REKLAMA

Skandal! Ukraińcy zatrzymali paczki dla Polaków na Kresach

Skandal! Ukraińcy zatrzymali paczki dla Polaków na Kresach

Ukraińscy pogranicznicy zatrzymali paczki od Polaków z Tarnowa, które miały trafić do polskich dzieci z wiosek pod Lwowem. Polacy oskarżeni o kontrabandę.

Kilka dni temu ukraińscy pogranicznicy zatrzymali na granicy polskiego busa, w którym przewożono paczki dla kilkuset polskich dzieci z polskich wsi na terenie dzisiejszej Ukrainy – Strzelczyska, Pnikut, Czyszki i Lipniki. W busie znajdowało się 800 paczek, przewożonych przez 26 osób. Zbiórka była organizowana przez dzieci szkolne i nauczycieli oraz Towarzystwo Przyjaciół Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z Tranowa. Polskie dzieci są rozgoryczone, że paczki do nich nie dotarły.

Brak obrazka

Jednym z organizatorów jest także wójt gminy Tranów, Grzegorz Kozioł. Polacy zostali oskarżeni o… kontrabandę. Informacje podało o tym Radio Kraków. Prezes Towarzystwa Przyjaciół Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z Tarnowa emocjonalnie komentował wydarzenie dziennikarzom Radia Kraków: “Maskotki, słodycze, pomoce szkolne. Ile to waży? Nie wiemy. Usłyszeliśmy, że mamy wypełnić deklarację przewozową. Nigdy tego nie robiliśmy. Wypełniliśmy”.

ZOBACZ TAKŻE: W ten weekend pierwsza tura prawyborów prezydenckich Konfederacji

“Oskarżyli nas o kontrabandę. Kontrabanda jest do handlu. To są zgrzewki, wielkie ilości. Tu było wszystko podzielone na paczki dla dzieci. Byli nieugięci. Wracacie, nie ma Mikołaja, jest za duży tonaż” – mówił dziennikarzom Stanisław Siadek. Zatrzymane paczki mają trafić do polskich dzieci w Tarnowie. Dzisiaj pojawiły się jednak informacje, że prawdopodobnie przynajmniej część paczek dotrze na obecne terytorium Ukrainy, do polskich dzieci ze wsi Strzelczyska. Trudno jednak nie podejrzewać Ukraińców o złośliwe działanie.

REKLAMA

Komentarze