Zdjęcie udostępnione przez służby prasowe MSW Ukrainy pokazuje następstwa eksplozji w budynku jednostki wojskowej w Kijowie. / Fot. PAP/EPA/Interior Ministry press service HANDOUT. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Fotorelacja
Fot. PAP/EPA
Zdjęcie udostępnione przez służby prasowe MSW Ukrainy pokazuje następstwa eksplozji w budynku jednostki wojskowej w Kijowie.Zdjęcie udostępnione przez służby prasowe MSW Ukrainy pokazuje następstwa eksplozji w budynku jednostki wojskowej w Kijowie.Zdjęcie udostępnione przez służby prasowe MSW Ukrainy pokazuje następstwa eksplozji w budynku jednostki wojskowej w Kijowie.Samochody stoją w kolejce na stacji benzynowej w Kijowie.Ukraińcy stoją w kolejce przed apteką w Kijowie.Korek uliczny w Kijowie.Ludzie stoją w kolejce przed sklepem spożywczym w Kijowie.Zdjęcie udostępnione przez Ambasadę Ukrainy we Włoszech pokazuje następstwa domniemanego rosyjskiego nalotu bombowego na ukraiński posterunek wojskowy w nieujawnionym miejscu na Ukrainie.Ludzie czekają na odjazd na dworcu kolejowym Kijów Główny.Widok na zniszczony budynek po zakończeniu rosyjskiej operacji wojskowej w Charkowie.Widok na zniszczony budynek po zakończeniu rosyjskiej operacji wojskowej w Charkowie.
Zniszczenia w Kijowie oraz chaos w sklepach ukraińskich w materiałach opublikowanych na Twitterze. Zdjęcia ze zniszczonych terenów oraz uszkodzone przez pociski domy mieszkalne Ukraińców. Szokujący widok ataku wojsk Rosji na niepodległy kraj.
Jak poinformowała pani Monika, matka 9-letniego chłopca, jej synowi została skrócona kwarantanna z 26 lutego do 17 lutego. Dzięki temu mogą skorzystać z ostatnich dni ferii zimowych.
W końcu będzie basen, kino i wyjazd do parku Mandoria. Zobaczę się też z babcią i dziadkiem
– powiedział chłopiec, nie kryjący radości, który przez blisko miesiądz musiał siedzieć na przymusowej kwarantannie.
O tej absurdalnej sytuacji pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Z naszą redakcją skontaktowała się oburzona mama 9-latka.
Redakcja portalu “Dziennik Wschodni” informowała już wcześniej o bulwersującej sytuacji małego chłopca, który pomimo negatywnych wyników na obecność koronawirusa, musiał blisko miesiąc odbywać przymusową kwarantannę.
Mimo negatywnych wyników testów na Covid-19 i żadnych objawów choroby, syn ma siedzieć w domu przez całe ferie odizolowany od wszystkiego
– powiedziała wówczas, zdenerwowana pani Monika.
Miesiąc nieprzerwanej kwarantanny
Jak to się stało, że chłopiec nie mógł wychodzić z domu przez kilka tygodni?
Według informacji podanych przez rodziców 9-latka,chłopiec przebywał najpierw dwie kwarantanny szkolne, a następnie dwie kolejne z powodu dodatnik wyników jego matki oraz siostry.
Niefortunnie się zdarzyło, że to jego czwarta kwarantanna od 10 stycznia. Najpierw były dwie szkolne kwarantanny z kontaktu. Potem dodatni wynik u mnie, a po 10 dniach mojej izolacji, dodatni wynik wyszedł córce
– opowiadała matka.
Nie muszę chyba tłumaczyć, jak fatalny wpływ ma to na jego zdrowie i kondycję psychiczną, szczególnie, że są wyczekiwane przez wszystkie dzieci ferie zimowe
Rodzice chłopca mieli nadzieję, że syn zostanie zwolniony z kwarantanny po wejściu w życie złagodzonych restrykcji.
W sanepidzie usłyszałam jednak, że nie ma takiej możliwości. Osoby, które zostały skierowane na kwarantannę lub izolację przed 15 lutego odbywają ją po staremu. Czemu ma służyć takie nierówne traktowanie? W naszym przypadku poczucie niesprawiedliwości jest podwójne, bo chodzi o zdrowe dziecko, które jest więźniem we własnym domu
– skarżyła się pani Monika.
