REKLAMA

Radio Maryja i senator Jackowski krytykują PiS: Zmarnowano kilka lat

Nie milkną dyskusje nad kształtem przepisów o ochronie życia ludzkiego od poczęcia. – Uważam, że lata zostały trochę zmarnowane, dlatego że pierwszy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego był bodajże z końca 2017 roku i nie został on rozpatrzony przez TK. Wniosek, który został rozpatrzony 22 października 2020 roku, był wnioskiem z grudnia 2019 roku. Było wiadomo, że są wnioski w Trybunale i można było się przygotować – podkreślił senator PiS Jan Maria Jackowski.

Słowa padły w audycji „Aktualności Dnia” w Radiu Maryja. Zanim senator Jan Maria Jackowski wyraził krytyczny wobec obozu rządzącego głos, swoją negatywną opinię wyraził prowadzący audycję ojciec redemptorysta. – Mam takie wrażenie i myślę, że dosyć uzasadnione, że w całej tej batalii o ludzkie życie jesteśmy zawsze o krok albo o dwa kroki spóźnieni – ocenił zakonnik. – Dwa lata wniosek leżał w Trybunale Konstytucyjnym. Myślę, że niewystarczająco wykorzystaliśmy ten okres czasu dwóch lat do promocji ludzkiego życia. Zarówno po stronie ugrupowań politycznych, które są za życiem, jak również po stronie Kościoła – stwierdził. – Kiedy pojawiało się orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, musieliśmy rzeczywiście czekać 3 miesiące do publikacji, a w dalszym ciągu te inicjatywy, różnego rodzaju ugrupowań politycznych, wspomnianej Solidarnej Polski czy też rządowe są na etapie projektu, a przed naszymi oczyma toczy się ogromna wojna cywilizacyjna – podkreślił. – Tak jest, zgadzam się z ojcem – powiedział z kolei senator Jackowski.

– Uważam, że lata zostały trochę zmarnowane, dlatego że pierwszy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego był bodajże z końca 2017 roku i nie został on rozpatrzony przez TK. Wniosek, który został rozpatrzony 22 października 2020 roku, był wnioskiem z grudnia 2019 roku. Było wiadomo, że są wnioski w Trybunale i można było się przygotować. Ważne jest, aby prowadzić szeroką kampanię społeczną promującą szacunek do życia ludzkiego i przedstawiającą jego wartość – ocenił.

Zobacz także: Dehumanizacja ludzi przed narodzeniem jak kłamstwo oświęcimskie? Posłanka postuluje

Warto też przypomnieć, że w październiku 2016 roku ówczesna premier Beata Szydło zapowiedziała, że „zostanie przeprowadzona kompleksowa, szeroko zakrojona akcja informacyjna, społeczna, wspierająca i promująca ochronę życia”. Był to jeden z trzech punktów, jakie zapowiedziała. Pozostałe dwa to był program „Za Życiem” i zapewnienie finansowania w budżecie dla niego. Jednak w przeciwieństwie do dwóch pierwszych kwestii, sprawa kampanii społecznej nie została zrealizowana, a politycy PiS unikają przypominania tej obietnicy, a nawet odpowiedzi o powody jej niezrealizowania.

– Z jednej strony mamy w tej chwili ofensywę zła i tych, którzy mówią, że można zabijać dzieci nienarodzone na żądanie. Z drugiej strony za mało jest dyskusji pokazujących i promujących wartość życia. To olbrzymi obszar do przepracowania. Przypomnę, że to nie kto inny jak Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk zaprosił do Polski w 1996 roku nieżyjącego już dr. Bernarda Nathansona, który był najpierw wielkim zwolennikiem cywilizacji śmierci i sam dokonał kilku tysięcy aborcji, później doznał nawrócenia i był autorem słynnego filmu „Niemy krzyk”, który wywołał wstrząs, ponieważ pierwszy raz pokazał w filmowy sposób, na czym polega aborcja – zauważył.

radiomaryja.pl, sejm.gov.pl

REKLAMA

Komentarze