Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / Fot. PAP/Andrzej Lange Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski zamieścił w mediach społecznościowych kolejny film
  • Prezydent Ukrainy przekazał informacje o zbombardowaniu teatru w Mariupolu
  • Według strony ukraińskiej, w budynku ukrywały się kobiety z dziećmi, a na fasadzie gmachu miał widnieć napis “dzieci”
  • Zełenski nie potrafił ukryć negatywnych emocji względem rosyjskich agresorów
  • Prezydent zwrócił się bezpośrednio do Rosjan
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Wzywam kanclerza Scholza, by również pojechał do Kijowa

Wołodymyr Zełenski o zbombardowaniu teatru

W obleganym Mariupolu rosyjskie lotnictwo celowo zrzuciło superciężką bombę na teatr dramatyczny w centrum miasta. Ukrywały się tam setki ludzi. Liczba ofiar śmiertelnych jest nadal nieznana. Rozrywa mi się serce od tego, co Rosja robi naszym ludziom. Naszemu Mariupolowi, obwodowi donieckiemu. Nie zapomnimy nikogo, czyje życie zabrali okupanci. Nie wybaczymy ani jednej zabitej duszy. Wieczna pamięć wszystkim ofiarom tego terroru! Wszystkim ofiarom wojny rozpętanej przez państwo rosyjskie.

zakomunikował w czwartek ukraiński przywódca.

Nie zapomnimy nikogo, czyje życie zabrali okupanci. Nie wybaczymy ani jednej zabitej duszy.

– mówił w specjalnym filmie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Nie ma takiej zbrodni wojennej, której rosyjskie wojsko by nie popełniło. Jeśli wasza wojna, wojna z narodem ukraińskim, będzie trwała nadal, matki Rosji stracą więcej dzieci niż podczas wojny afgańskiej i czeczeńskiej razem wziętych. Po co wam to? Każdy rosyjski żołnierz, który złoży broń, dostanie szansę, szansę na przeżycie

– powiedział prezydent, zwróciwszy się bezpośrednio do Rosjan.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Marek Suski

Poseł Marek Suski zaprezentował w Sejmie nowelę ustawy o radiofonii i telewizji. / fot. PAP/Mateusz Marek

  • Marek Suski odniósł się do skandalicznego tweeta rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina
  • Wizyta prezesa Prawa i Sprawiedliwości na Ukrainie spotkała się z ostrą reakcją rosyjskiego wicepremiera
  • Dmitrij Rogozin zamieścił na Twitterze skandaliczny wpis, będący zawoalowaną groźbą wymierzoną w szefa PiS
  • Rosyjski polityk “zaprosił” Kaczyńskiego do Smoleńska
  • Rogozin po jakimś czasie usunął swojego tweeta
  • Suski przekonuje, że wpis Rogozina świadczy o tym, że Rosjanie rzeczywiście dokonali zamachu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński usłyszał groźbę od zaufanego człowieka Putina. Skandaliczny wpis [+FOTO]

Marek Suski nie ma wątpliwości

Federacja Rosyjska próbuje wzniecić zamieszanie w Unii Europejskiej i będziemy mieli do czynienia z różnego rodzaju działaniami. Chociażby ta słynna już wypowiedź, w której zaprasza się Jarosława Kaczyńskiego do Smoleńska. To naprawdę jest przyznanie się do zamachu w Smoleńsku.

– powiedział Suski w czwartek w TVP Info.

To wyjątkowa bezczelność morderców. Którzy dzisiaj stoją na progu katastrofy, bo wszystko wskazuje na to, że na wszelkich możliwych polach ta wojna jest już przegrana przez Rosję.

– stwierdził Suski dodając, że “rosyjska gospodarka zmierza ku upadkowi”.

Dla mnie to oznacza tyle, że bandyci się wysypali. Są tak zadufani w sobie, że są nawet gotowi do tego, by przyznać się do tej zbrodni. To był taki wstęp do wojny z Polską. Putin osobiście nienawidził Lecha Kaczyńskiego. Ten wpis potwierdza to, o czym my wiemy. Świat tego nie chciał uznać. Pamiętamy wypowiedź prezydenta Ukrainy, który powiedział, że świat milczał rozbestwiając tego zbrodniarza, który dziś napadł na wolny kraj, zupełnie bez powodu.

– przekonywał poseł PiS w TVP Info.

