Franciszek usprawiedliwia podatki do walki z nierównościami

Papież Franciszek podczas audiencji generalnej / Fot. PAP/EPA/Maurizio Brambatti. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ambasador Ukrainy przy Watykanie poinformował, że Prezydent Wołodymyr Zełeński odbył rozmowę telefoniczną z Papieżem Franciszkiem.
  • Ojciec Święty zapewnił ukraińskiego przywódcę o modlitwie, a także o wszystkich działaniach, które mogą pomóc Ukrainie.
  • Z kolei Wołodymyr Zełeński jeszcze raz zaprosił Papieża do odbycia podróży apostolskiej.
  • Zobacz także: Ambasador Jurasz: “Nie widzę przeciwskazań do wizyty Papieża na Ukrainie”

Nowy widoczny gest poparcia dla Ukrainy ze strony papieża Franciszka. Przed kilkoma minutami Ojciec Święty zadzwonił do prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego i przeprowadził z nim bardzo obiecującą rozmowę

– napisał na Twitterze Andrij Jurasz.

Ambasador Ukrainy przy Watykanie przekazał również, że Papież podkreślił w rozmowie z Prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim, że modli się o pokój i robi wszystko, co możliwe, aby doszło do zakończenia wojny.

Jak dodał ukraiński dyplomata, Zełeński powtórzył, że Jego Świątobliwość jest najbardziej oczekiwanym gościem na Ukrainie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Dominik "Sova" Gudowski.

Dominik "Sova" Gudowski. / Fot. Media Narodowe, YouTube.

Zobacz także: MEGA WYWIAD. Robert Bąkiewicz: „Zachowujemy się jak trzeba” [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: Jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem?

Dominik “Sova” Gudowski: Moja przygoda z rapem, a w sumie generalnie z muzyką zaczęła się od najmłodszych lat. W domu rodzinnym od 4-5 roku życia było pianino. Do dzisiaj lubię na nim grać jak tylko jestem w odwiedzinach u rodziców. Gram na dwie ręce jako samouk, ale nigdy nie chodziłem do szkoły muzycznej, po prostu ze słuchu. W kolejnych latach zapisałem się do chóru – szkolnego, a także półprofesjonalnego. Muzyka towarzyszyła mi od zawsze.

Mówimy o rapie, ale tak naprawdę dzięki siostrze wychowałem się na poezji śpiewanej – m.in. Grzegorz Turnau. To dzięki jego poezji usłyszałem pierwszy raz utwór “Znów wędrujemy” – K.K. Baczyńskiego. To były już pierwsze zalążki poznania wybitnego poety z pokolenia Kolumbów. Przeczytałem wówczas chyba każdy możliwy wiersz Baczyńskiego. Zacząłem się tym interesować. Generalnie wiersze pochłonęły dużą część mojego życia – choćby wiersze i fraszki Ks. Twardowskiego.

W kolejnych latach nasłuchałem się trochę rockowej i hiphopowej muzyki. Natchniony tym wszystkim tak powstało to co robię do dzisiaj. I w zasadzie widać i słychać w mojej twórczości zalążki tego wszystkiego – to co mnie ukształtowało.

Piotr Motyka: Co oznacza dla Ciebie słowo patriotyzm?

Dominik “Sova” Gudowski: Słowo patriotyzm jest dla mnie szczególne. To tak jakby mieć w sobie najpiękniejsze dziedzictwo tego świata, które należy z miłością pielęgnować. Nasza historia, choć wielokrotnie tragiczna, jest przepiękna. Jest w niej cierpienie, ale też poświęcenie dla Ojczyzny – to coś, czego nie ma nikt. Patriotyzm to miłość do swej przynależności – do tego, co kochamy. Dla mnie patriotyzm jest w danej kolejności – wpierw Bóg, Rodzina, Społeczność Lokalna i Ojczyzna – za każdą z tych spraw jestem gotów oddać życie, ale to także i szereg poświęceń.

Piotr Motyka: Dlaczego uznałeś, że warto łączyć muzykę z krzewieniem wartości patriotycznych?

Dominika “Sova” Gudowski: Zawsze w swoich utworach chciałem coś więcej przekazać, coś co jest piękne, ale i uczące.
Patriotyzm i miłość, przynależność, tożsamość mają dla mnie największą wartość w życiu. Nie wyobrażam sobie, żebym miał tego nie łączyć. Nie jest mi obojętne to wszystko, co wokół nas się dzieje, a więc muszę o tym pisać i to łączyć. Wtedy jestem sobą.

