Żaglowiec “Siedow” nie otrzymał pozwolenia na wpłynięcie na polskie wody terytorialne

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

/ fot. Youtube/daros

Wczorajszą decyzją Premiera Mateusza Morawieckiego ćwiczebny żaglowiec “Siedow” nie wpłynie na polskie wody terytorialne. Rzecznik MSZ wyjaśnia, że wydanie pozwolenia byłoby sprzeczne z poszanowaniem integralności Ukrainy oraz negacją aneksji Krymu.

Rzecznik polskiego MSZ poinformowała w rozmowie z PAP, że Premier odmawia wstępu na polskie wody. Żaglowiec “Siedow”ma na pokładzie studentów z akademii w Kerczu – “Decyzją premiera jest to decyzja odmowna”.

Czytaj więcej: Premier Morawiecki chce większej klasy średniej w Polsce

Obecnie nastąpi implementacja decyzji przez kapitanat i Straż Graniczną w Gdyni. Ewa Suwara dodała także – “Uznajemy, że dopuszczenie żaglowca na wody terytorialne Polski byłoby sprzeczne z polityką poszanowania integralności terytorialnej Ukrainy i nieuznawania aneksji Krymu” – wyjaśniając powody decyzji.

“My niezmiennie wyrażamy poparcie dla integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Oczekujemy od Rosji przywrócenia swobody żeglugi w cieśninie Kerczeńskiej, zwrócenia statków, które zostały przejęte i uwolnienia ukraińskich marynarzy w czasie incydentu w listopadzie 2018 roku” – podkreśliła rzecznik.

Estonia blokuje swoje porty

Wcześniej podobną decyzję wydała Estonia. Prezydent tego kraju miał przebywać w dniach 13-14 kwietnia w Moskwie w momencie zbliżania się “Siedowa” do wód estońskich. Estoński rząd jednak nie pozwolił na wpłynięcie, a żaglowiec obrał kurs na port w Gdyni.

“Estonia nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i według nas wydanie pozwolenia statkowi szkolnemu przeczyłoby polityce nieuznawania aneksji Krymu” – wyjaśniało estońskie MSZ.

Na pokładzie żaglowca według danych dyplomacji Estonii mają przebywać kursanci z Kerczeńskiego Morskiego Uniwersytetu Technologicznego. Ambasada Rosji w Tallinie uznała tą decyzję estońskich władz za “nieprzyjacielski akt”.

interia

Dodano w Bez kategorii

POLECAMY