Trudno sobie wyobrazić, by to co działo się w Smoleńsku, było bez porozumienia z najwyższymi czynnikami rządzącymi w Rosji. Te nagrania, które zostały pozyskane, świadczą o tym, że oni mieli rozkaz z góry. Ci, którzy siedzieli na tej improwizowanej wieży. Tutaj w jakimś sensie ta wizyta Jarosława Kaczyńskiego tak ich rozwścieczyła, że puściły im nerwy i w jakimś sensie się wysypali.

– wskazywał Marek Suski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

potężna awaria

Przemyśl, 15.03.2022. Uchodźcy z Ukrainy na dworcu PKP Przemyśl Główny, 15 bm. Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. (jm) PAP/Darek Delmanowicz / fot. PAP/Darek Delmanowicz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Potężna awaria sparaliżowała ruch kolejowy w całej Polsce
  • Problemy pojawiły się w czwartek and ranem; niektóre pociągi nie wyjadą dzisiaj na trasy
  • Powodem usterki ma być awaria urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego
  • Nieco później pojawiły się doniesienia o podobnych kłopotach w Czechach; pracownicy PKP nie wykluczają ataku hakerskiego
  • Zobacz także: Siergiej Ławrow leciał z wizytą do Chin. W połowie drogi stało się coś nieoczekiwanego

Potężna awaria polskiej kolei

Dziś w czwartek 17 marca ok godz. 4.00 na sieci kolejowej wystąpiły usterki urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu kolejowego. Stan wymaga zabezpieczenia urządzeń w terenie i dodatkowych czynności pracowników. Występują zmiany w kursowaniu pociągów nawet ponad kilkadziesiąt minut.

– podało PKP w oficjalnym komunikacie.

Awaria objęła swoim zasięgiem ok. 820 kilometrów linii kolejowych w całej Polsce.

– czytamy w komunikacie PKP PLK.

Awaria w PKP Polskich Liniach Kolejowych objęła 19 z 33 Lokalnych Centrów Sterowania wyposażonych przez Alstom. Niektóre pociągi mogą w ogólne w czwartek nie zostać uruchomione.

– przekazał na specjalnej konferencji wiceprezes PKP PLK Mirosław Skubiszyński.

Ponieważ zasięg tych awarii jest niemal krajowy, wobec tego oczywistym jest, iż część pociągów nie zostanie w dniu dzisiejszym w ogóle uruchomiona.

 – podkreślił Skubiszyński.

Skubiszyński podkreślił, że awaria dotyczyła systemu sterowania ruchem kolejowym i objęła takie lokalizacje i ciągi kolejowe jak: od Krakowa w kierunku Węglińca, okolice Koluszek, linię E20 od Warszawy do Konina oraz linia nr 9 od Warszawy do Gdańska.

Urządzenia nie są widoczne przez pracowników w sposób zdalny, czyli tym samym nie można bezpiecznie wyprawić pociągów na dany kierunek. Jeśli nie można tego zrobić, w miejscach, które nie są widoczne dla pracowników, osadzani są pracownicy, którzy bezpośrednio prowadzą ruch lub zabezpieczane są urządzenia.

 – mówił rano w rozmowie z RMF FM rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych Mirosław Siemieniec.

Atak hakerski?

Specjaliści twierdzą, że powodem jednoczesnego unieruchomienia urządzeń w kilkunastu centrach sterowania mógł być atak hakerski. Wersja ta wydaje się bardzo prawdopodobna, zwłaszcza jeżeli przyjąć, że podobne problemy wystąpiły również w Czechach.

Według moich rozmówców związanych z kolejami to, co dzieje się dziś w Polsce, może być atakiem dokładnie takim samym jak ten, przeprowadzony przez hakerów w ostatnich tygodniach na Białorusi.

– podaje reporter RMF FM Tomasz Skory.

Zarządcy infrastruktury kolejowej powołali specjalny zespół złożony z przedstawicieli PKP PLK i przewoźników, aby na bieżąco organizować ruch pociągów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Joe Biden

Joe Biden / fot. PAP/EPA/SHAWN THEW Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Joe Biden weźmie w czwartek 24 marca udział w nadzwyczajnym spotkaniu przywódców państw NATO w Brukseli
  • Podczas szczytu omówione zostaną cztery minione tygodnie wojny na Ukrainie
  • Jak podała rzecznik Białego Domu Jen Psaki, prezydent USA pojawi się także na szczycie Rady Europejskiej
  • Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel poinformował, że amerykańska administracja nadal nie potwierdziła wizyty Bidena w Polsce
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Wzywam kanclerza Scholza, by również pojechał do Kijowa

Joe Biden nie odnalazł Polski na swojej mapie?