Pozostaje również piękna i doniosła kwestia – pracy u podstaw. Wszak najlepiej poprzez muzykę idzie dotrzeć do młodego pokolenia. Postkomunistyczne narracje widzimy wszędzie – te sprawy nie są i długo jeszcze nie będą porozliczane do końca. Dzisiaj lewacka, złudna, zła ideologia przejęła wiele sfer – w tym kulturę, muzykę. Czasem się zastanawiam czy to nie walka z wiatrakami – wszak artyści o skrajnie lewicowych poglądach mają masowe dotacje, sponsorów, a także całe zaplecze także marketingowe – które wpływa na sukces danego projektu. Ja czy artyści po fachu, o bardziej prawicowych poglądach, tego nie mamy, lub są to często niewielkie fundusze – borykamy się z wieloma trudnościami i problemami technicznymi, logistycznymi etc.

Piotr Motyka: O czym opowiada Twoja nowa płyta “Wagabunda”?

Dominik “Sova” Gudowski: Nowa płyta jest inna od pozostałych. To kwestia patriotyzmu wewnętrznego. Rzeczy, z którymi się borykam po części musiałem się z nimi rozliczyć. Przeprowadzka do nowego miejsca – z gór nad morze – a także inne. To raczej wartość moralna. Warto tego przesłuchać. Wagabunda to średniowieczny podróżnik, śpiewak, poeta. obieżyświat. I tak się właśnie trochę czuję jak taki Wagabunda. Następna płyta jest w drodze i z pewnością będzie o miłości do Naszej ukochanej Ojczyzny – Polski.

Piotr Motyka: Wszystkiego dobrego, powodzenia. Serdecznie dziękuję za ciekawy wywiad, Bóg zapłać!

Wszystkich zainteresowanych nabyciem płyty Dominika “Sovy” Gudowskiego, zapraszamy TUTAJ!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Protest rolników w centrum Madrytu

Protest rolników w centrum Madrytu / Fot. PAP/EPA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Państwa członkowskie NATO boją się Rosji

“Wspólnie na rzecz pola”

Ostatnia niedziela w centrum Madrytu nie była cicha i spokojna. Tysiące rolników protestowało przeciwko polityce rządu socjalisty Pedro Sáncheza. Wśród manifestantów nie brakowało członków kół łowieckich i hodowców zwierząt. Domagano się zmiany polityki rolnej.

“Chcemy konkretnego wsparcia!”

Uczestnicy protestu wyrazili swój sprzeciw wobec rosnących kosztów produkcji rolnej, spowodowanej m.in. szybkim wzrostem cen paliw, a także bierności rządu. Na transparentach widniały takie napisy jak: „Pomóżcie rolnikom!”, „Chcemy konkretnego wsparcia!”, „Nie pomagacie, ale nas nie osłabiajcie”. W marszu wzięli udział także przedstawiciele parlamentarnej opozycji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Andrzej Duda

Ciężarówki Wojska Polskiego przy granicy z Białorusią / Fot. PAP/Artur Reszko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Andrzej Duda oczekuje na “zielone światło” z Białego Domu w kwestii powołania międzynarodowego kontyngentu “misji pokojowej” na Ukrainie
  • Jak podaje portal Onet, Ministerstwo Obrony Narodowej opracowuje tajny projekt wysłania żołnierzy na Ukrainę
  • Wciągnięcie do działań zbrojnych polskiej armii oznaczałoby praktyczne włączenie się do wojny
  • Żołnierze NATO mieliby ochraniać korytarze humanitarne i zamykać nad nimi przestrzeń powietrzną
  • Nikt jednak nie daje gwarancji na to, że armia rosyjska nie potraktowałaby obcych sił jako pretekst do eskalacji konfliktu także na polskie terytorium
  • Onet informuje o spięciu między rządem a prezydentem, który nie chce zaakceptować projektu dopóki nie uzyska wyraźnej zgody Waszyngtonu
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski po raz kolejny olał dziennikarza z Polski

Andrzej Duda czeka na decyzję Białego Domu

Portal Onet opisuje sprawę misji pokojowej na Ukrainie. Kontyngent liczący na początek od kilku do nawet 10 tysięcy żołnierzy składałby się z oddziałów kilku państw, a zgodę na jego wkroczenie wydać musiałaby Ukraina.

