Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Ze względu na rosyjską agresję zbrojną na Ukrainę rynek ropy naftowej zanotował skok cenowy w ostatnim miesiącu.
  • Inwestorzy z niepokojem spoglądają również na sytuację epidemiczną w Chinach, gdzie w aglomeracji Chongqing odnotowano szybki wzrost zakażeń.
  • Do pozytywnych informacji należy zanotować rozejm między Arabią Saudyjską, a organizacją Huti.
  • Baryłka ropy West Texas kosztuje na NYMEX 110, 37 dol. amerykańskich, czyli o 3,10% mniej niż w poprzednim notowaniu.
  • Spadki można zaobserwować również na innych rynkach paliwowych.
  • Zobacz także: Polska i Węgry kluczowe dla Chin. Na przeszkodzie stoi wojna na Ukrainie

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 110,37 USD, niżej o 3,10 proc. Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na maj jest wyceniana po 117,30 USD za baryłkę, niżej o 2,78 proc.

Nasilenie epidemii w Chinach

Inwestorów niepokoi nasilanie się epidemii Covid-19 w Chinach. Bardzo szybki wzrost zakażeń Covid-19 zanotowano m.in. w aglomeracji Chongqing, mającej około 32 mln mieszkańców.

Z kolei w Szanghaju została zamknięta połowa miasta, aby przeprowadzić masowe testy na Covid-19 i spróbować powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. W poniedziałek zamknięto na 4 dni obszar na wschód od rzeki Huangpu Jiang, w tym dzielnice finansowe i parki przemysłowe. Mieszkańcy nie mogą wychodzić z domów, a transport publiczny został zawieszony. Nie wolno się poruszać prywatnymi samochodami, chyba że jest to konieczne. Blokada miasta następnie zostanie przeniesiona na jego drugą część na kolejne 4 dni.

Chiny obecnie doświadczają najmocniejszego rozprzestrzeniania się Covid-19 od czasu pojawienia się ponad 2 lata temu koronawirusa w Wuhan, a epidemia Covid-19 obecnie testuje chińską strategię antynwirusową, gdy w innych częściach świata sytuacja zdrowotna związana z Covid-19 normalizuje się.

Rozejm z Arabii Saudyjskiej

Tymczasem przywódcy rebeliantów Huti z Jemenu ogłosili w sobotę 3-dniowy rozejm po eskalacji ataków w Arabii Saudyjskiej w ubiegłym tygodniu.

W piątek Huti poinformowali, że dokonują dużej operacji wojskowej w głębi Arabii Saudyjskiej, której celem są saudyjskie rafinerie i instalacje naftowe.

Zaatakowane zostały m.in. instalacje dystrybucji produktów naftowych w Dżiddzie, należące do koncernu Aramco. W rezultacie ataku dwa zbiorniki paliw stanęły w ogniu. Warto odnotować również fakt, że atak nastąpił podczas weekendu wyścigowego Formuły 1, a sam tor umiejscowiony jest zaledwie 10 km od miejsca zdarzenia, co zaniepokoiło kierowców i opinię publiczną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Inwestorzy nie kupują rosyjskiej ropy

Tymczasem po inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego ropa naftowa na światowych rynkach paliw utrzymuje bardzo wysokie notowania, a kończący się marzec może zaliczyć jako już 4. z kolei miesiąc ze zwyżką cen. Większość traderów unika kupowania ropy z Rosji próbując poradzić sobie z sankcjami nałożonymi przez kraje Zachodu na Moskwę i nie ryzykować utraty reputacji.

Niemcy planują w tym roku powstrzymać prawie cały import rosyjskiej ropy, a do połowy 2024 r. odstawić też import rosyjskiego gazu, co jest według analityków niezwykle ambitnym planem i stanowi złożone logistyczne przeszkody dla tej największej gospodarki w Europie.

Niemiecka gospodarka, która sama ma ograniczone zasoby naturalne, mocno uzależniła się wcześniej od Rosji – pochodzi stamtąd ponad połowa importowanego do Niemiec gazu ziemnego, prawie połowa sprowadzanego węgla i około 1/3 ropy naftowej, a rozpoczęta ponad miesiąc temu inwazja Rosji na Ukrainę okazuje się poważnym sprawdzianem dla decydentów politycznych w Berlinie.

