REKLAMA

Robert Biedroń chce powtórzyć sukces Aleksandra Kwaśniewskiego

Robert Biedroń chce powtórzyć sukces Aleksandra Kwaśniewskiego

Wybory nie zostały jeszcze ogłoszone, ale Robert Biedroń robi już swoją kampanię. Na spotkaniu w Szczecinie bajdurzył o powtórzeniu sukcesu Kwaśniewskiego.

Robert Biedroń i cała lewica prawdopodobnie nie spodziewała się, że sondaże prezydenckie będą tak słabe. W sondażach Robert Biedroń nie zbliża się nawet do 10% poparcia. Biedronia zna większość Polaków, więc problemem musi być tutaj niewiarygodność lewicowego polityka. Pamiętamy przecież, że zarzekał się, że chce budować nowy, progresywny ruch, a nie bratać się z leśnymi dziadkami. Teraz będzie tworzył „Nową Lewicę” z… SLD. Doszło do tego już słynne zamieszanie z mandatem europosła.

Brak obrazka

Wiele środowisk i sympatyków lewicy wytykało mu więc złamanie swoich obietnic. Robert Biedroń niewątpliwie jest też bardziej liberalnym i wielkomiejskim kandydatem, niż Adrian Zandberg, który był przymierzany do startu przez wielu dziennikarzy i lewicowców. Wychodzi na to, że głosy liberalne i wielkomiejskie rozkładają się na kilku kandydatów: Roberta Biedronia, Szymona Hołownię oraz Małgorzatę Kidawę-Błońską. Głosy „demokratycznej opozycji” rozbija także Władysław Kosiniak-Kamysz. Być może wykorzysta to Krzysztof Bosak? Kto wie.

ZOBACZ TAKŻE: 26 stycznia 1919 roku odbyły się wybory do Sejmu Ustawodawczego

Robert Biedroń próbuje się jednak słabymi sondażami nie zrażać, a na spotkaniu z wyborcami w Szczecinie zapewniał, że chce powtórzyć sukces Aleksandra Kwaśniewskiego, który był prezydentem przez dziesięć lat. „Kiedy Aleksander Kwaśniewski przyjechał tutaj i zaczynał swoją kampanię, wiecie ile miał procent poparcia? 7-8 proc., tyle miał w sondażach. I wszyscy mówili, że nie ma najmniejszych szans. Kwaśniewski się nie poddał i został prezydentem dwóch kadencji 10 lat” – mówił. Czy będzie to możliwe? Jeśli TVP znowu będzie udawało, że Konfederacja nie istnieje, a lewica w mediach będzie cały czas, to kto wie?

Brak obrazka
REKLAMA

Komentarze