Chodzi o rozmieszczenie w pewnej odległości od frontu jednostek wojskowych. Będą ochraniać konwoje humanitarne zarówno uciekającej ludności cywilnej, jak i dostaw żywności, czy środków medycznych.

– czytamy.

Co więcej, wojska kontyngentu miałyby zamknąć przestrzeń powietrzną nad największymi miastami Ukrainy. Nad projektem pracuje MON w ścisłym porozumieniu z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości. Choć szczegóły są konsultowane z Kancelarią Prezydenta, Andrzej Duda czeka na odzew Białego Domu.

Rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price oraz rzecznik Białego Domu Jen Psaki w ostatnich dniach sceptycznie odnosili się do polskiej propozycji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Ukraina

Schwytani rosyjscy żołnierze podczas konferencji prasowej ukraińskiej armii w Kijowie. / fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ukraina już blisko miesiąc z powodzeniem odpiera rosyjskie ataki
  • Według najnowszych informacji sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, po stronie najeźdźców poległo ponad 15 tysięcy żołnierzy
  • Tyle samo żołnierzy sowieckich zginęło podczas dziesięcioletniej wojny w Afganistanie
  • Wcześniej strona amerykańska sugerowała, że rzeczywiste straty FR są dwukrotnie niższe od tych podawanych przez Ukraińców
  • Szef Wojskowej Agencji Wywiadowczej (DIA) generał Scott Berrier przed dwoma tygodniami ocenił straty rosyjskie na 2-4 tysiące zabitych i trzy razy tyle rannych żołnierzy
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski po raz kolejny olał dziennikarza z Polski

Ukraina podaje rosyjskie straty

Jak poinformował Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, od początku rosyjskiej inwazji armia rosyjska straciła już około 15 300 żołnierzy.

Straty sprzętowe Rosjan mają być równie wysokie. Rosjanie mieli już stracić 509 czołgów, 99 samolotów, 123 helikoptery, 1556 bojowych wozów pancernych, 252 systemy artyleryjskie i 3 statki.

Ukraińcy informują, że dane są coraz dokładniejsze ale zastrzegają, że wyliczenie komplikuje wysoka intensywność walki. Z dnia na dzień widać też, że straty Rosjan szybko rosną.

Z kolei rosyjski dziennik “Komsomolskaja Prawda” przekazał, że na Ukrainie śmierć poniosło 10 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Akapit o stratach został jednak usunięty.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Warszawa, 21.03.2022. Prezes Porozumienia Jarosław Gowin w drodze na spotkanie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, 21 bm. Premier Mateusz Morawiecki będzie rozmawiał z liderami ugrupowań parlamentarnych na temat sytuacji na Ukrainie. (aldg) PAP/Rafał Guz / fot. PAP/Rafał Guz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jarosław Gowin wziął udział we wczorajszym spotkaniu rządzacych z przedstawicielami opozycji
  • Szef Porozumienia wystąpił we wtorek na antenie Radia Plus w programie red. Jacka Prusinowskiego
  • Były wicepremier ujawnił obawy Jarosława Kaczyńskiego dotyczące możliwego ataku FR na Polskę
  • Gowin jest sceptyczny wobec takiego scenariusza, polityk uważa, że Rosja nie dysponuje wystarczającymi siłami by zaryzykować konflikt z Polską i NATO
  • Lider Porozumienia chciałby, aby w ewentualnych zmianach konstytucji RP znalazł się zapis o wieczystym członkostwie Polski w Unii Europejskiej
  • Trwa 27 dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę; według danych ukraińskiej armii, FR straciła już 14 tysięcy żołnierzy
  • Źródła amerykańskie podają jednak, że na Ukrainie zginęło dotąd od czterech do ośmiu tysięcy żołnierzy rosyjskich
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Państwa członkowskie NATO boją się Rosji

Jarosław Gowin w Radiu Plus

Lider Porozumienia Jarosław Gowin powiedział we wtorek w Radiu Plus, że podczas spotkania rządu z opozycją, wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił o możliwym rosyjskim ataku na Polskę.

Pan premier nie przesądzał, że do takiej agresji dojdzie, ale mówił o możliwości konfliktu zbrojnego. Osobiście podchodzę do takiej perspektywy sceptycznie. Wydaje mi się, że Putinowi towarzyszą resztki zdrowego rozsądku. Rosja, która nie potrafi poradzić sobie z Ukrainą, przy całym szacunku dla heroizmu i sprawności żołnierzy ukraińskich, postradałaby zmysły, gdyby równocześnie próbowała wchodzić w konflikt nie z Polską, a z całym NATO.

