REKLAMA

Bawaria: Lekarze nie chcą zabijać dzieci poprzez aborcję

REKLAMA

Jak informują niemieckie media, w ciągu ostatnich 10 lat liczba lekarzy wykonujących aborcję w Monachium spadła o dwudziestu. Pozostało ich 39, z czego większość to osoby powyżej 60. roku życia.

Bawarscy lekarze nie chcą zabijać dzieci poprzez proceder aborcji. W samym Monachium takich medyków pozostało 39, a w ostatnich latach ich liczba zmniejsza się. Mimo tego, w 2018 roku w mieście, według oficjalnych statystyk w wyniku aborcji straciło życie 7252 osób w prenatalnej fazie swojego życia. Dla porównania, wówczas w Polsce ten sam proceder miał, według rządowych danych, 1076 ofiar.

Wg monachijskiego departamentu zdrowia (RGU) 63% wszystkich zarejestrowanych w Bawarii aborcji jest dokonywanych w stolicy landu – Monachium. Pozostało tam 39 ginekologów, którzy chcą wykonywać aborcję. Jednak ich liczba sukcesywnie spada. Jak informuje RGU, ponad połowa z nich to osoby powyżej 60. roku życia. Kilku ukończyło nawet 70. rok życia.

Zobacz także: Ukarano ją za poglądy pro-life. Teraz otrzyma odszkodowanie

Jak informuje „Süddeutsche Zeitung” nawet ci lekarze, którzy zabijają ludzi w wyniku aborcji, nie zawsze chcą o tym informować publicznie. Jako powody są wymieniane m.in. organizowane przez środowiska pro-life protesty. Zdarza się też, że pro-liferzy czekają przed gabinetami i rozmawiają z kobietami, przekonując je do szacunku wobec życia ludzkiego. Część z klinik zdecydowała się zupełnie zakazać przez pracujących u nich lekarzy wykonywania procederu aborcji.

Według informacji niemieckich mediów, w całej Dolnej Bawarii i Górnym Palatynacie nie ma już ani jednego lekarza, który by wykonywał aborcję.

Polscy lekarze popierają aborcję?

Tymczasem, jak przypomina Fundacja Pro – Prawo do Życia, pracownicy największej polskiej uczelni medycznej – Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – w oficjalnym komunikacie wyrazili proaborcyjne stanowisko. Podobnie jak Doktoranckie Forum Uczelni Medycznych. Jak również stowarzyszenia lekarzy: Polskie Towarzystwo Pediatryczne, Naczelna Izba Lekarska i Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. Warszawska uczelnia powołała się nawet na zasadę: „primum non nocere” (po pierwsze nie szkodzić), co w kontekście ofiar aborcji można uznać za ponury żart.

sueddeutsche.de, br.de, stronazycia.pl

REKLAMA

Komentarze