Potwierdzonych oficjalnie informacji czy ze strony polskiej, czy amerykańskiej, jeszcze nie mamy. Jesteśmy w kontakcie ze stroną amerykańską.

– zapewnił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel w programie “Graffiti” na antenie Polsat News.

Fogiel stwierdził, że obecność Joe Bidena w Polsce jest niewykluczona.

Logika kalendarzowa wskazuje, że (25 marca – dop. red) jest to prawdopodobna data.

– skomentował polityk, zapytany o przyszłotygodniowe terminy.

Wcześniej o przybyciu Bidena nad Wisłę zapewniał minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.

Nie ma konkretnych informacji, ale skoro prezydent Biden udaje się do Europy, to naturalnym miejscem jego odwiedzin jest wschodnia flanka NATO. A trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce do zaznaczenia pozycji Stanów Zjednoczonych i Sojuszu, jako całości, niż najsilniejsze ogniwo wschodniej flanki, jakim jest Polska.

– mówił szef polskiej dyplomacji podczas briefingu prasowego w Nowym Jorku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Rosja

zdjęcie ilustracyjne / fot. wikipedia

  • Rosja kilkukrotnie otworzyła ogień do okrętów pływających pod panamską banderą
  • Urząd Morski Panamy wydał oficjalne oświadczenie, w którym przekazał informacje o kolejnym rosyjskim ataku
  • Dotychczas doszło do ostrzału trzech statków; z czego jeden żołnierze FR zatopili
  • Panama zapewnia, że nie było żadnych ofiar śmiertelnych
  • Zobacz także: Joe Biden nazwał Putina „zbrodniarzem wojennym”

Rosja ostrzelała panamskie okręty

Wiemy, że trzy statki zostały zaatakowane przez rosyjskie pociski rakietowe, ale załoga jest bezpieczna. Odnotowano uszkodzenia materialne.

– zakomunikował Noriel Arauz, administrator Panamskiego Urzędu Maritime Authority.

Panama nie podała, kiedy dokładnie statki zostały uszkodzone. Agencja Reutera informuje jednak, że co najmniej dziesięć innych statków Panamy nadal pływa na Morzu Czarnym.

Noriel Arauz poinformował, że rosyjska marynarka nie pozwala statkom opuścić morza.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

rzecznik rządu

Warszawa, 14.03.2022. Rzecznik rządu RP Piotr Mueller podczas spotkania Szefów Rządów Państw Trójkąta Lubelskiego, 14 bm. na Zamku Królewskim w Warszawie / fot. PAP/Leszek Szymański Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rzecznik rządu Piotr Müller zrelacjonował w Polsat News wizytę polskiego rządu w Kijowie
  • Polityk PiS podkreślił, że decyzja by jechać na Ukrainę nie była łatwa
  • Müller stwierdził, że “ryzyko było niezbędne”, aby “dać przykład społeczności międzynarodowej”
  • Rzecznik rządu przyznał, że stolica Ukrainy wygląda jak żywcem wyciągnięta “z filmu katastroficznego”
  • Polityk odniósł się do pojawiających zarzutów o wciąganie Polski w wojnę
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Wzywam kanclerza Scholza, by również pojechał do Kijowa

Rzecznik rządu o wizycie w Kijowie

Decyzja, by jechać do Ukrainy, nie była łatwa. Sama podróż budziła emocje.

– opowiadał w Polsat News rzecznik rządu Piotr Müller, komentując wizytę w Kijowie.

Widzimy, co się dzieje za granicą. Decyzja, by jechać do Ukrainy, nie była łatwa. Sama podróż też budziła emocje. Najtrudniejsze było, aby zdecydować się na wyjazd. Jak się jest w trasie, to nie ma punktu cofnięcia.

– wspominał Müller.

Rzecznik rządu opisywał skalę zniszczeń w ukraińskiej stolicy.

To miasto nie jest tak zniszczone, jak miejscowości na wschodzie Ukrainy, ale jest opustoszałe. Checkpointy, weryfikacja w dzielnicach, zwłaszcza w tej, w której przebywają władze, bo ona jest zabezpieczona jeszcze bardziej.

– mówił rzecznik rządu.

Rozmowy trwały ok. 1,5 godziny. Podczas wizyty delegacja chodziła w hełmach i kamizelkach kuloodpornych. –Ochraniały nas polskie służby, z pomocą ukraińskich przyjaciół.

– wyjaśnił Piotr Müller.