– ocenił Gowin w rozmowie z red. Jackiem Prusinowskim.

Gowin chce wpisać członkostwo w UE do konstytucji

Zdaniem Gowina przy okazji proponowanych przez PiS zmian w konstytucji, warto pomyśleć nad jej szerszą nowelizacją.

Skoro już zabieramy się do zmiany, trzeba to zrobić porządnie. Będziemy proponowali przyjęcie, gotowego już rozdziału konstytucji regulującego relacje Polski z Unią Europejską.

– tłumaczył, dodając, że odpowiednie zapisy zostały już przygotowane przez komisję działającą w latach 2010-2011.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mateusz Morawiecki

Warszawa, 21.03.2022. Premier Mateusz Morawiecki (P) i premier Holandii Mark Rutte (L) podczas konferencji prasowej po spotkaniu w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, 21 bm. (sko) PAP/Radek Pietruszka / fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki w rozmowie z tygodnikiem “Wprost” zwrócił uwagę na dotkliwe straty ponoszone przez armię Federacji Rosyjskiej
  • Morawiecki zwrócił uwagę, że Władimir Putin coraz częściej porównywany jest do Adolfa Hitlera
  • Premier zauważył, że Moskwa nie przewidziała scenariusza zmiany w polityce energetycznej Unii Europejskiej
  • Morawiecki stwierdził, że Polska obecnie pozostaje bezpieczna, a jej armia jest wyposażona w nowoczesną broń
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Państwa członkowskie NATO boją się Rosji

Mateusz Morawiecki rozmawia z “Wprost”

Nie zgadzam się na to, żeby gospodarstwa domowe płaciły co roku kilka razy więcej za gaz. Wzywam Komisję do pilnego działania. Powiedziałem o tym ostatnio w Paryżu: zamroźcie ceny gazu na maksymalnym poziomie uzgodnionym w Unii.

– mówił premier. Jego zdaniem różnica powinna być pokrywana z budżetu UE.

Stać na to Unię. Niech wreszcie zacznie tu zdecydowanie działać. Koniec z nabijaniem kasy rosyjskiej.

– podsumował szef rządu.

“Wierzę w Ukrainę”

Putin niesamowicie się przeliczył. Marzył o tym, że będzie witany kwiatami, a jeżeli nie, to zdobędzie Ukrainę w kilka dni. Dziś widać, że ponosi ogromne straty, a na świecie stał się pariasem. Doprowadził do takiego zjednoczenia całego Zachodu, jakiego dawno nie było, a na dodatek wykopał rów mariański między Ukraińcami, również tymi rosyjskojęzycznymi, a Rosją.

– mówił polski premier przypominając, że prezydent Rosji coraz więcej ma wspólnego z Adolfem Hitlerem.

Doprowadził do kompromitacji swojej armii, która miała być drugą armią świata. Sądzę, że Rosja połamie sobie zęby na Ukrainie, ale musimy dopomóc temu dzielnemu narodowi. Putin musi zrozumieć, że zło, które rozpętał przegra, a wolność zwycięży.

– przekonywał Morawiecki.

Polska jest dzisiaj bezpieczna. Mamy coraz więcej nowoczesnej broni i coraz więcej żołnierzy. W sobotę rano byłem w zakładach MESKO gdzie produkowane są rakiety Piorun, które bardzo dobrze sprawują się na polu bitwy.

– uspokajał premier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Viktor Orbán

Viktor Orbán / Fot. Facebook.com/orbanviktor

  • Węgry od blisko miesiąca sprzeciwiają się zaostrzaniu sankcji i ograniczeń na Federację Rosyjską
  • Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto oświadczył, że Budapeszt nie zgodzi się na objęcie sankcjami rosyjskiego sektora energetycznego
  • Rząd Orbana stoi na stanowisku, aby “nie prowokować Rosji” poprzez dostawy broni na Ukrainę i zamykanie ukrańskiej przestrzeni powietrznej
  • Rzecznik MSZ Ukrainy Oleg Nikolenko bardzo krytycznie odniósł się do polityki prowadzonej przez Budapeszt
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Państwa członkowskie NATO boją się Rosji

Węgry nie chcą prowokować Rosji

Rzecznik ukraińskiego MSZ Oleg Nikolenko odniósł się do stanowiska Węgier, które nie chcą zaostrzenia sankcji wobec Rosji.

