce przełomowe wydarzenie, Sąd uznał za nieistotny. „Sąd Migracyjny uważa, iż podczas rozmowy „A” opowiedział w sposób dostatecznie świadomy i szczegółowy o Paradzie Równości, która była czynnikiem wyzwalającym jego procesu uświadamiania sobie swojej orientacji seksualnej. Powiedział, iż parada wywołała w nim pozytywne emocji, których wcześniej nie znał. Odczuwał jednocześnie niepokój, ze względu na swoje pochodzenie kulturowe” – opisał Sąd.

Podsumowując sprawę Etiopczyka, Sąd Migracyjny w Szwecji podkreśla, iż powinien on otrzymać status uchodźcy, gdyż „wymaga ochrony”. „Biorąc pod uwagę informacje o kraju pochodzenia, Trybunał Migracyjny uważa, że ​​sytuacja osób biseksualnych w Etiopii stwarza ryzyko prześladowań. W Etiopii brakuje akceptowalnej ochrony rządowej, a zatem należy uważać „A” za uchodźcę” – stwierdzono. Podsumowując, każdy biseksualny obywatel Etiopii może się bez problemu ubiegać w Szwecji o status uchodźcy.

Samnytt.se

REKLAMA

Komentarze