REKLAMA

Międzynarodowa społeczność buntuje się przeciwko rządom? Słowacy żądają zniesienia restrykcji

Międzynarodowa społeczność buntuje się przeciwko rządom? Słowacy żądają zniesienia restrykcji

W sobotę na Słowacji doszło do masowych protestów tamtejszej społeczności. Tysiące obywateli wyszło na ulice, by zaprotestować przeciwko rządowym restrykcjom wprowadzanym podczas epidemii koronawirusa. Słowacy nie zgadzają się z medialnymi przejaskrawionymi doniesieniami w sprawie aktualnych zakażeń.

REKLAMA

Wczoraj w Bratysławie mieszkańcy stolicy oraz obywatele Słowacji z innych regionów kraju wyszli na ulicę, aby zaprotestować przeciwko rządowym restrykcjom. Zostały one wprowadzone na czas panującej epidemii COVID-19. Znaczną część manifestantów obejmowali kibice różnych klubów piłkarskich oraz hokejowych.

Zobacz także: Holenderscy lekarze pozywają rząd. Elke de Klerk: „Nie mamy żadnej pandemii”

Wcześniej słowacki rząd zabronił organizacji masowych zgromadzeń. Dopuszczono możliwość gromadzenia się w grupę do sześciu osób. Władze zabroniły oraz nie udzieliły zgody na przeprowadzenie manifestacji. Pomimo tych utrudnień, Słowacy postanowili zaprotestować przeciwko rządowym ograniczeniom. W ramach sprzeciwu manifestanci nie przestrzegali zasad sanitarnych dotyczących zakładania maseczek na twarz oraz utrzymywania dystansu społecznego.

Manifestacja zgromadziła się pod siedzibą słowackiego rządu. Tam skandowano obraźliwe hasła pod adresem premiera Igora Matovicza. Jednym z postulatów zgromadzenia, było otwarcie stadionów piłkarskich i hokejowych dla kibiców.

W kierunku budynku rzucano petardy i granaty hukowe, race oraz butelki. Grupa protestujących postanowiła w bardziej brutalny sposób wyrazić swoje niezadowolenie. W kierunku policjantów okalających siedzibę rządu, poleciała kostka brukowa i kamienie. Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź stróżów prawa, którzy użyli gazu łzawiącego i armatek wodnych. Manifestanci stwierdzili również, ze strzelano do nich z gumowych pocisków.

wp/pap

REKLAMA

Komentarze