REKLAMA

Kidawa zaczepia Kosiniaka: „Bardzo ostro mnie atakował w tej kampanii”

REKLAMA

Małgorzata Kidawa Błońska odniosła się do wyników wyborów prezydenckich 2020. Omówiła także kulisy swojej kampanii wyborczej. Wicemarszałek Sejmu zadeklarowała swoją dalszą polityczną aktywność. Jak się okazało, Kidawa Błońska uważa start w wyborach prezydenckich za bardzo cenne doświadczenie. Największe pretensje posłanka KO ma do swoich opozycyjnych współpracowników.

Była Kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa Błońska szerzej odniosła się do kwestii wyborów prezydenckich 2020. Oznajmiła, że był to dla niej niezwykle trudny oraz wymagający czas. Zaatakowała także swojego sojusznika na opozycji.

Małgorzata Kidawa Błońska ma żal do Władysława Kosiniaka Kamysza

Małgorzata Kidawa Błońska była początkowo pytana o sytuację, w jakiej znalazła się po wycofaniu ze startu wyborów prezydenckich:- Na pewno potrzebuję takiego zebrania myśli i spojrzenia na wiele spraw z zupełnie innego punktu widzenia. Wszystko się zmieniło. Zmieniła się sytuacja, ludzie. Trzeba mieć pomysł na to, co robić dalej, bo nie można powiedzieć: nic się nie stało. Tylko trzeba działać- podkreśliła.

Wicemarszałek stwierdziła, iż cała kampania wyborcza była dla niej niezwykle inspirującym doświadczeniem, którego absolutnie nie żałuje:- To jest naprawdę niesamowite , ile można się dowiedzieć, jak wspaniałych ludzi można poznać. Z perspektywy Warszawy czy dużych miast nie wiemy, jaka jest Polska- podsumowała.

Nie obyło się bez zaskoczeń. Małgorzata Kidawa Błońska zaatakowała bowiem Władysława Kosiniaka Kamysza. Zarzuciła mu ciągłe atakowanie jej kampanii:- Teraz już mogę to powiedzieć, to był jeden z tych polityków, którzy najbardziej atakowali mnie w kampanii. Akurat z jego strony się tego nie spodziewałam. Rozumiem, że uwierzył, że może wygrać te wybory. Ale żeby wygrać wybory, trzeba robić to, co robił Rafał Trzaskowski. Nie można nikogo wykluczać- oznajmiła.

Kidawa Błońska odniosła się także do politycznej sytuacji Polskiego Stronnictwa Ludowego jak i samego Władysława Kosiniaka Kamysza:- Na pewno jego sytuacja w PSL-u jest trudna. Sądzę, że potrzebuję czasu, żeby to przemyśleć. Bo przypominam, że przecież kiedyś nam się bardzo dobrze współpracowało i w rządzie Tuska, i w samorządach bardzo dobrze się współpracuje- zakończyła.

TVP Info

Czytaj także: Bosak jasno wytycza cele dla Konfederacji

Czytaj także: Ziemkiewicz uderza w GW

REKLAMA

Komentarze