Inspekcja sanitarna tłumaczyła, że prawo nie działa wstecz, więc osoby, które zostały skierowane na kwarantannę lub izolację przed 15 lutego faktycznie obowiązują stare zasady. Była jednak szansa na skrócenie izolacji pacjenta – w przypadku braku objawów choroby i po negatywnym wyniku testu na SARS-CoV-2 wykonanym nie wcześniej niż w ósmej dobie tej izolacji.
Skrócenie kwarantanny domownika do czasu wprowadzonych zmian następowało po wykonaniu testu diagnostycznego w pierwszym dniu po zakończeniu izolacji
– wyjaśniała Beata Nadolska, kierownik Oddziału Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.
Zaznaczyła też, że w uzasadnionych przypadkach powiatowy inspektor sanitarny właściwy dla miejsca pobytu, może zdecydować o skróceniu kwarantanny. Konieczny jest jednak pisemny wniosek pacjenta.
Pani Monika interweniowała w taki sposób w świdnickim sanepidzie, ale bez skutku.
Kwarantannę udało się dopiero skrócić po negatywnym wyniku córki, której dzięki temu skrócono izolację. To umożliwiło też skrócenie kwarantanny syna. Miał jeszcze kontrolny wynik testu, który oczywiście był negatywny
Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ALEXEI NIKOLSKY / SPUTNIK / KREMLIN POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Putin w swoim wystąpieniu cynicznie udaje ofiarę Zachodu.
Blok zachodni dla prezydenta Rosji to „imperium kłamstwa”.
Podkreślił, że jego władza dalej będzie działała płynnie.
Putin o porozumieniach z Zachodem mówi z cynizmem, udając ofiarę w stosunkach międzynarodowych.
Po upadku ZSRR doszło do naruszenia równowagi sił na świecie i że wcześniejsze porozumienia z Zachodem faktycznie nie istnieją. Tak zwany blok zachodni, stworzony przez USA to imperium kłamstwa, a sprawiedliwość i prawda są po stronie Rosji
– oświadczył Putin.
Zagospodarowanie Ukrainy przez NATO jest nie do zaakceptowania. Oskarżył także Sojusz o stwarzanie fundamentalnego zagrożenia dla Rosji poprzez rozszerzanie się na wschód
Swój apel Bąkiewicz umieścił na Twitterze, jak również przekazał w trakcie trwającego wydania specjalnego Mediów Narodowych.
W sytuacji zagrożenia pokoju i bezpieczeństwa wzywam rząd i parlament do uchwalenia nadzwyczajnych środków przeznaczonych na rozbudowę armii, w tym przeznaczenia polskiej składki na UE, na potrzeby rozbudowy WP. Nasze zobowiązania wobec UE uregulujemy po przywróceniu pokoju – napisał.
W sytuacji zagrożenia pokoju i bezpieczeństwa wzywam rząd i parlament do uchwalenia nadzwyczajnych środków przeznaczonych na rozbudowę armii ,w tym przeznaczenia polskiej składki na UE, na potrzeby rozbudowy WP. Nasze zobowiązania wobec UE uregulujemy po przywróceniu pokoju.
Wojska rosyjskie przełamały linię obrony w obwodzie chersońskim, na północ od Krymu. Tadeusz Giczan przekazał z kolei, że Rosjanie weszli do miasta Nowa Kachowka znajdującego się w okręgu.
Front ukraiński w Chersoniu całkowicie się załamał.
– przekazał Julian Ropcke,
Front ukraiński w Chersoniu całkowicie się załamał. Wojska rosyjskie dotarły do Dniepru i nie napotykają żadnego oporu. Zlokalizowałem ich 130 km w głąb Ukrainy. Armia ukraińska twierdzi, że sytuacja jest “trudna”. To niedomówienie roku. To jest niewiarygodne.
– napisał niemiecki dziennikarz na Twitterze.
Nagranie przedstawiające żołnierzy rosyjskich podnoszących rosyjską flagę na budynku elektrowni wodnej w Nowej Kachowce, 60 km w głąb terytorium Ukrainy. Wygląda na to, że front krymski załamał się.