rmf24.pl

Niemcy borykają się z brakiem oleju rzepakowego

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Jak informuje niemiecka gazeta “Bild am Sonntag” kilka dni temu w Asperg pod Stuttgartem miało dość do zamieszania z udziałem wściekłych klientów.
  • Grupa złożona z dwóch kobiet i trzech mężczyzn próbowała kupić 30 butelek oleju rzepakowego.
  • Spotkali się oni ze zdecydowaną odmową, gdyż właściciel sklepu wprowadził zasadę sprzedaży butelki oleju na osobę.
  • Wywiązała się kłótnia i o włos nie doszło do pobicia, lecz w porę wezwano jednostkę policji.
  • Na niemieckim “eBayu” można odnaleźć oferty sprzedaży butelek oleju rzepakowego nawet po 200 euro za sztukę.
  • Zobacz także: Rząd podjął decyzję. Polscy rolnicy otrzymają dopłaty do nawozów

Na witrynach sklep spożywczych pojawiają się napisy: “Tylko jedno opakowanie mąki na klienta. Dziękujemy za zrozumienie”.

W supermarkecie w Aspergu pod Stuttgartem grupa dwóch kobiet i trzech mężczyzn chciała kupić 30 butelek oleju słonecznikowego, mimo że obecnie sprzedaje się tam jedną butelkę na osobę.

Kiedy zwróciłem na to uwagę klientom, zostałem obrażony przez mężczyzn z tej grupy

– powiedział właściciel sklepu, który obsługiwał w tym czasie klientów.

Twierdzili, że przejechali 60 km. Grozili mi, że nie dożyję następnego dnia i że wszystko tu rozwalą

– dodał przestraszony mężczyzna.

Jak relacjonuje niemiecka gazeta “Bild am Sonntag” z odsieczą przybył jeden z pracowników, który wziął do ręki wałek do ciasta. Jeden z agresywnych klientów wybiegł ze sklepu i wrócił ze sporym kamieniem. Jednakże po kilku minutach zorientowali się oni, że na miejsce wezwano lokalny oddział policji, która obecnie prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

W Bawarii w sklepie Rewe klienci chcieli za jednym razem kupić 500 kilogramów mąki i 150 litrów oleju rzepakowego. Kierownik sklepu, który nie dysponował takimi ilościami tych towarów, odmówił i został obrażony.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wojna na Ukrainie powodem do niepokoju

Centrum konsumenckie kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia zaobserwowało w internecie nowy rodzaj “czarnego rynku” i ostrzega przed wygórowanymi cenami. Sprzedawcy oferują na przykład olej spożywczy po 15 euro za butelkę, czyli kilkakrotnie więcej niż wynosi normalna cena. Rekord to znaleziona w serwisie eBay oferta butelki oleju słonecznikowego za 200 euro.

Z wielu miast napływają doniesienia, że pracownicy supermarketów są zastraszani z powodu braku lub racjonowania towarów takich jak olej, mąka, makaron, cukier czy papier toaletowy.

Na początku 2020 roku, gdy na całym świecie wybuchła epidemia koronawirusa, ludzie ze strachu zaczęli robić irracjonalne zapasy towarów, obawiając się przerw w dostawach oraz coraz mocniejszych przepisów. Obecnie można w Niemczech zauważyć rosnący trend w obawie problemów z zaopatrzeniem z powodu wojny na Ukrainie.

rmf24.pl

Andrzej Duda podczas wizyty w Watykanie

Andrzej Duda podczas wizyty w Watykanie / Fot. You Tube/Prezydent.pl

  • W wywiadzie dla Radia Plus, Szefowa Kancelarii Prezydenta Grażyna Ignaczak-Bandych zapowiedziała podróż Andrzeja Dudy do Watykanu.
  • Prezydent Duda w piątek ma spotkać się z Papieżem Franciszkiem, gdzie przedstawi polski punkt widzenia na kwestie ukraińskie.
  • Polski przywódca ustawia się w roli rzecznika Ukrainy na scenie międzynarodowej.
  • Z kolei dzisiaj doszło do spotkania Franciszka z Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisławem Gądeckim.
  • Zobacz także: Franciszek zadzwonił do Prezydenta Ukrainy. “Bardzo obiecująca rozmowa”

Szefowa Kancelarii Prezydenta Grażyna Ignaczak–Bandych poinformowała w Radiu Plus, że Prezydent Andrzej Duda w tym tygodniu udaje się do Watykanu na spotkanie z Papieżem Franciszkiem.

Podkreśliła, że z punktu widzenia polskiego przywódcy jest to istotna kwestia, gdyż Polska jest najbardziej zaangażowana w sprawy ukraińskie. Celem Prezydenta Dudy jest przedstawienie Ojcu Świętemu stanowiska polskiego oraz naszych sojuszników.

Mamy nadzieję, że go przyjmie

– przyznała Ignaczak-Bandych.

Dodała, że Prezydent Duda jest rzecznikiem Ukrainy i udaje się do Watykanu, żeby przedstawić polskie zaangażowanie w sprawy ukraińskie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Spotkanie papieża i abp Gądeckiego

Ojciec Święty przyjął w poniedziałek na specjalnej audiencji Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. Gądecki przekazał Papieżowi, że polscy biskupi potępili atak Federacji Rosyjskiej na Ukrainę i przedstawił działania pomocowe realizowane przez Kościół.

Biuro prasowe KEP przekazało, że spotkanie trwało 45 minut. Abp Gądecki przedstawił papieżowi niektóre kwestie związane z funkcjonowaniem Kościoła w Polsce w czasie trwającej na Ukrainie wojny.

polskieradio24.pl, tvp.info

Rosja

Pociski Ch-47M2 Kindżał są wystrzeliwane z samolotów Mig-31 / Fot. Sergei Ilnitsky PAP/EPA Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rosja zdaniem amerykańsko-rosyjskiej dziennikarki Mashy Gessen może zaatakować w przyszłości jedno z polskich lotnisk
  • Gessen w wywiadzie udzielonym tygodnikowi “Der Spiegel” wskazuje, że polskie lotniska stały się obiektem zainteresowania rosyjskich mediów
  • Dziennikarka nie jest pewna, czy hipotetyczny atak spotkałby się z reakcją NATO
  • Zobacz także: Mariusz Błaszczak: Celem jest, by Wojsko Polskie liczyło 300 tys. żołnierzy

Rosja weźmie na cel polskie lotniska?

W rosyjskiej telewizji stale mówi się o tym, że polskie lotniska wojskowe wykorzystywane są do transportu towarów na Ukrainę.

– wskazuje Gessen w rozmowie z “Der Spiegel”.

Wyciągam z tego wniosek, że Kreml planuje uderzenie przeciwko jednemu z tych lotnisk.

– przekonuje amerykańska dziennikarka, strasząc na podstawie powyższych domysłów możliwością eskalacji wojny na Polskę.

Kluczowe pytanie brzmi: gdzie i w jaki sposób Rosja będzie kontynuowała wojnę przeciwko USA, a nie czy Rosja będzie okupowała całą Ukrainę. Uważam, że wojna będzie kontynuowana na terytorium Ukrainy Zachodniej, a być może także w Polsce.

– twierdziła dziennikarka “The New Yorkera”.

Rosja może na użytek zagranicy przedstawić taki atak jako uderzenie w ukraiński cel wojskowy, a na użytek wewnętrzny jako atak przeciwko NATO i dowód na to, że Sojusz jest oszustwem.

– mówiła Gessen.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kresy

Siergiej Andriejew

Rosyjski ambasador Siergiej Andriejew / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rosyjscy dyplomaci w liczbie 45 osób opuścili w poniedziałek nasz kraj
  • W ubiegłą środę polski rząd na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego podjął decyzję o wydaleniu Rosjan podejrzanych o szpiegostwo
  • Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew zapowiedział działania odwetowe ze strony Moskwy
  • Zobacz także: Francja dostarczała broń Rosji! “Sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE”

Rosyjscy dyplomaci wydaleni

45 rosyjskich dyplomatów wydalonych przez Polskę z powodu podejrzeń o szpiegostwo opuściło już nasz kraj.

Taki komunikat przekazał w poniedziałek ambasador Federacji Rosyjskiej w Warszawie Siergiej Andriejew, cytowany przez agencję Ruetera.

Pogarszanie się stosunków rosyjsko-polskich trwa, a wydalenie rosyjskich dyplomatów doprowadzi jeśli nie do formalnego zerwania, to do faktycznego wyzerowania stosunków dyplomatycznych między Polską a Rosją.

– oświadczył ambasador.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mariusz Błaszczak

WARSZAWA I ZJAZD KRAJOWY STOWARZYSZENIA ODNOWA / fot. PAP/Marcin Obara Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mariusz Błaszczak wziął udział w konferencji “Ustawa o obronie Ojczyzny – Nowa Siła Wojska Polskiego” w Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie
  • Minister obrony narodowej zapowiedział znaczne zwiększenie liczby żołnierzy wojsk operacyjnych, zawodowych i obrony terytorialnej
  • Błaszczak podkreślił, że kierunek obrany przez resort jest słuszny, zważywszy na wojnę toczącą się na wschód od naszych granic
  • Minister poinformował, że już w tym roku w polskie ręce trafią zestawy obrony powietrznej Patriot
  • Zobacz także: Francja dostarczała broń Rosji! “Sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE”

Mariusz Błaszczak chce powiększenia polskiej armii

Naszym celem jest to, żeby Wojsko Polskie liczyło 300 tys. żołnierzy: 250 tys. żołnierzy wojsk operacyjnych, żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej.

