Wołodymyr Zełenski

Podobizna prezydenta Ukrainy / fot. PAP/EPA/Andreu Dalmau Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski powiedział, że rząd ukraiński jest gotów do ustępstw wobec Rosji
  • Prezydent Ukrainy udzielił wywiadu niemieckiej gazecie “Bild”
  • Polityk stwierdził, że można iść na kompromisy, ale nie mogą one równać się ze zdradą ukraińskiej racji stanu
  • Zełenski dosadnie skomentował stanowisko kanclerza Niemiec Olafa Scholza
  • Kanclerz RFN wciąż sprzeciwia się nałożeniu embarga na import ropy i gazu z Rosji
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski rozmawiał z kanclerzem Olafem Scholzem. “Nóż w plecy Ukrainy”

Wołodymyr Zełenski gotowy do ustępstw

Ukraina jest gotowa na rozsądne ustępstwa w celu zakończenia wojny, ale druga strona też musi być gotowa na kompromis.

– powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie udzielonym niemieckiemu “Bild”.

W każdych negocjacjach moim celem jest zakończenie wojny z Rosją. I jestem gotowy na pewne kroki. Można iść na kompromisy, ale nie mogą one być zdradą kraju.

– oświadczył Zełenski.

Jednocześnie druga strona też musi być gotowa na kompromis, bo to jedyny sposób na wyjście z tej sytuacji.

– dodał przywódca walczącej Ukrainy.

W ocenie prezydenta, rozejm będzie można osiągnąć tylko po spotkaniu w cztery oczy z Władimirem Putinem.

To, co się teraz dzieje, to prawdziwy terror. Ale wierzymy w przyszłość. Nie poddamy się, nie sprzedamy naszej ziemi.

– przekonywał.

W rozmowie pojawił się wątek nieprzejednanego stanowiska Olafa Scholza, który sprzeciwia się embargu na import rosyjskich surowców. Zełenski stwierdził, że nie chce teraz oceniać Olafa Scholza i jego rządu, ale “zrobi to później”, gdy liczba ofiar będzie jasna. 

To, co się teraz z nami dzieje, może przydarzyć się tobie. My też umieramy za ciebie.

– powiedział w rozmowie z “Bild”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

rewolucja francuska Wikipedia

rewolucja francuska Wikipedia / rewolucja francuska Wikipedia

Dziś lewicowcy często występują pod sztandarem, na którym widnieje hasło ”wolność, równość, braterstwo” wywodzące się z rewolucji francuskiej. Hasło francuskich rewolucjonistów brzmi równie ładnie, jak nazistowskie motto ”krew i honor’ – różnica jest taka, że kiedy lewicowcy naziści są karani za sentyment do Trzeciej Rzeszy, to lewicowcy internacjonaliści bezkarnie odwołują się nie tylko do zbrodniczej tradycji rewolucji francuskiej, ale i do zbrodniczej tradycji bolszewików.

Nakładem wydawnictwa naukowego Aletheia opublikowana została praca Reynalda Sechera „Ludobójstwo francusko-francuskie”. Według wydawcy w swojej „książce francuski historyk […] podejmuje bolesny […] temat z historii Francji: wojny wandejskie. Była to w sumie jedna przewlekła wojna domowa rozpoczęta w 1793 roku, gdy w trakcie rewolucji Francja stała się republiką. W Wandei północno-zachodniej części kraju, w obronie religii i monarchii wybuchło powstanie – głównie chłopskie. Po jego stłumieniu doszło do represji mających […] charakter ludobójstwa. Władze republiki oczekiwały od armii całkowitej eksterminacji ludności Wandei. Secher szczegółowo przedstawia historię wojen, przywołuje bardzo obfity, wstrząsający materiał w postaci dokumentów, relacji i danych statystycznych w celu zobrazowania przebiegu wydarzeń oraz ustalenia faktycznej liczby ofiar i zakresu strat materialnych. Źródła są w dużej mierze lokalne, często prywatne, odnalezione przez autora wśród mieszkańców Wandei”.

Wandea, czyli wszelkie ziemie sprzeciwiające się rewolucji

Wandea była określeniem używanym przez nowe rewolucyjne władze. Teren Wandei nie należał do jednego obszaru kulturowego, był bardzo kulturowo różnorodny. Nowe rewolucyjne władze mianem Wandei określały „wszelkie regiony Francji wrogie reżimowi” i broniące wolności religijnej katolików.

