REKLAMA

Amerykańskie lotniskowce prowadzą manewry na Morzu Południowochińskim

REKLAMA

Dwa amerykańskie lotniskowce, Theodore Roosevelt oraz Nimitz rozpoczęły manewry wojskowe na Morzu Południowochińskim.

  • Amerykańskie okręty prowadzą manewry na ruchliwym szlaku morskim, bogatym w surowce.
  • Manewry na Morzu Południowochińskim przeprowadzono wkrótce po tym, jak okręt USA przepłynął obok wysp, które Chiny uznają za własne.
  • Sytuacja zwiększyła napięcia na linii USA-Chiny.
  • Przeczytaj również: Biden chwali przywódcę Chin: „Jest bardzo inteligentny i twardy”

Dwa amerykańskie lotniskowce, Theodore Roosevelt oraz Nimitz rozpoczęły manewry na Morzu Południowochińskim. Rozpoczęły się one na kilka dni po tym, jak okręt wojenny USA przepłynął w pobliżu wysp spornych dla Chin i Stanów Zjednoczonych.

Państwo Środka stanowczo potępiło żeglugę, w jaką wyprawił się niszczyciel USS John S McCain. Wypłynął on w pobliże kontrolowanych przez Chiny wysp Paracel w ramach „operacji swobodnej nawigacji” – jak stwierdziły Stany Zjednoczone. Była to pierwsza tego typu akcja jednostki od chwili objęcia stanowiska prezydenta przez Joe Bidena.

Amerykańskie „Theodore Roosevelt Carrier Strike Group i Nimitz Carrier Strike Group „przeprowadziły wiele ćwiczeń mających na celu zwiększenie interoperacyjności między zasobami, a także zdolności dowodzenia i kontroli”” – poinformowała we wtorek marynarka wojenna USA. Są to pierwsze tego typu operacje dwóch jednostek od lipca 2020 roku. Manewry odbywają się na „ruchliwym szlaku morskim”, kluczowym dla światowego handlu. Szacuje się, iż rocznie „przepływa nim” ok. 5,3 biliona dolarów. Przestrzeń stanowi jeden z głównych punktów zapalnych pomiędzy Chinami, a USA.

Amerykańskie siły oskarżają i potępiają z kolei Chiny o zbytnią militaryzację Morza Południowochińskiego, jak i próby zastraszania sąsiednich państw. Państwo Środka miałoby grozić Malezji, Filipinom i Wietnamowi. „Jesteśmy zaangażowani w zapewnienie zgodnego z prawem korzystania z morza, z którego korzystają wszystkie narody na mocy prawa międzynarodowego” – przekazał dowódca grupy uderzeniowej Nimitz Carrier. Chińckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Pekinu wydało już oświadczenie, zapewniając, iż podejmie „niezbędne kroki w celu zdecydowanej ochrony narodowej suwerenności i bezpieczeństwa”.

Al Jazeera

REKLAMA

Komentarze