REKLAMA

USA bezemisyjne do 2035? Radykalny plan Joe Bidena

USA bezemisyjne do 2035? Radykalny plan Joe Bidena

Kandydat Partii Demokratycznej na urząd Prezydenta USA – Joe Biden zaproponował w ubiegłym tygodniu pakiet dotyczący czystej energii i zmian klimatycznych o łącznej wartości 2 bilionów dolarów. Jego głównym założeniem jest osiągnięcie tzw. bezemisyjności już za 15 lat.

REKLAMA

Pakiet jest znacznie bardziej ambitny niż ten, który zaproponował na początku tego roku podczas prawyborów, gdzie przeznaczano 1,7 biliona dolarów w ciągu dziesięciu lat, w celu osiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 roku. Nowy plan zakłada wydanie 2 bilionów dolarów w ciągu czterech lat oraz przenosi cel zerowej emisji netto na 2035 r. 

„Jeśli będę mieć zaszczyt zostać wybrany na prezydenta, nie będziemy tylko majstrować na powierzchni. Zamierzamy dokonać historycznych inwestycji, wykorzystać okazję, zmierzyć się z historycznym wyzwaniem” – powiedział Biden w przemówieniu przedstawiającym plan.

Sztandarowymi postulatami nowego planu są oprócz tego: modernizacja energetyczna 4 milionów budynków w ciągu czterech lat, budowa 500 000 stacji ładowania pojazdów elektrycznych, finansowanie badań różnych metod sekwestracji dwutlenku węgla oraz zaawansowanych technologii jądrowych. Biden twierdzi, że jego plan stworzy milion miejsc pracy w przemyśle samochodowym i miliony związkowych miejsc pracy przy budowie infrastruktury – dróg, mostów, terenów zielonych, wodociągów i sieci elektroenergetycznych. Plan ma również na celu wspieranie transportu publicznego, od lekkiej kolei po autobusy i trasy rowerowe. Biden pozycjonuje swój plan produkcji samochodów jako źródło pracy dla członków związków zawodowych, w kontekście rywalizacji gospodarczej z Chinami.

Program nie do zaakceptowania dla przemysłu wydobywczego

Wiceprezydent USA – Mike Pence ostro skrytykował plan Bidena. „Joe Biden chce zniszczyć przemysł paliw kopalnych” – stwierdził polityk. „Prezydent Trump wycofał USA z szkodliwego Porozumienia Paryskiego, które likwidowało miejsca pracy (…). Joe Biden chce ponownie dołączyć do tego Porozumienia. Pod rządami administracji Prezydenta Trumpa, Ameryka osiągnęła energetyczną niepodległość od ropy z Bliskiego Wschodu i jest eksporterem energii netto po raz pierwszy od 75 lat” – dodał Pence.

Bidena skrytykował również Amerykański Instytut Naftowy (API). „Nie można stawić czoła zagrożeniom związanym ze zmianami klimatycznymi bez amerykańskiego przemysłu gazu ziemnego i ropy naftowej, który nadal jest światowym liderem pod względem redukcji emisji, dostarczając niedrogiej, niezawodnej i czystszej energii wszystkim Amerykanom” – napisał w oświadczeniu dyrektor generalny API, Mike Sommers.

Zobacz także: Deficyt sektora publicznego rośnie. Są pierwsze dane Eurostatu

źródło: energetyka24.com

REKLAMA

Komentarze