– zapowiedział minister obrony narodowej.

Będziemy dozbrajać Wojsko Polskie, będziemy wyposażać Wojsko Polskie w najnowocześniejszy sprzęt, najnowocześniejsze uzbrojenie, ale będziemy także rozwijać liczebnie Wojsko Polskie.

– obiecywał Błaszczak.

Mieliśmy rację co do tego typu uzbrojenia, co do tego, że Wojsko Polskie musi być liczniejsze niż jest dotychczas.

– podkreślił.

Szef MON napomknął, że już w tym roku w wyposażeniu WP znajdą się tureckie drony uderzeniowe Bayraktar oraz amerykańskie zestawy obrony powietrznej Patriot. Błaszczak dodał, że w przyszłym roku polska armia otrzyma rakiety HIMARS o zasięgu do 300 km.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

Francja

Prezydent Emmanuel Macron / fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Francja w latach 2014-2020 dostarczała broń Rosji wbrew Unii Europejskiej i międzynarodowym ustaleniom
  • O francusko-rosyjskich dealach zbrojeniowych informuje dziennikarka portalu Disclose, Ariane Lavrilleux
  • Autorka śledztwa kwestionuje legalność dostaw broni z Francji do objętej embargiem Rosji
  • Francuskie władze potwierdzają powyższe doniesienia, lecz nie mają sobie nic do zarzucenia
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski gotów na spotkanie z Putinem. Prezydent wykluczył 3 miejsca

Francja dostarczała broń Rosji

Unia Europejska w 2008 roku zdecydowała, aby nie dostarczać broni do krajów, w których może dochodzić do zaostrzenia lub przedłużania konfliktów militarnych.

– przypomina w rozmowie z PAP francuska dziennikarka Ariane Lavrilleux, autorka śledztwa dotyczącego dostaw sprzętu do Rosji.

Deputowani wprawdzie mają dostęp do corocznych raportów, w których są informacje, że Francja dostarczała broń do Rosji w latach 2014-2020, ale w raportach nie wymienia się, o jaki typ broni chodzi. Ani deputowani, ani francuskie media nie zadawały rządowi pytań w tej kwestii.

– dodaje Lavrilleux.

Ministerstwo sił zbrojnych oraz prezydent Emmanuel Macron przyznali, że takie dostawy broni były realizowane. Odbieramy to jako sukces naszego śledztwa. Decyzje w kwestii sprzedaży broni są podejmowane za zamkniętymi drzwiami, nie jest o nich informowana ani opinia publiczna, ani deputowani. Nasze publikacje sprawiły, że mamy do czynienia z początkiem demokratycznej debaty na ten temat.

– wskazuje Lavrilleux.

Portal Disclose wskazuje, że Unia Europejska już w 2008 roku zdecydowała, aby nie dostarczać broni do krajów, w których może dochodzić do zaostrzenia lub przedłużania konfliktów militarnych.

W 2014 r. na Ukrainie był już konflikt zbrojny. Zatem dostawy broni były sprzeczne z zasadami przyjętymi przez UE.

– mówi w rozmowie z PAP autorka śledztwa dziennikarskiego.

To była końcówka prezydentury Nicolasa Sarkozy’ego, następnie kadencja prezydenta Francois Hollande’a oraz Emmanuela Macrona. Firmy, które chcą eksportować broń, potrzebują zgody międzyresortowej ministrów gospodarki, sił zbrojnych oraz spraw zagranicznych. Ostatnią instancją podejmująca decyzje jest zawsze premier.

– tłumaczy Lavrilleux.

Czołgi T-72, T-90, śmigłowce Ka-52 są używane w wojnie na Ukrainie. Część z nich jest wyposażona w broń i osprzęt francuski. Oczywiście nie wiemy, które. Ustaliliśmy, że rosyjski czołg używany w 2014 r. w Donbasie miał w środku sprzęt firmy Thales. Zatem mieliśmy dostawy przed 2014 i mamy dostawy broni po 2015 r.

