REKLAMA

Pijany Ukrainiec w Uberze omal nie rozjechał Polaka: „Miał klapki na oczach”

Pijany Ukrainiec w Uberze omal nie rozjechał Polaka: „Miał klapki na oczach”

Pijany Ukrainiec w Uberze omal nie rozjechał Polaka: „Miał klapki na oczach” – komentuje zachowanie kierowcy Marek Durdyn, który doprowadził do zatrzymania auta.

„Ruszył z impetem. Nie reagował, kiedy prosiłem, by zwolnił. W ogóle się nie odzywał, miał kamienną twarz, klapki na oczach i patrzył tylko przed siebie” – poinformował Polsat News Marek Durdyn. Według niego kierowca Ubera jechał 120 km/h, tam gdzie było ograniczenie do 30 km/h- na jednym z wrocławskich przejść omal nie rozjechał pieszego.

Ukrainiec miał ponad 2 promile alkoholu. Polakowi udało się jednak doprowadzić do zatrzymania auta i przetrzymania imigranta do przyjazdu policji: „Przejechaliśmy tak blisko czarnego opla, że zahaczyliśmy o nie i urwał lusterko. Lusterko z naszego auta wpadło wprost w ręce kierowcy. Pierwszy raz w życiu miałem uczucie, że mogę zginąć”.

ZOBACZ TAKŻE: Ukraińcy nie chcą być tanią siłą roboczą. Żądają wyższych pensji

Marek Durdyn przyznaje, że zatrzymanie kierowcy było wyzwaniem – mężczyzna był niezwykle agresywny wobec Polaka. Uspokoił się dopiero po przyjeździe policji, która zabrała Ukraińca na komisariat. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał aż 2 promile alkoholu.

REKLAMA

Komentarze