Rzecznik rządu o wciąganiu Polski w wojnę

Gość Polsat News odpierał zarzuty przeciwników kursu, który obrał rząd PiS w kwestii ukraińskiej. Rzecznik rządu podkreślił, że twierdzenia o wciąganiu Polski w wojnę nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Dużo większe ryzyko wynika z obecności wojsk rosyjskich na Ukrainie, bo one mogą przyjść do nas.

– ocenił.

To cholernie naiwne, jeżeli ktoś myśli, że Władimir Putin nie może przyjść do Polski. Jeżeli wcześniej nie wystarczyło mu zajęcie części Gruzji, Krymu, później wschodniej Ukrainy… Jeżeli nie powtrzymamy teraz Putina, to nie tylko mieszkańcy Kijowa będą nosić kamizelki kuloodporne i hełmy, ale i – być może – zachodni Europejczycy.

– podsumował polityk PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Daniel Obajtek

Gdańsk, 14.03.2022. Prezes zarządu PKN ORLEN Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej w Naftoporcie / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Daniel Obajtek był gościem Radia Maryja, gdzie mówił o warunkowym przejęciu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa przez PKN Orlen
  • Prezes koncernu twierdzi, że fuzja obydwu przedsiębiorstw leży w polskiej racji stanu
  • Obajtek przypomniał, że stara się od czterech lat budować koncern multienergetyczny
  • Jak przekonuje prezes Orlenu, budowa energetycznego molocha jest uzasadniona zwłaszcza w obliczu wojny na Ukrainie
  • Zobacz także: Joe Biden nazwał Putina „zbrodniarzem wojennym”

Daniel Obajtek w Radiu Maryja

W środę prezes UOKiK zgodził się na warunkowe przejęcie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa przez PKN Orlen. Głos w sprawie zabrał prezes koncernu Daniel Obajtek.

PKN Orlen skierował wniosek do Komisji Europejskiej, która zgodnie z naszą prośbą odesłała wniosek do polskiego regulatora – Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a dziś zapadła decyzja warunkowa. Oceniam, że ta decyzja jest dobra i pozwala na przeprowadzenie procesu przejęcia PGNiG. Dotyczy to także kwestii związanych z operatorem, czyli przekazaniem części operatorskiej (bez aktywów) nad magazynami. Decyzja ta przyspieszy proces przejęcia. Jeszcze w tym roku chcielibyśmy zamknąć ten proces.

– podkreślił Daniel Obajtek na antenie Radia Maryja.

To jest w polskiej racji stanu, aby zbilansować zakupy ropy i gazu. To jest w polskiej racji stanu, aby powstał tak duży koncern. (…) Od 4 lat budujemy koncern multienergetyczny. (…) Budując go, musimy stawiać na silny koncern, bo jest to w polskiej racji stanu. Szczególnie teraz, kiedy widzimy wojnę na Ukrainie, budowa tak dużego koncernu jest w pełni uzasadniona.

 – mówił prezes Orlenu.

Obajtek przekonuje, że PKN Orlen jest przygotowany na zabezpieczenie polskiego rynku energii.

Wszyscy teraz prześcigają się pomysłami, w jaki sposób dywersyfikować dostawy ropy naftowej. Kiedy zaczynaliśmy budować koncern multienergetyczny, nasze decyzje były wyśmiewane. (…) Bogu dzięki, że cztery lata temu zaczęliśmy dywersyfikację dostawy ropy naftowej do Polski, a dziś mamy różne kierunki dostaw. W momencie nałożenia sankcji na Rosję jesteśmy w pełni przygotowani do zabezpieczenia polskiego rynku. (…) Połączenie PKN Orlen z Lotosem jeszcze bardziej wzmacnia nas w dywersyfikacji dostawy ropy naftowej.

– zapewnił gość Radia Maryja.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy/Radio Maryja

Siergiej Ławrow

Siergiej Ławrow / fot. PAP/EPA/MAXIM SHEMETOV / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Siergiej Ławrow podczas lotu do Pekinu ostatecznie zawrócił w połowie drogi do Moskwy
  • O sprawie donosi niemiecki “Bild”; minister spraw zagranicznych Rosji miał w czwartek wylądować w chińskiej stolicy
  • W połowie drogi jego samolot zawrócił nad Nowosybirskiem
  • Samolot pokonał 2,8 tys. kilometrów tylko po to, by powrócić na lotnisko Wnukowo w Moskwie
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Wzywam kanclerza Scholza, by również pojechał do Kijowa

Siergiej Ławrow zawraca nagle do Moskwy

Samolot z lecącym do Pekinu Siergiejem Ławrowem zwrócił do Moskwy w połowie drogi.

– informuje “Bild”.

Czy Pekin nie chciał przyjąć Ławrowa, czy też Władimir Putin kazał mu wracać?

– dywaguje niemiecka gazeta.

“Bild” przywołuje słowa rosyjskiego prezydenta, który zapowiedział w środę kontynuację operacji na Ukrainie. Putin oskarżył Zachód o chęć “rozbicia” Federacji Rosyjskiej.

“Bild” przypomina również doniesienia amerykańskich mediów, według których Moskwa zwróciła się do Pekinu o pomoc finansową i wojskową, czemu Chiny zaprzeczyły. Gazeta zwraca uwagę, że “chociaż Pekin tuszuje wojnę Putina z Ukrainą, do tej pory nie wspierał aktywnie inwazji”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Joe Biden

Joe Biden / fot. PAP/EPA/Yuri Gripas / ABACA POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Joe Biden potwierdził, że w jego ocenie Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym
  • O sprawie pisze Associated Press, która podkreśla że są to najmocniejsze jak dotąd słowa potępienia prezydenta Rosji przez administrację USA
  • Dotychczas Biały Dom wzbraniał się przed bezpośrednim oskarżaniem Federacji Rosyjskiej o popełnianie zbrodni wojennych
  • Zobacz także: Mateusz Morawiecki: Wzywam kanclerza Scholza, by również pojechał do Kijowa

Joe Biden: Putin to zbrodniarz wojenny

Przywódca Stanów Zjednoczonych został zapytany przez dziennikarzy, czy Putin jest zbrodniarzem wojennym.

Myślę, że jest.

– odpowiedział, nie dodając żadnych szczegółów.

We wtorek Senat USA jednogłośnie przyjął rezolucję nawołującą do wszczęcia międzynarodowych śledztw w tej sprawie.

Przynajmniej dotąd to nie była nasza oficjalna linia.

– przekazał w rozmowie z PAP wysoki rangą przedstawiciel Departamentu Stanu.

Rosyjski prezydent sieje zatrważające zniszczenie i horror. Wczoraj mieliśmy doniesienia, że rosyjskie siły wzięły lekarzy i pielęgniarki w największym szpitalu Mariupola za zakładników. To są zbrodnie i skandal.

– ocenił Biden.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki w Kijowie / fot PAP/Andrzej Lange Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki przebywał ostatnio z wizytą w Kijowie, gdzie zamanifestował wsparcie i solidarność dla Ukrainy
  • Szef polskiego rządu przekonywał, że w czasie przebywania w ukraińskiej stolicy nie słyszał odgłosów działań zbrojnych
  • Premier udzielił wywiadu niemieckiemu “Bild”, gdzie zreferował przebieg wizyty
  • Morawiecki wezwał kanclerza Olafa Scholza, premiera Borisa Johnsona, prezydenta Emmanuela Macrona oraz Joe Bidena do przyjazdu na Ukrainę
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński usłyszał groźbę od zaufanego człowieka Putina. Skandaliczny wpis [+FOTO]

Mateusz Morawiecki wzywa zachodnich przywódców

Wzywam kanclerza Scholza, premiera Johnsona, prezydenta USA Bidena, prezydenta Francji Macrona i wszystkich szefów rządów państw UE, by również udali się do Kijowa. Powinni spojrzeć w oczy kobietom i dzieciom i pomóc im ocalić życie i niezależność. Tam walczą o wartości Europy i świata zachodniego. Dlatego musimy stanąć po ich stronie.

– oświadczył Morawiecki w rozmowie z “Bild”.

We wtorek rano spotkałem się z kolegami z Czech i Słowenii na lotnisku w Rzeszowie, a stamtąd pojechaliśmy do Przemyśla na granicę, gdzie czekał na nas pociąg. Podróż pociągiem trwała bardzo długo, 11 godzin przez samą Ukrainę. Przyjechaliśmy dopiero wieczorem.

– zrelacjonował Morawiecki.

Nie słyszeliśmy żadnych bomb ani wystrzałów. Nasi partnerzy na Ukrainie wybrali bezpieczną drogę. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Ale w Kijowie widzieliśmy opuszczone ulice, bloki mieszkalne w ruinie, zbombardowane przez rosyjskie czołgi. Straszne.

– dodał.

Zapytany o dostarczenia Ukrainie myśliwców MiG-29, premier wyjaśnił, że Polska nadal jest gotowa je przekazać, ale “tylko pod parasolem i w porozumieniu NATO z USA”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy