Władimir Putin

Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

– Czy sankcje powstrzymają Rosję od kontynuacji agresji na Ukrainie? – o to zostali zapytani uczestnicy sondażu SW Research dla portalu rp.pl.

  • Od 11 dni Ukraina walczy z rosyjską inwazją.
  • Zachodnie kraje nałożyły na nią niezwykle ostry pakiet sankcji gospodarczych, które Władimir Putin określił jako bliskie wypowiedzeniu wojny.
  • Pracownia SW Research na zlecenie portalu rp.pl zapytała Polaków, czy sankcje gospodarcze mogą skłonić Rosję do przerwania działań wojennych na Ukrainie?
  • Zobacz także: Tajemnicza śmierć żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej na granicy z Białorusią

Rosja odcięta od systemu SWIFT

Twierdząco odpowiedziało na to pytanie 46,5 proc. respondentów. Odpowiedzi “nie” udzieliło 31,7 proc. ankietowanych. Zdania w tej kwestii nie ma 21,8 proc. respondentów.

2 marca rosyjskie banki zostały odcięte od światowego systemu płatności SWIFT. Był to najmocniejszy – nie biorąc pod uwagę embargo na import gazu, ropy i węgla – mechanizm, który państwa Zachodu mogły nałożyć na rosyjską gospodarkę.

SWIFT, czyli Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej, to niezależna od rządów organizacja, która powstała w 1973 roku. Dziś to jedna z najważniejszych instytucji finansowych na świecie. Bank, który nie ma dostępu do sieci SWIFT, praktycznie nie może działać na światowych rynkach. Aktualnie w systemie przelewów SWIFT działa około 8 tysięcy instytucji finansowych z ponad 200 państw świata. Dziennie realizowanych jest za jego pośrednictwem ponad 40 mln transakcji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rzeczpospolita, Wprost

Uzbrojony żołnierz

Uzbrojony żołnierz / Fot. YouTube

Rosja planuje zdobyć zaporę elektrowni wodnej w Kaniowie – poinformowała niemiecka agencja prasowa DPA powołując się na raport sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy.

  • Zapora znajduje się około 150 kilometrów na południe od Kijowa na rzece Dniepr.
  • Wojska rosyjskie dotychczas zniszczyły, zaatakowały lub zdobyły kilka obiektów infrastruktury energetycznej w tym przejęły największą w Europie elektrownię atomową w Zaporożu.
  • Rosyjskie jednostki podjęły również działania, by przedostać się do południowo-zachodnich obrzeży Kijowa – czytamy w raporcie.
  • Zobacz także: Skazani pojadą walczyć. Niecodzienna decyzja jeleniogórskiej prokuratury

W nocy w mieście kilkukrotnie ogłaszano alarmy lotnicze

Według informacji ukraińskiego wojska, rosyjskie odziały próbowały również zbliżyć się do autostrady prowadzącej z kijowskiego przedmieścia Browary do miasta Boryspol, gdzie znajduje się międzynarodowy port lotniczy.

W okolicach miasteczka Kozielec około 70 kilometrów na północny wschód od Kijowa zaobserwowano przemieszczenie 100 jednostek uzbrojenia i innego sprzętu wojskowego, w tym głównie wyrzutni rakietowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PAP

Rosja

Żołnierz WOT / Fot. Youtube

Tragiczne wieści płyną z granicy polsko-białoruskiej, której wciąż pilnują żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. W ostatnich dniach doszło tam do śmierci kolejnego żołnierza. Informację tę przekazała 1. Podlaska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej. Okoliczności śmierci mężczyzny bada prokuratura.

Granica polsko-białoruska. Nie żyje polski żołnierz

Jak informuje portal O2.pl, na początku marca zmarł jeden z żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, strzegący porządku na wschodniej granicy z Białorusią. Informację tę potwierdził portalowi rzecznik 1. Podlaskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej, kpt. Łukasz Wilczewski.

– Potwierdzam, że w dniu 2 marca br. nad ranem zmarł żołnierz 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej. (…) Żołnierz wstąpił do Wojsk Obrony Terytorialnej w 2020 roku jako rezerwista. W 1998 roku ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy 

– przekazał kapitan Wilczewski w rozmowie z O2.pl.