“Nie prowokować Rosji” to powszechny argument, gdy trzeba dać jej więcej miejsca na agresję.

– ocenił rzecznik MSZ Ukrainy.

Nasze państwo jest teraz w rzeczywistości ochroną wschodniej granicy NATO. Jeśli Rosji uda się osiągnąć swoje przestępcze cele na Ukrainie, kolejnym celem będą nasi sąsiedzi. Teraz otwarcie o tym mówią rosyjscy ambasadorowie za granicą.

– powiedział Nikolenko, cytowany we wtorek przez agencję Interfax-Ukraina.

Nikolenko poinformował o rzekomych dowodach na to, jakoby rosyjska FSB usłowała wzbudzić niepokoje na Zakarpaciu. Jest to region zamieszkały przez pokaźną mniejszość węgierską.

Węgry zawsze pozycjonowały się jako obrońca praw Węgrów za granicą. Wzywamy Węgry do otwartego potępienia tej rosyjskiej prowokacji i wykorzystania jej dobrze rozwiniętych kanałów komunikacji z Moskwą, aby zapobiec wszelkim prowokacji w celu podżegania do nienawiści międzyetnicznej na Ukrainie.

– oświadczył Nikolenko.

Czas być szczerym wobec siebie. Nie ma co liczyć na to, że próby udobruchania agresora zakończą się sukcesem. Potwierdza to historia, w tym same Węgry.

– dodał ukraiński polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski / Fot. YouTube

  • Wołodymyr Zełenski spotkał się z zagranicznymi dziennikarzami
  • Po raz kolejny ukraiński prezydent nie zaprosił Polaków
  • Przywódca Ukrainy zamiast rozmawiać o relacjach polsko-ukraińskich wolał słuchać pytań o życie osobiste i przeczytane książki
  • Sprawę komentuje Jacek Łęski, wysłannik telewizji publicznej w Kijowie
  • Według najnowszego sondażu, aż 53 procent Polaków popiera wysłanie na Ukrainę polskich wojsk w ramach NATO
  • Do Polski trafiło już ponad 2 miliony uchodźców z Ukrainy, rząd zapewnia im świadczenia socjalne, opiekę medyczną i darmową komunikację miejską
  • Zobacz także: Moskwa kończy rozmowy pokojowe z Tokio. Ostra reakcja Japonii

Wołodymyr Zełenski nie znalazł czasu dla Polaków

Kolejne spotkanie prez. Zelenskiego z dziennikarzami. Kolejny raz nie było miejsca i czasu dla dziennikarza z Polski. Godzinny (!) wywiad. Pierwsze pytanie od Francuzki – co tam u Was w życiu osobistym, czy ma Pan czas na książki.

– napisał na Twitterze Jacek Łęski, dziennikarz TVP obecny w Kijowie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Rosjanie

zdjęcie ilustracyjne / fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rosjanie dokonali porwania trzech obywateli Izraela w mieście Melitpol
  • O sprawie poinformowała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk
  • W niedzielę prezydent Wołodymyr Zełenski przemawiał w izraelskim parlamencie
  • Ukraiński przywódca domagał się od Izraelczyków nałożenia sankcji na Rosję oraz dostaw broni dla armii ukraińskiej
  • Zełenski usiłował uderzyć w tony Holokaustu, co przyniosło zamierzony efekt
  • “The Times of Israel” podał we wtorek, że premier Izraela Naftali Bennet zamierza przylecieć do Kijowa
  • Zobacz także: Moskwa kończy rozmowy pokojowe z Tokio. Ostra reakcja Japonii

Rosjanie porwali Żydów

Żydzi ukraińscy i inni Ukraińcy są rozczarowani stanowiskiem i tonem Izraela w sprawie wojny rosyjskio-ukraińskiej. Jestem pewna, że naród izraelski jest po stronie Ukrainy.

– stwierdziła wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk.

Następnie polityk przekazała informacje dotyczące uprowadzenia przez siły rosyjskie trzech obywateli Izraela na południowym-wschodzie Ukrainy w mieście Melitpol.

Przemówienie Zełenskiego w Knesecie najwyraźniej okazało się sukcesem, gdyż “The Times of Israel” podał we wtorek, że premier Izraela Naftali Bennett zamierza udać się do Kijowa. Szef izraelskiego rządu miał polecił odpowiednim służbom specjalnym przygotowanie się do tej wizyty.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy