REKLAMA

Stan wyjątkowy w Polsce? We wtorek odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Sejmu

Stan wyjątkowy w Polsce? We wtorek odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Sejmu

Dziewiętnaste posiedzenie sejmu było zaplanowane na 28 października, lecz z nienznanych przyczyn zostało w trybie pilnym przeniesione na 20 października. Posiedzeniu mają towarzyszyć nowe reguły, zasady, w jakich będą musieli uczestniczyć posłowie.

REKLAMA

20 października, w trybie pilnym odbyć ma się 19-ste posiedzenie Sejmu. Z uwagi na pandemię, w sali posiedzień ma zasiadać ograniczona ilość posłów, reszta posłów będzie siedziała w osobnej sali, z możliwością wymiany. Mimo, iż premier zapowiadał, że nie ma zamiaru wprowadzać stanu wyjątkowego, to po tym jak Czechy i Słowacja wprowadziły taki stan, Polska również może rozważać taką możliwość. Mateusz Morawiecki w planach może mieć również stworzenie ustawy, odnośnie zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, o czym wcześniej mówił, gdy zarzucano mu bezprawne egzekwowanie przez policję rozporządzenia ministra zdrowia. Wiele mówi się również, o ponownej próbie przegłosowania ustawy o bezkarności, która dawałaby bezkarność urzędnikom, którzy łamali by prawo, zasłaniając się walką z pandemią. Strona rządowa, mogłaby w ten sposób chronić polityków, takich jak Sasin czy Szumowski.

Zobacz także: Holendnerscy lekarze pozywają rząd. Elke de Klerk: „Nie mamy żadnej”

Czy zostanie przedstawiona nowa metoda walki z pandemią?

Niemieccy wirusologowie zalecają nową strategię walki z pandemią. Według naukowców, uległa zmianie metoda rozprzestrzeniania się wirusa. „O ile do tej pory, można było prześledzić większośc łańcuchów infekcji, nowe przypadki mogą wkrótce wystąpić wszędzie jednocześnie we wszystkich obszarach, oraz we wszystkich grupach wiekowych” – napisał Christian Drosten, niemiecki wirusolog, doradzający rządowi. Według profesora, do czasu wynalezienia szczepionki, powinniśmy przyjąc wersję japońską. Wersja japońska ma różnić się tym, że zamiast robienia masowych testów, stosuje się metodę śledzenia klastrów zakażeń, czyli miejsc, w których miałoby dochodzić do największych rozprzestrzenień. Profesor za przykład podał m.in miejsca pracy, nabożeństwa oraz zabawy taneczne. Ludzie mieliby prowadzić dzienniki kontaktów, a sanepid mógłby zamykać poszczególne klastry, przykładowo mógłby zamknąć jedną klasę, zamiast całej szkoły.

Zobacz również: Międzynarodowa społeczność buntuje się przeciwko rządom? Słowacy żądają zniesienia restrykcji

REKLAMA

Komentarze