O śmierci mężczyzny została powiadomiona Żandarmeria Wojskowa. Dokładne okoliczności śmierci ustala też prokuratura. Jak wskazuje jednak O2.pl, żołnierz WOT mógł popełnić samobójstwo.

Nie jest to pierwsza śmierć poniesiona przez polskiego żołnierza na granicy polsko-białoruskiej. Przypomnijmy, że w połowie listopada ubiegłego roku zginął żołnierz z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.Za przyczynę śmierci uznano postrzał z broni służbowej. W zdarzeniu “nie uczestniczyły osoby trzecie”.

Kolejny żołnierz zginął pod koniec stycznia w Białowieży. Był to członek 9. Brygady Kawalerii Pancernej, a jego śmierć zakwalifikowano jako nieszczęśliwy wypadek.

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.

Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna) lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny całodobowo, 7 dni w tygodniu). Dorośli mogą korzystać z bezpłatnego kryzysowego telefonu zaufania 116 123 (czynny 7 dni w tygodniu od 14:00 do 22:00).

Spis organizacji pomocowych i więcej informacji znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

O2, Fakt

Adam Słomka

Adam Słomka / fot. screen

W sobotę na Ukrainę wyruszyła polska formacja zbrojna. To osoby, które chcą pomóc Ukrainie – mówi Adam Słomka. Polscy ochotnicy wyruszyli w sobotę o godzinie 13 z Krakowa do Przemyśla, a stamtąd do Lwowa.

  • Adam Słomka to więzień polityczny PRL i były poseł. Jest przewodniczącym Konfederacji Polski Niepodległej.
  • Zajmował się m.in. uchwałą o uznanie niepodległości Ukrainy, czy przebywał na Majdanie podczas walk na barykadach.
  • Tym razem postanowił utworzyć formację zbrojną – Legion Polski.
  • Zobacz także: Skazani pojadą walczyć. Niecodzienna decyzja jeleniogórskiej prokuratury

Polacy w obronie Lwowa

Były poseł postanowił utworzyć formację zbrojną – Legion Polski. Informowaliśmy o tym kilka dni temu:

– To przykład braterstwa, który muszą zobaczyć Ukraińcy. Uważam, że to nasza rola, by wesprzeć ich również w ten sposób. Wsparcie w formie czynów też jest potrzebne 

– mówił przewodniczący KPN.

Formacja wyruszyła w sobotę o godzinie 13, by wspomóc naród ukraiński w walce z Rosjanami. Legion Polski miał wyruszyć z Krakowa do Przemyśla, a stamtąd pociągiem do Lwowa.

– Jeżeli zdarzy się, że linie kolejowe zostaną zbombardowane, to jak za starych czasów po prostu pójdziemy lasami, tak jak szła odsiecz Lwowa. Musimy dostać się do Lwowa i go bronić, musimy dopilnować głównego korytarza dostaw broni, jaki przechodzi przez miasto do głównego frontu – Kijowa

– tłumaczy Adam Słomka.

Inicjator formacji przekazał, że chętnych jest ok. 100 osób, dzięki czemu można utworzyć kompanię. Jednak, jak przyznał, codziennie napływa dużo zgłoszeń, dlatego być może powstanie batalion.

– Do legionu można zgłaszać się poprzez ukraińską ambasadę lub w biurze przy ul. Siennej 45 w Warszawie. Powstały różne punkty informacyjne, a zgłoszenie można wysłać również poprzez stronę internetową. Jeśli ktoś zdąży przed sobotą, może wyruszyć razem z nami właśnie w ten dzień, jeśli zgłosi się trochę później, to też nic się nie stanie

– informuje inicjator. Dodaje, że legion wróci 48 godzin po zdobyciu Moskwy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dziennik Zachodni, Do Rzeczy

Zdjęcie ilustracyjne

Kobieta w ciąży / Fot. Pixabay

Zobacz także: „40 Dni dla Życia”. 588 miast na całym świecie łączy się w modlitwie

“To przepiękne historie!”

W ramach kampanii publikowane są kolejne reportaże wideo, wypowiedzi znanych osób publicznych. Światło dzienne ujrzało też już ponad 100 świadectw pisemnych.

W dzisiejszej, nierównej walce bardzo ważne byśmy stawali po stronie najmniejszych, nienarodzonych. Grupa Proelio robi świetną robotę pokazując historie dzieci, których miało tutaj nie być. To są przepiękne historie! Dlatego mocno kibicuję fundacji – mówi Zofia Klepacka.

W podobnym tonie wypowiada się Darek Malejonek:

Leży mi na sercu los nienarodzonych dzieci: tych najsłabszych, które same się nie mogą bronić. Mam nadzieję, że wspólnie uratujemy wiele dzieci.

Życie każdego człowieka ma wartość

Kampania „Każde życie jest cudem” to poruszające reportaże filmowe o osobach niepełnosprawnych, które jeszcze niedawno kwalifikowały się do aborcji w Polsce i ich rodzinach. Do tej pory wyemitowano ich jedenaście. To także ponad 100 niezwykłych świadectw pisemnych, które opublikowane zostały w mediach społecznościowych oraz na stronie cudzycia.pl.

Przeżyłam ogromny zawód, gdy w 2020 roku aborcyjne protesty wsparło wiele osób ze świata mediów, kultury i sportu, które wcześniej mocno podkreślały swoją wiarę w Boga. W ostatnich miesiącach zawiodłam się po raz kolejny – gdy obserwowałam jak osoby o ogromnych zasięgach rozpowszechniały kompletnie nieprawdziwe informacje skierowane przeciwko ochronie życia. Dlatego ogromnie cieszy, że pojawia się coraz więcej głosów osób, które stają w obronie nienarodzonych dzieci. Bardzo takich głosów potrzeba – komentuje Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, Prezes Fundacji Grupa Proelio.

Kampania pokazuje, że życie każdego człowieka ma wartość i nikomu nie można go odbierać oraz że tzw. „wybór”, o którym tak dużo słyszy się w kontekście aborcji, zawsze dotyka konkretnej osoby. To nie jest odpowiedź na hipotetyczne pytanie, czy chce się mieć dziecko, ale decyzja o życiu lub śmierci dziecka, które już żyje i istnieje. 

Ambasadorami kampanii są też: Rafał Patyra, Marta Piasecka, Anna Popek, Rafał Porzeziński, Tomasz Wolny, Krzysztof Ziemiec i Tomasz Zubilewicz. 

Reportaże wideo oraz wypowiedzi Ambasadorów kampanii można zobaczyć na kanale Grupa Proelio na Youtube. A ponad 100 świadectw pisemnych można przeczytać na stronie cudzycia.pl oraz w mediach społecznościowych – na Facebooku i Instagramie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Uzbrojony żołnierz

Uzbrojony żołnierz / Fot. YouTube

Prokuratura w Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie) uchyliła dla niektórych Ukraińców środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju — informuje “Gazeta Wrocławska”. Mężczyźni zadeklarowali dobrowolne poddanie się karze, po czym ruszyli na Ukrainę, aby walczyć z Rosją.

  • W czasie gdy setki tysięcy kobiet i dzieci uciekają z Ukrainy przed wojną, mieszkający za granicą mężczyźni wracają do kraju, aby go bronić. 
  • Jak podał w sobotę minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow, od 24 lutego, tj. od początku inwazji Rosji, na Ukrainę wróciło ponad 66 tys. osób.
  • Wśród chętnych byli nawet tacy, którzy byli skazani prawomocnym wyrokiem i mieli zakaz opuszczania Polski.
  • Zobacz także: 82 lata temu Stalin wydał rozkaz wymordowania polskich jeńców w Katyniu

Nietypowa decyzja prokuratury

Jak podał w sobotę minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow, od 24 lutego, tj. od początku inwazji Rosji, na Ukrainę wróciło ponad 66 tys. osób. Mobilizacja odbywała się też na Dolnym Śląsku, gdzie mieszka i pracuje najwięcej obywateli tego kraju. Wśród chętnych byli nawet tacy, którzy byli skazani prawomocnym wyrokiem i mieli zakaz opuszczania Polski. Prokuratura postanowiła jednak zrobić wyjątek.

Jak podaje “Gazeta Wrocławska”, prokuratura w Jeleniej Górze uchyliła środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju dla grupy Ukraińców, którzy chcieli wyruszyć do swojego kraju i walczyć z Rosjanami.

