REKLAMA

Polska wprowadza kontrole sanitarne na granicach z Niemcami i Czechami

Polska wprowadza kontrole sanitarne na granicach z Niemcami i Czechami

Polski rząd wprowadza kontrole sanitarne na granicy z Niemcami i Czechami. Chodzi tutaj oczywiście o zagrożenie ze strony koronawirusa.

Polska wprowadza kontrole sanitarne na granicach. Tego rodzaju działania mają oczywiście związek z zagrożeniem ze strony koronawirusa. Do Polski wirus został przyniesiony przez wracających z wyjazdów turystycznych lub zawodowych do Niemiec i Włoch. Jak już informowaliśmy, na tę chwilę zarażonych jest już szesnaście osób. Władze zapewniają, że przypadków będzie dużo więcej i jest to tylko kwestią czasu. Nie oznacza to jednak, że zamierzają na to czekać z założonymi rękami. Wprowadzone zostały więc kontrole sanitarne na granicach.

Na czym one polegają? „Na początek obejmujemy przede wszystkim kontrole w transporcie autobusowym, autokarowym, busami, czyli powyżej 8 pasażerów, tak, aby w maksymalnie możliwy sposób z jednej strony nie zakłócać płynności ruchu na granicy, ale z drugiej strony wyłapywać przypadki, które mogą oznaczać szybsze rozprzestrzenianie się koronawirusa w Polsce” – powiedział premier, Mateusz Morawiecki. Na tę chwilę tego rodzaju kontrole zostały wprowadzone na przejściach granicznych: Kołbaskowo, Świecko, Olszyna, Jędrzychowice, Gorzyczki.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus w Polsce: 16 przypadków. Będzie „szybki wzrost zachorowań”

Mają one działać całodobowo. Docelowo mają być wprowadzone także na innych przejściach, a także w portach oraz przejeżdżających przez granice pociągach. Premier Mateusz Morawiecki zaapelował także o odwoływanie imprez masowych w Polsce. Według władz i specjalistów to właśnie imprezy masowe przyczyniły się do tak szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa we Włoszech czy w Niemczech. Przypomnijmy, że we Włoszech na tę chwilę zarażonych jest już prawie 7400 osób (366 zmarło, 622 zostały wyleczone), a w Niemczech ponad tysiąc chorych (na razie na szczęście nikt nie umarł, a wyleczonych zostało 18 osób).

REKLAMA

Komentarze