By zdławić doskonale zorganizowaną rebelie, władze zdecydowały się na eksterminację. Z rozkazu dowódców armii rządowej nie brano jeńców, tylko wszystkich mordowano. By zachęcić państwowe żołdactwo do eksterminacji przeciwników, żołnierze dostawali mienie zamordowanych. Budynki cywilne palono i wysadzano. Żołnierze rządowi zajmowali się okradaniem tubylców i paleniem lasów, w których ukrywali się buntownicy.

Rząd rewolucyjny Francji zorganizował wielkie polowanie na ludzi, masową eksterminację, ludobójstwo. Rebelianci mordowani byli bez sądu. Gdy zbyt wolnym sposobem mordowania była gilotyna i rozstrzeliwanie, to władze dokonywały masowych mordów, topiąc stare barki pełne więźniów — ci, którzy zdołali się uratować, byli dobijani. Z czasem władze topiły nagich ludzi, by zarobić na ich ubraniach. Bez litości były przez władze mordowane kobiety i dzieci, również podczas topienia barek z ludźmi. Władze rewolucyjne były dumne ze zbrodni, jakie popełniały, publicznie się nimi chwaliły.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sadystyczne mordy

Jedną z metod stosowanych przez władze stosowanych w mordowaniu rebeliantów było „małżeństwo republikańskie” podczas którego „rozbierano młodego mężczyznę i młodą kobietę do naga, razem wiązano, i związana parę topiono”.

Majątek zadenuncjowanych i zatrzymanych otrzymywali ci, którzy na nich donieśli i ich zatrzymali. Stało się to dla meneli doskonałą okazją do zarobku. Żołnierze armii rządowej i ich dowódcy bogacili się, dokonując rabunków i mordów na powstańcach.

Mordowani byli nie tylko biorący udział w walkach oraz ich rodziny (w tym kobiety, dzieci i starcy), ofiarami ludobójstwa padli również ci, którzy uwierzyli w obiecywaną przez władze abolicje i zaprzestali walki.

Sukces władzom zapewniła taktyka ludobójstwa, masowej eksterminacji dokonywanej na tubylcach przez ”piekielne kolumny”. Oficjalnym celem władzy było uczynienie z Wandei ”cmentarza” i ”pustyni”. Kroniką zbrodni jest oficjalna dokumentacja armii rządowej, w której z dumą i szczerze są dokładnie opisane wszystkie zbrodnie rewolucji francuskiej. Przed śmiercią ofiary oprawcy próbowali zmuszać do dokonywania profanacji.

Masowe ludobójstwo

Siły rządowe paliły lasy, zarośla i budynki by powstańcy nie mieli chronienia, zarekwirowały wszystkie plony i zwierzęta, by tubylcy nie mieli co jeść, upaństwowiły wszelką własność. Władze centralne za pośrednictwem dowódców nakazały żołnierzom armii rządowej dokonanie całkowitego zniszczenia i eksterminacji wszystkich. Żołnierze armii rządowej byli dumni z sadystycznego mordowania kobiet i dzieci, znajdowali ogromną satysfakcję w dokonywaniu zbrodni – ofiary żywcem palono w piecach, zarzynano, strzelano do nich, kobiety w ciąży zgniatano w prasach do wytłaczania wina, lub żywcem rozrywano im brzuchy, by konały, widząc wylewające się z trzewi ich konające nienarodzone dzieci. Kobiety przed zamordowaniem były gwałcone. Ofiary okradano, topiono w studiach. Niemowlaki przebijano bagnetami. Zbrodni dokonywało ponad 100.000 żołdaków armii rządowej. Stosy trupów zalegały ulice miast, a ulicami płynęła krew. Więźniowie szybko umierali z powodu epidemii.

Dla rządu wrogiem numer jeden byli duchowni. W 1792 rząd nakazał deportację lub uwięzienie wszystkich duchownych, którzy nie chcieli zostać kolaborantami. W 1793 kapłani wyklęci zostali przez władze skazani na śmierć.

W ciągu dekady powstańcy byli kilkakrotnie masakrowani i kilkakrotnie ponownie się buntowani. Mordowaniu i grabieży towarzyszył ucisk fiskalny (wyniszczające podatki), pobór przymusowy (poborowi musieli sami sobie kupić mundur i wyposażenie), walka z wszelkimi przejawami religii, odebranie tubylcom swobody podróżowania, indoktrynacja dzieci w szkołach, odebranie buntownikom wszelkich praw politycznych. Terrorowi władzy towarzyszył terror band kryminalnych.

Śmierć i nędza

Pacyfikacja powstania i wojskowa okupacja Wandei doprowadziła ten bogaty region do nędzy i głodu. Prócz wymordowania mieszkańców, spalenia budynków i lasów, te kobiety, które przeżyły, w wyniku gwałtów cierpiały na (wcześniej nieznane w rejonie) choroby weneryczne (na które w tamtych czasach nie było lekarstw, i które prowadziły do zgonu w męczarniach). W wyniku zniszczenia Kościoła i infrastruktury, władze rewolucyjne pod hasłem walki z katolicką ciemnotą, zniszczyły infrastrukturę edukacyjną i szerzył się analfabetyzm.

O tragedii, jaką była dla Francuzów rewolucja francuska, może świadczyć to, że w wyniku rewolucji zamordowano 500.000 ludzi na 27-milionową ówczesną populację, był to większy odsetek ofiar niż podczas I wojny światowej. W samej Wandei wojska rządowe zamordowały do 120.000 osób. Rządowa armia występująca pod szyldem ”wolności, równości i braterstwa” mordowała wszystkich.

Wołodymyr Zełenski

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / Fot. PAP/EPA/ODD ANDERSEN / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski rozmawiał telefonicznie z kanclerzem RFN Olafem Scholzem
  • Jak podaje ambasador Ukrainy w Berlinie Andrij Melnyk, “to było jak rozmowa ze ścianą”
  • Olaf Scholz wykluczył wprowadzenie embarga na rosyjskie surowce – Melnyk określił to jako “nóż wbity w plecy Ukrainy”
  • Melnyk w wywiadzie dla “Die Welt” wyraził swoją frustrację i wskazał, że Niemcy “zawsze najbardziej się wahają” w kwestii Rosji
  • Kiedy Zełenski mówił o nadaniu Ukrainie statusu kandydata w Unii Europejskiej, Scholz miał wyrazić sprzeciw
  • Zobacz także: Janina Ochojska powiela narrację Kremla. Skandaliczne wystąpienie polityk PO w PE [+WIDEO]

Wołodymyr Zełenski rozmawiał z Scholzem

To było jak rozmowa ze ścianą.

– skwitował ambasador Ukrainy w Berlinie Andrij Melnyk.

Scholz wykluczył wprowadzenie embarga na rosyjską ropę i gaz, co ambasador określił jako „nóż wbity w plecy Ukrainy”.

Uważamy, że to stanowisko jest moralnie nie do utrzymania i upadnie jeśli nie w ciągu kilku najbliższych dni, to w ciągu kilku najbliższych tygodni. Pytanie brzmi, ilu ukraińskich cywilów zginie przez ten czas w ostrzale rakietowym.

– stwierdził Melnyk w wywiadzie dla “Die Welt”.

Prezydent powiedział, że chcemy mieć status kandydata! Chcemy, aby Komisja Europejska rozpatrzyła nasz wniosek bardzo szybko, tak aby Ukraina mogła zostać przyjęta najpóźniej za pięć lat. Wiele państw UE popiera takie rozwiązanie, na przykład Polska i Słowacja. Niemcy odpowiadają tylko: “nie, nie”.

– oświadczył ambasador.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Stany Zjednoczone

Joe Biden / fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Stany Zjednoczone nie chcą myśliwców od Polski

Szef Pentagonu Lloyd Austin przekazał ministrowi obrony narodowej Mariuszowi Błaszczakowi, że USA nie wspierają przekazania dodatkowych samolotów Ukrainie i nie chcą ich mieć w swojej dyspozycji.

– powiedział w środę rzecznik Pentagonu John Kirby.

Kirby dodał, że MiG-i nie wzmocniłyby znacząco Ukraińców, a mogłyby doprowadzić do eskalacji konfliktu z Rosją. Polityk przyznał, że władze USA są wdzięczne za propozycję w sprawie przekazania myśliwców i wyraził chęć dalszej współpracy przy wspieraniu ukraińskiej armii. Dodał, że istnieje wiele lepszych alternatyw, w tym m.in. broń przeciwlotnicza.

Uważamy, że dostarczenie dodatkowych myśliwców daje niewielki wzrost zdolności wojskowych przy wysokim ryzyku.

– powiedział rzecznik Pentagonu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zobacz także: Janina Ochojska powiela narrację Kremla. Skandaliczne wystąpienie polityk PO w PE [+WIDEO]

Tysol

Sejm

Sejm uchwalił ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Specustawa reguluje m.in. kwestie związane z legalnością pobytu ukraińskich uchodźców w Polsce, a także udzielaną im pomocą. Za / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Sejm niemal jednogłośnie przeforsował ustawę o pomocy dla Ukraińców
  • Specustawa to odpowiedź na wojnę na Ukrainie i związany z nią napływ uchodźców do Polski
  • Do naszego kraju przybyło już 1,5 miliona osób uciekających przed działaniami zbrojnymi
  • Zgodnie z regulacją, uchodźcy z Ukrainy będą mogli otrzymać numer PESEL, a ich pobyt będzie legalny przez 18 miesięcy
  • Uchodźcy otrzymają dostęp do dłużby zdrowia oraz edukacji
  • Powstanie specjalny fundusz, z którego finansowana będzie pomoc dla Ukrainy
  • Sejm przyjął skandaliczną poprawkę PiS gwarantującą funkcjonariuszom publicznym bezkarność za złe gospodarowanie pieniędzmi podatnika
  • Zobacz także: Janina Ochojska powiela narrację Kremla. Skandaliczne wystąpienie polityk PO w PE [+WIDEO]

Sejm przyjął ustawę o pomocy dla Ukraińców

Parlamentarzyści przegłosowali w środę szereg różnych przepisów zawartych w specustawie. Wśród nich znalazła się możliwość nadania każdemu Ukraińcowi numeru PESEL, legalizacja ich pobytu przez 18 miesięcy oraz prawo do opieki zdrowotnej.

Osoby i podmioty, które zapewniają zakwaterowanie i wyżywienie obywatelom Ukrainy otrzymają świadczenia pieniężne w wysokości 1200 złotych miesięcznie. Pomoc finansowa będzie przysługiwała też uchodźcom z Ukrainy. Zgodnie z ustawą, dostaną oni jednorazowo 300 zł na osobę.

Funkcjonariusze będą mogli szastać publicznymi pieniędzmi

439 posłów przyjęło także poprawkę PiS gwarantująca funkcjonariuszom publicznym bezkarność za złamanie dyscypliny finansów publicznych i złe gospodarowanie pieniędzmi. Podkreślono, że sytuacja tyczyłaby się popełnienia czynu zabronionego w trakcie działania na celu ochrony życia lub zdrowia wielu osób, w czasie wojny napastniczej przeciwko Polsce lub działań zbrojnych na terytorium RP. We wcześniejszej propozycji rządu zapis dotyczył również okresu stanu wyjątkowego i pandemii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Zestrzelony Iskander

Zestrzelony Iskander / Fot. Facebook

Wojsko ukraińskie zniszczyło rosyjski pocisk Iskander. Takie informacje podała policja ukraińska na Facebook-u.

Nad wsią Jasnohirka w obwodzie donieckim ukraińskie siły zbrojne zestrzeliły rosyjski pocisk balistyczny Iskander. Rosyjski pocisk zmierzał w kierunku Kramatorska

– poinformowała ukraińska policja.

Z podanych informacji wynika, że nikt nie został ranny. Policja odradza zbliżania się do fragmentów zestrzelonego pocisku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zniszczony wóz pancerny sił Rosji

Zniszczony wóz pancerny sił Rosji / Fot. PAP/STANISLAV KOZLIUK. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Atak na Charków wojsk Putina nie odniósł zamierzonego skutku. Wojska ukraińskie skutecznie obroniły miasto przed najeźdźcą. Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że „część oddziałów rosyjskich zostało zmuszonych do wycofania”.

Ze względu na niepowetowane straty w rejonie Charkowa, jednostki 25 wydzielonej brygady strzelców zmotoryzowanych (Ługa) 6 A opuściły rejon walk i powróciły w rejon Niechotewki w rejonie Biełgorodu, aby odbudować swoją zdolność bojową

– poinformował na Twitterze Sztab.

Kijów ocenia, że wojska rosyjskie nadal podejmują wysiłki, by skoncentrować się na stworzeniu warunków do zajęcia Kijowa, Charkowa, Czernihowa, Sum, Mariupola i Mikołajewa. Próbują też osiągnąć granice administracyjne dwóch regionów na wschodzie Ukrainy: obwodu donieckiego i ługańskiego

– podaje tvp.info.

Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podał również informacje o przegrupowaniu się wojsk rosyjskich.

W obwodzie brzeskim, w rejonie granicy z Ukrainą i na Polesiu znajdują się oddziały w stanie gotowości bojowej. Jednak morale tych oddziałów jest niskie i „większość żołnierzy” nie chce walczyć po stronie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej

– informuje Sztab ukraiński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Bunt ukraińskiej ludności wobec Rosji

Bunt ukraińskiej ludności wobec Rosji / Fot. Twitter

  • Trwająca od 24 lutego napaść Rosji na Ukrainę, przynosi wiele ofiar.
  • Obywatele Ukrainy sprzeciwiają się imperialnym zapędom Putina.
  • Na ulicach Ukrainy ludzie zbierają się i demonstrują przeciw wojnie w ich ojczyźnie.
  • Zobacz także: Iran wraca do gry? Zachód przeprasza się z Teheranem

Bunt cywilów ukraińskich widać na ulicach wszystkich miast Ukrainy. Mieszkańcy regionu chersońskiego ponownie udali się na wiece przeciwko wrogowi.

Także w Rosji trwają protesty. Kobiety z kwiatami gromadzą się w Petersburgu, by zaprotestować przeciwko wojnie.

https://twitter.com/ukrpravda_news/status/1501177259788587011

Mieszkańcy tymczasowo okupowanych miast nadal organizują wiece przeciwko rosyjskim najeźdźcom. Film przedstawia akcję w mieście Oleszki w obwodzie chersońskim. Pokazujemy, że nie ma tu do kogo strzelać, już jesteśmy wolni

– komentuje ukraińska Prawda.

https://twitter.com/ukrpravda_news/status/1501166354036105216

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Zobacz także: Gorące dni polskiej dyplomacji. Minister Rau rozmawiał z brazylijskim odpowiednikiem

Wbrew forsowanej od lat narracji, rządy Putina niewiele mają wspólnego z konserwatyzmem. W Rosji co roku w wyniku aborcji śmierć ponosi co najmniej setki tysięcy istnień ludzkich. Nie powinno więc w zasadzie dziwić, że prorosyjskie profile w mediach społecznościowych od forsowania tego procederu zaczęły swoją działalność.

Jak zwrócił uwagę oficjalny profil Konfederacji na Twitterze, “działo się to nieco ponad rok po wykładzie Klementyny Suchanów (jednego z liderów Strajku Kobiet) w Moskwie, który miał miejsce dokładnie 2 lutego 2019”.

Tematem wystąpienia według rosyjskich ruchów feministycznych (RFO “Ona”) była działalność tzw. “czarnego protestu” w Polsce. Co więcej: “Wysokie Obcasy” (Gazeta Wyborcza), niedługo przed tym wydarzeniem, bo w 2018 roku, chwaliły Rosję, za “najbardziej liberalne prawo aborcyjne na świecie”. Jak pisano: “Polki mogą Rosjankom pozazdrościć liberalnego prawa”. Dziennikarze “Wysokich Obcasów” rozmawiali z Lubow Jerofiejewą, szefową organizacji Rosyjskie Stowarzyszenie Populacji i Rozwoju. Jak wynika ze źródeł jest to prokremlowska organizacja działająca w Rosji aktywnie od kilkudziesięciu lat, mająca wpływy bezpośrednio w rosyjskim Ministerstwie Zdrowia i Dumie – przypomniano.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

TSUE

Sebastian Kaleta. / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Unia Europejska dalej atakuje Polskę, blokując środki Krajowego Planu Odbudowy.
  • Narzuca się nam kolejne obostrzenia dotyczące głównego budżetu.
  • Za przyczynę tego stanowiska UE, podaje się kwestie LGBT i rzekome ograniczanie wolności mediów.
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki w Wiedniu

Sebastian Kaleta ostro i dobitnie wskazał absurdy, jakimi posługują się elity w Brukseli, by blokować należne nam pieniądze z UE.

Parlament Europejski będzie głosować dzisiaj rezolucję o zablokowaniu Polsce funduszy. Już nie krzyczą o sądach. Mamy stracić pieniądze za wymyślone zarzuty o LGBT i ograniczaniu wolności mediów. Co ciekawe, Polska ma stracić pieniądze za to jak przyjmuje migrantów!

– napisał na Twitterze wiceminister Kaleta.

Wiceminister odpowiedział również posłowi Janowi Grabcowi, na jego wpis.

Ostatnie czego potrzebujemy w trakcie tak kluczowych dla bezpieczeństwa Polski i jedności NATO negocjacji to wzmożenie, które dziś prezentujecie. Od rana robicie wszystko by dezawuować stanowisko własnego państwa. Pomyślcie o skutkach takiej postawy

– napisał Kaleta.

Na absurdalne stanowisko PE zawarte w dokumentacji uzasadniającej sankcje dla Polski, odpowiedział europoseł Patryk Jaki, wskazując na niedorzeczność stawianych zarzutów.

Patrzycie jak uzasadniają sankcje na Polskę – migranci, LGBT i …sytuacja na Ukrainie. Niebywałe

– napisał Jaki.
https://twitter.com/PatrykJaki/status/1501525100293771267

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com