REKLAMA

Sławomir Nowak pomagał Trzaskowskiemu w kampanii? Sprzeczne zeznania w PO

REKLAMA

Były kandydat na prezydenta Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski odniósł się do zatrzymania Sławomira Nowka. Przypomnijmy, że były minister transportu w rządzie PO- PSL został tymczasowo aresztowany. Zarzuty skierowane wobec niego są niezwykle poważne. Według materiałów śledczych miał on kierować zorganizowaną grupą przestępczą. Sam zainteresowany nie przyznał się do winy. Wraz z nim zatrzymani zostali także jego domniemani współpracownicy. Dariusz Z. został warunkowo aresztowany natomiast środek jakiego użyto wobec mecenasa Nowaka Jacka P. jest identyczny jak w stosunku do jego klienta. Kontrowersyjny przedsiębiorca był zaangażowany w kampanie Rafała Trzaskowskiego.

Wiceprzewodniczący i przewodniczący PO odnieśli się do sprawy Sławomira Nowaka. Jednak ich punkt widzenia na tę kwestię jest całkowicie sprzeczny.

Czytaj także: Sławomir Nowak tymczasowo aresztowany

Rozbieżność między Borysem Budką, a Rafałem Trzaskowskim

Borys Budka na antenie TVN24 stwierdził, że Sławomir Nowak był członkiem sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego: – Sławomir Nowak był jedną z osób, które pracowały w sztabie Rafała Trzaskowskiego, doradzały- stwierdził.

Inne zdanie w tek kwestii ma najwyraźniej Rafał Trzaskowski. Polityk odciął się publicznie od Sławomira Nowaka:- Sławomir Nowak nie był członkiem partii. Nie był też członkiem samego sztabu wyborczego- dodał. W dalszej części Trzaskowski zaznaczył, że gdyby taka sprawa miała miejsce w kontekście członka PO, wówczas wyciągnięto by surowe konsekwencje:- Jeżeli mielibyśmy do czynienia z kimś kto jest członkiem Platformy Obywatelskiej, my natychmiast wtedy podejmujemy decyzję i takie osoby są wydalane z partii, jeśli są im stawiane zarzuty, które zostają potwierdzone przez sąd – zadeklarował.

Czytaj także: Rafał Ziemkiewicz uderza w GW

Włodarz Warszawy odniósł się także do sprawy samego zatrzymania Sławomira Nowaka:- Nie jesteśmy odpowiedzialni za to co ludzie robili , kiedy działali poza kampanią-zaopiniował Trzaskowski.

Nieco inne zapatrywanie na sytuację miał przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka:- Może chodziło nie o Sławomira Nowaka, a o wiedzę dotyczącą właśnie kampanii wyborczej. I to może budzić poważne zastrzeżenia, czy ta sprawa nie została wykorzystana do inwigilacji i zdobywania w sposób nielegalny wiedzy o tym, co się dzieje w sztabie wyborczym- spekulował Budka.

Wprost

Czytaj także: Lech Wałęsa znów skomentował bieżącą sytuację polityczną

REKLAMA

Komentarze