Zadeklarowali dobrowolne poddanie się karze

Prokurator Tomasz Człuchowski wyjaśnił gazecie, że ku temu były jasne przesłanki i dochowano wszelkich formalności. 

– Otóż panowie przyznali się do zarzucanych im czynów oraz zadeklarowali dobrowolne poddanie się karze

– powiedział rzecznik.

Jak nieoficjalnie ustaliła gazeta, chodzi o mężczyzn w wieku poborowym, którzy dopuścili się przestępstw podatkowych. Mieli handlować wyrobami tytoniowymi bez polskich znaków akcyzowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com
O2

Polska przekaże Ukrainie myśliwce?

Sekretarz Stanu USA Antony Blinken / Fot. PAP/EPA/Dumitru Doru. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak powiedział sekretarz stanu USA, na ten moment miliony Ukraińców są zagrożone.
  • Blinken: USA chcą przekazać 2,75 mld dolarów na wsparcie służb humanitarnych na Ukrainie i w Polsce.
  • Sekretarz stanu USA ocenił, że Polska jest wiodącym krajem, który odpowiada na kryzys humanitarny wywołany przez agresję na Ukrainę.
  • Zobacz także: Putin na ławie oskarżonych? Trybunał w Hadze zajmie się zbrodniami wojennymi

2,75 mld dolarów na wsparcie służb humanitarnych

Administracja prezydenta USA Joe Bidena zwróciła się do Kongresu o zgodę na przekazanie 2,75 mld dolarów na wsparcie służb humanitarnych. Miałyby one trafić na Ukrainie i do Polski. Taką informację przekazał w sobotę w Rzeszowie sekretarz stanu USA Antony Blinken.

– Polska okazała hojność, przywództwo i zdecydowanie. Jesteśmy wdzięczni za te podstawy współpracy, które zbudowaliśmy w ciągu dziesięcioleci

– podkreślił Blinken.

Blinken wskazywał na konferencji po spotkaniu z szefem polskiej dyplomacji Zbigniewem Rauem, że wartości, takie jak wolność, pokój i bezpieczeństwo są dziś pod szczególnym zagrożeniem.

– Polacy wiedzą, jak ważna jest obrona wolności, tak samo jak Amerykanie, dlatego będziemy trzymać się razem przy wsparciu Ukrainy wobec dokonanej z premedytacją, bezprawnej i niesprowokowanej inwazji

– oświadczył.

Sekretarz stanu USA ocenił, że Polska jest wiodącym krajem, który odpowiada na kryzys humanitarny wywołany przez agresję na Ukrainę.

– Jeśli chodzi o wsparcie dla Polski i innych krajów, administracja prezydenta Bidena zwróciła się do Kongresu o 2,75 mld dolarów na wsparcie służb humanitarnych na Ukrainie i w Polsce

– powiedział.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wGospodarce

Przemyśl

Przemyśl / Fot. PAP/Darek Delmanowicz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

W Polsce jest już prawie 800 tys. uchodźców z Ukrainy. Ich liczba cały czas rośnie. Rząd zapewnia, że Polacy, którzy przyjmą uchodźców pod swój dach dostaną pomoc finansową od państwa.

40 zł dziennie za każdego uchodźcę

Premier Mateusz Morawiecki, który był gościem programu „Gość Wydarzeń” w Polsacie, podkreślił, że jako Polacy „otwieramy nasze drzwi i serca” dla osób uchodźców wojennych z Ukrainy.

– Dziękuję wszystkim za pomoc, którą niosą

– powiedział.

Dodał, rząd zaproponował też specjalną ustawę, która powinna trafić już na najbliższe posiedzenie Sejmu.

Chcemy tę pomoc zamienić w pomoc systemową. Chcemy, by osoby, które będą przyjmowały uchodźców wojennych z Ukrainy, otrzymywały ze strony państwa np. 40 zł dziennie za daną osobę

–  zapowiedział premier Morawiecki w Polsacie.

Pieniądze miałyby być przeznaczone na pokrycie kosztów wyżywienia lub ogrzewania.

