REKLAMA

Bunt w rządzie przeciw restrykcjom? Na czele poseł Solidarnej Polski

REKLAMA

Według informacji, do których dotarł portal „Życie Stolicy”, poseł Solidarnej Polski Mariusz Kałużny jest na czele grupy polityków, którzy chcą konsekwentnego znoszenia obostrzeń i otwierania gospodarki. Ujawniono też treść interpelacji, jaką skierował do ministerstwa zdrowia.

  • W obozie rządzącym rośnie opór wobec podtrzymywania dalszych ograniczeń dla gospodarki w związku z koronawirusem.
  • Jednej z takich grup ma przewodniczyć poseł Solidarnej Polski Mariusz Kałużny.
  • Kałużny wysłał do ministra zdrowia interpelację z szeregiem pytań w tej sprawie.
  • Zobacz także: Dr Grzesiowski: Szczepionki nie chronią przed bezobjawowym zakażeniem

– Przez brak konsekwencji w luzowaniu obostrzeń tracimy wizerunkowo. Ludziom coraz trudniej jest wyjaśnić sens poszczególnych zakazów. Po sesji w Warszawie, często trzeba się tłumaczyć ludziom w okręgu. Dlaczego utrzymujemy tak twardą dyscyplinę sanitarną. Zwłaszcza, że wiele branż zamrożonych przez lockdown może funkcjonować w reżimie sanitarnym – powiedział portalowi „Życie Stolicy” anonimowy rozmówca z Solidarnej Polski. – Jak wytłumaczyć wyborcom czy rodzinie dlaczego do niedawna klasy 1-3 nie mogły chodzić do szkoły, a obecnie mogą? Jak wytłumaczyć dlaczego dziecko znajomego uczące się w trzeciej klasie podstawówki może chodzić do szkoły, a dlaczego także jego dziecko w czwartej klasie już nie może, chociaż mieszkają pod jednym dachem? – zapytał.

Według portalu grupa, której przewodzi poseł Mariusz Kałużny ma naciskać na liderów swojego ugrupowania i rządu, żeby konsekwentnie luzować restrykcje sanitarne. – Tu nie chodzi tylko o kalkulację polityczną, ale często o życie naszych wyborców. Nikt nie wie jak długo będzie posłem, a wrócić trzeba mieć gdzie – stwierdził informator portalu. Sam poseł Kałużny był nieuchwytny.

Pytania czekają na odpowiedzi

W ujawnionej interpelacji do ministra zdrowia poseł Mariusz Kałużny pyta z kolei:

  1. Jaka jest metodyka i sposób podejmowania decyzji o tym, które obszary gospodarki są zamknięte a które nie?
  2. Czy ministerstwo posiada badania, które przedstawiają, ze branża turystyczna, hotelarska, gastronomiczna, fitness, kulturalna są bardziej niebezpieczne dla obywateli niż działalność oświatowa w szkołach (dzieci przenoszą wirus bezobjawowo, bardzo często Są tez odbierane w szkole przez dziadków), niż komunikacja miejska, markety spożywcze? Jeśli ministerstwo nie posiada konkretnych badań i wskaźników, które potwierdzałyby skuteczność tego działania to proszę o argumentację takich decyzji.
  3. Czy ministerstwo rozważa inny model walki z pandemią? Model, w którym nie będzie „zamykana gospodarka”? Jeśli tak, to jaki?
  4. Czy ministerstwo rozważa przekierowanie wszystkich wysiłków organizacyjnych, kadrowych i finansowych państwa na wzmocnienie służby zdrowia i odizolowanie osób najstarszych najbardziej narażonych a nie na „zamykanie gospodarki”.
  5. Jacy eksperci doradzają ministerstwu w walce z pandemią? Jakie ekspertyzy i opinie ministerstwo posiada, które wykorzystuje do podejmowania decyzji o zamykaniu poszczególnych branż?

Odpowiedzi póki co nie nadeszły. Według „Życia Stolicy”, za otwieraniem gospodarki opowiadają się nie tylko posłowie i politycy Solidarnej Polski. Podobne głosy można usłyszeć w kuluarach wśród pewnej grupy posłów PiS czy Porozumienia.

zyciestolicy.com.pl

REKLAMA

Komentarze