В Київській області російські війська пішли на прорив державного кордону. Прикордонники разом з українськими військовими прийняли бій https://t.co/z6yOwvkXlf
Media społecznościowe obiegły zdjęcia ukazujące dwóch rosyjskich żołnierzy w niewoli u armii ukraińskiej. Fotografie zostały zamieszczone w komunikatorze Telegram.
Rafał Trzaskowski / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Warszawski program „Równe Miejsce”, pod pozorem walki z dyskryminacją, ochroną praw człowieka i rozwojem demokracji promuje genderowe postulaty, narusza konstytucyjne zasady ochrony życia prywatnego oraz ogranicza wolność sumienia i wolność wypowiedzi. Może on prowadzić do dyskryminacji pracowników i konsumentów. Instytut Ordo Iuris przygotował petycję do wojewody mazowieckiego z apelem o stwierdzenie nieważności zarządzeniawprowadzającego zadania publiczne.
Deklarowanym celem zadania jest „upowszechnianie i ochrona wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich”, a także „wspomaganie rozwoju demokracji”. Jak podkreślono w ogłoszeniu u konkursie, program jest adresowany do „osób prowadzących warszawskie podmioty świadczące usługi oraz usługobiorców_usługobiorczyń”. Wśród tych osób ma on skutkować „zwiększeniem świadomości oraz podniesieniem poziomu wiedzy na temat zjawiska dyskryminacji i jej przeciwdziałania”. W szczególny sposób kładzie się nacisk na walkę z dyskryminacją ze względu na m.in. „tożsamość i ekspresję płciową” oraz „orientację seksualną”.
Usługodawcy, którzy dołączyliby do programu „Równe Miejsce” mają być zobowiązani do przyjęcia tzw. Kodeksu równego traktowania w usługach. Przewiduje on m.in. obowiązek pociągania do odpowiedzialności pracowników m. in. za „zachowania lub postawy, które są dyskryminujące lub w jakikolwiek inny sposób przyczyniają się do nierównego traktowania klientek i klientów”. Zwracać uwagę może posługiwanie się niedookreślonymi, ogólnymi, podlegającymi dowolnej ocenie sformułowaniami, jak „zachowania lub postawy dyskryminujące”, „przyczynianie się w jakikolwiek inny sposób do nierównego traktowania klientek i klientów”, „wszelkie przejawy dyskryminacji, stereotypizacji, uprzedzeń” czy w końcu „mowa nienawiści”.
Pracownicy zatrudnieni w podmiotach, które przystąpią do Sieci Współpracy Równe Miejsce, mają być za popełnienie wspomnianych „przewinień” pociągani do odpowiedzialności „zdecydowanie i konsekwentnie”, a ponadto będą oni podlegali „monitorowaniu” przez specjalnie wyznaczoną do tego osobę, czy nie dopuszczają się niepożądanych postaw lub zachowań. Możliwe, że za „wszelki przejaw stereotypizacji lub uprzedzeń”, przy uwzględnieniu m. in. orientacji seksualnej oraz tożsamości i ekspresji płciowej, będzie uznane wypowiedzenie przez pracownika opinii (w prywatnej rozmowie lub publicznie, choćby na portalu społecznościowym), że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, wyrażenie sprzeciwu wobec adopcji dzieci przez pary homoseksualne, lub stwierdzenie, iż rozróżnić można jedynie dwie płci, w oparciu o anatomię człowieka. Może to skutkować zakazaną przez art. 47 Konstytucji RP ingerencją w sferę życia prywatnego obywateli. Ograniczona zostanie również wolność wypowiedzi i wolność sumienia gwarantowana przez art. 53 ust. 1 oraz art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, jak również przez art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Bezprawne karanie pracowników w oparciu o wspomniane przesłanki może być przesłanką do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia zasady niedyskryminacji i równego traktowania w zatrudnieniu. W pewnych przypadkach może nawet wyczerpywać znamiona mobbingu.
Na stronie stopnachalnejkampanii.pl można podpisywać petycję do wojewody mazowieckiego z apelem o stwierdzenie nieważności zarządzenia wprowadzającego zadania publiczne.