– Oczywiście uregulujemy też pomoc w sytuacjach bardziej dramatycznych, jak ktoś potrzebuje chociażby leczenia w szpitalu. Zajmiemy się też kwestią regulacji edukacji w szkołach, by ukraińskie dzieci mogły się uczyć razem z polskimi dziećmi

– mówił szef rządu w programie „Gość Wydarzeń.

Jak dodał, „za to wszystko dodatkowo też będzie płaciła Unia Europejska”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Spidersweb, Twitter

Putin grozi Zachodowi wojną?

Prezydent Rosji Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/Andrey Gorshkov. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z pracownicami linii lotniczych stwierdził, że zachodnie sankcje przypominają wypowiedzenie wojny
  • Po raz kolejny stwierdził, że atak na Ukrainę jest operacją mającą na celu demilitaryzację i dezanyfikację
  • Odniósł się także do sytuacji na froncie i przestrzegał Ukraińców, że ich dalszy opór jest bezcelowy
  • Jego zdaniem operacja na Ukrainie zmierza ku końcowi, gdyż tamtejsza infrastruktura wojskowa oraz obrona lotnicza praktycznie nie istnieją
  • Zobacz także: Rosjanie nie przestrzegają tymczasowych rozejmów, ewakuacje odwołane

W trakcie sobotniego spotkania z pracownikami rosyjskich linii lotniczych, prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że zachodnie sankcje przypominają niemal akt wypowiedzenia wojny.

Uzasadniając inwazję na Ukrainę, powiedział, że Rosja musiała powziąć kroki obronne wobec ludności rosyjskojęzycznej, zamieszkującej wschodnie tereny, a także musiała obronić własne interesy. Również po raz kolejny powtórzył propagandowe hasła o demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy, która zdaniem Putina, powinna zachować neutralność.

Dzień wcześniej przywódca Rosji wezwał sąsiadów do deskalacji napięcia, stwierdzając, że Rosja wypełniła wszystkie zobowiązania wobec innych krajów, które nadal będą wypełniane.

Nie mamy złych intencji wobec naszych sąsiadów. Radziłbym im też, by nie eskalowali sytuacji, nie nakładali żadnych ograniczeń. Wypełniliśmy wszystkie nasze zobowiązania i będziemy je nadal wypełniać

mówił Putin podczas uroczystości wciągnięcia flagi na maszt promu “Rokossowski”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Pokój za cenę suwerennej Ukrainy?

Zagroził on również Ukraińcom, że dalsze stawianie oporu i walka z rosyjskim najeźdcą, zakwestionuje ich dalszą egzystencję państwową. Podkreślił, że wina będzie leżeć wyłącznie po ich stronie.

Muszą zrozumieć, że jeśli nadal będą robić to, co robią, zakwestionują przyszłość ukraińskiej państwowości. A jeśli tak się stanie, będzie to całkowicie spoczywać na ich sumieniu

– stwierdził.

Rosyjski przywódca wskazał również, że operacja na Ukrainie zmierza ku końcowi, a siły obrony przeciwlotniczej oraz infrastruktura wojskowa Ukrainy jest zdewastowana.

Prawie cała infrastruktura wojskowa Ukrainy została zniszczona, a likwidacja obrony przeciwlotniczej praktycznie zakończona

– zauważył Putin.

rmf24.pl

Czernihów, Ukraina, zestrzelony rosyjski samolot.

Czernihów, Ukraina, zestrzelony rosyjski samolot. / Fot. PAP/DSNS. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Dziennikarze Sky News ostrzelani przez rosyjskie wojsko[+WIDEO]

Zdaniem ekspertów, ostatnie działania podejmowane przez rosyjskie wojsko pokazuje, że Rosja szykuje się na długotrwałą wojnę.

Świadczą o tym obserwowana wcześniej budowa obozowisk i magazynów polowych, a obecnie rozbudowa infrastruktury inżynieryjnej i rozwijanie sieci rurociągowej – napisano.

Możliwy jest kryzys energetyczny.

Za coraz większe należy uznać prawdopodobieństwo podjęcia przez 🇷🇺 próby wymuszenia na Ukrainie uległości poprzez wywołanie kryzysu energetycznego. Wojska rosyjskie konsekwentnie dążą do opanowania głównych obiektów infrastruktury energetycznej (elektrowni jądrowych i wodnych) – podkreślono.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com