REKLAMA

Rosyjscy pranksetrzy dzwonili także do Macrona i Johnsona. Komentują rozmowę z Andrzejem Dudą

Rosyjscy pranksetrzy dzwonili także do Macrona i Johnsona. Komentują rozmowę z Andrzejem Dudą

Muszę przyznać, że otoczenie prezydenta działa nieźle. Zdecydowanie łatwiej było nagrać Borisa Johnsona czy Emmanuela Macrona – przyznają w rozmowie z portalem Money.pl rosyjscy pranksterzy, którzy w rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą podali się za sekretarza Generalnego ONZ António Guterresa.

REKLAMA

Prezydent Duda został nabrany przez rosyjskich komików z kanału Vovan222prank. Kancelaria Prezydenta potwierdziła, że rozmowa faktycznie miała miejsce.

CZYTAJ TAKŻE: Niemiecka prasa: Merkel ustaliła swojego następcę

„Nie było tak łatwo”

– Osoba dzwoniąca była weryfikowana przez pracownika Stałego Przedstawicielstwa Polski przy ONZ w Nowym Jorku. Nie mogę ujawniać, jak taka weryfikacja przebiega. Proszę pytać o szczegóły MSZ i rzecznika służb Stanisława Żaryna. Z racji tego, że sprawę przejęły służby polskie, nic więcej nie mogę powiedzieć – poinformował reporterkę Wirtualnej Polski dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna.

– Dzwoniliśmy przez kancelarię. Jak pewnie pan wie, po wyborach do zwycięzcy dzwonią często inni liderzy, by złożyć gratulacje. I jest bardzo mało czasu na weryfikację, kto naprawdę dzwoni – opowiada money.pl Alexey Stolyarov z duetu Vovan222prank.

Jak dodaje Stolyarov, dobicie się do prezydenta jednak trochę trwało.

– Muszę pochwalić tu otoczenie prezydenta Dudy, bo nie poszło to tak łatwo. Znacznie prościej było wkręcić Emmanuela Macrona czy Borisa Johnsona – opowiada komik z Rosji.

CZYTAJ TAKŻE: Jakubiak uderza w liderów Konfederacji: „Stchórzyli”

Sporo emocji w Polsce wywołała, oprócz samego połączenia, także treść rozmowy, która wyszła poza same gratulacje za wygrane wybory. Czy słowa Andrzeja Dudy zaskoczyły również komików?

– Można powiedzieć, że jego odpowiedzi były dość dyplomatyczne. Inni światowi liderzy potrafią mówić bardziej kontrowersyjne rzeczy. Choć oczywiście było zabawnie, bo rozmawialiśmy o Żubrówce, Donaldzie Tusku czy o oponencie politycznym Dudy, czyli Rafale Trzaskowskim – dodaje Stolyarov.

MONEY.PL

REKLAMA

Komentarze