REKLAMA

Zmarł Krzysztof Penderecki, wybitny kompozytor. Miał 86 lat

Zmarł Krzysztof Penderecki, wybitny kompozytor. Miał 86 lat

Dziś rano zmarł Krzysztof Penderecki, wybitny polski kompozytor. Miał 86 lat. O śmierci poinformowało Radio Kraków. Był bardzo związany z Krakowem.

Krzysztof Penderecki nie żyje. Zmarł dzisiaj rano. O śmierci tego wybitnego polskiego kompozytora informację podało np. Radio Kraków, a tą wiadomość potwierdziła rodzina. Niewielu jest niestety Polaków, którzy byliby rozpoznawani na całym świecie. Krzysztof Penderecki niewątpliwie do takich się zaliczał. Jako kompozytor, dyrygent był znany na całym świecie. Urodziny w 1933 roku w Dębicy aktywny był zawodowo od 1953 roku. Z nagród wystarczy wspomnieć o dwukrotnym przyznaniu prestiżowej Prix Italia (1967 i 1968 roku) i czterokrotnym zdobyciu słynnej Nagrody Grammy, w roku 1988, 1999 (dwie) i 2017.

Jako pedagog muzyczny był doceniany w całej Europie i Stanach Zjednoczonych, gdzie uczelnie przyznawały mu tytuł doctora honoris causa. W Polsce był odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem, Orderem Orła Białego. Wśród najbardziej znanych jego dzieł wymienić można Pasję według św. Łukasza, Polskie Requiem czy Ofiarom Hiroszimy – Tren. Jego muzyka pojawiła się w filmach: „Katyń”, „Wyspa tajemnic”, „Lśnienie”, „Egzorcysta”, „Ludzkie dzieci” czy „Dzikość serca”. Był bardzo blisko związany z Krakowem. Był profesorem i rektorem Akademii Muzycznej w Krakowie.

ZOBACZ TAKŻE: Brygada Świętokrzyska. Uratowali Żydówki, uważają ich za morderców [WIDEO]

Łącznie przyznano mu dziesiątki orderów, odznaczeń i naród, tytuły honoris causa kilkudziesięciu uczelni, w tym tak znanych jak Uniwersytet Yale’a, Uniwersytet Georgetown, Uniwersytet w Glasgow, Petersburski Uniwersytet Państwowy, a w Polsce między innymi Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zmarł w wieku 86 lat. O śmierci poinformowało Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena, którego prezesem jest Elżbieta Penderecka, żona kompozytora. Rok 2020 wydaje się jak na razie być bardzo nieprzyjemnym. Oby nadchodzący kwiecień w końcu przyniósł nam dobre wiadomości.

REKLAMA

Komentarze