– dodaje pytana o szczegóły dziennikarka.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Business Insider

Sala plenarna Sejmu

Posiedzenie Sejmu 08.02.22 / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

PiS liczy na pomoc Platformy

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel gościł w poniedziałek na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia.

Mam nadzieję, że znajdą się inni albo może największa partia opozycyjna uzna, że warto zrobić coś dla wspólnego interesu narodowego, że znajdą się partnerzy do rozmowy o tym, dlaczego to jest potrzebne, jak to zorganizować, jak doprowadzić do tego, żebyśmy mogli naszą armię dozbrajać, modernizować rzeczywiście w dużym tempie.

 stwierdził Radosław Fogiel w audycji „Sygnały dnia”.

Zmiana Konstytucji jest procedurą specyficzną. Jesteśmy otwarci, przedstawiliśmy nasze pomysły, cel do którego chcemy dojść. Drogę do tego celu jesteśmy skłonni wypracować razem z opozycją. Pytanie czy opozycja porzuci tę koncepcję bycia opozycją totalną.

 mówił dalej wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie Radio

/ nczas.com

Środowiska proaborcyjne usiłują wykorzystywać kryzys humanitarny wywołany wojną na Ukrainie do realizacji ideologicznych założeń. Grupa lewicowych organizacji, takich jak Amnesty International, Ogólnopolski Strajk Kobiet czy International Planned Parenthood Federation wystosowała apel mający na celu zmianę porządków prawnych w krajach Europy Środkowej, w kierunku zwiększenia prawnej możliwości wykonywania aborcji. Z kolei 118 organizacji tworzących tzw. Wielką Koalicję za Równością i Wyborem domaga się od Ministerstwa Zdrowia sformułowania wytycznych, zgodnie z którymi kobiety przyjeżdżające z Ukrainy będą mogły bezpłatnie dokonać aborcji w polskich placówkach medycznych. Instytut Ordo Iuris przygotował petycję do premiera Mateusza Morawieckiego z apelem o odrzucenie żądań skrajnych organizacji i ochronę polskiego porządku prawnego.

PODPISZ PETYCJĘ – LINK

Pierwszy z listów otwartych skierowany został do rządów państw sąsiadujących z Ukrainą – Polski, Węgier, Słowacji, Rumunii i Mołdawii. Organizacje domagają się uznania, że aborcja jest „podstawową opieką zdrowotną, która powinna być świadczona bezpłatnie”. Sygnatariusze apelu żądają również „usunięcia barier w opiece aborcyjnej i dostosowania krajowej polityki dotyczącej aborcji do wytycznych WHO”. Zdaniem organizacji, także dostęp do środków wczesnonporonnych powinien być zapewniony uciekającym kobietom bezpłatnie i bez recepty.  

Ordo Iuris rozpoczyna Międzynarodową Misję Obserwacyjną wyborów na Węgrzech

Swój apel wystosowała też Wielka Koalicja za Równością i Wyborem. Zrzeszone w niej organizacje domagają się od Ministerstwa Zdrowia „wprowadzenie wytycznych, które umożliwią placówkom medycznym przyjmowanie i bezpłatnie leczenie wszystkich osób uciekających przed wojną”. Sygnatariusze precyzują, że, jeżeli pacjentki zdecydują się na aborcję, to oczekują oni, że „ginekolodzy i ginekolożki będą je wspierać w terminacji”.

W związku z tym, Instytut Ordo Iuris wystosował petycję do premiera Mateusza Morawieckiego. W apelu stwierdzono, że środowiska proaborcyjne „wykorzystują kryzys humanitarny do walki z podstawowymi prawami człowieka”. Ordo Iuris wzywa premiera „do pełnego odrzucenia i publicznego potępienia żądań lewicowych organizacji”. Petycję można podpisywać na stronie handsoffukraine.pl.

Victor Orban

Victor Orban / fot. flickr CC

Jak zapowiedział 16 marca Instytut Ordo Iuris i jego partner Collegium Intermarium, na węgierskie wybory parlamentarne została wysłana międzynarodowa misja obserwacyjna. Obowiązki obserwatorów pełnią od 24 marca przedstawiciele akademickich instytutów badawczych, think tanków, organizacji społecznych, prawnicy i dziennikarze z pięciu krajów europejskich. W nadchodzących dniach członkowie misji będą odbywali spotkania i konsultacje oraz przeprowadzą badania terenowe, aby dowiedzieć się więcej o węgierskich wyborach i uzyskać pełny obraz systemu wyborczego, korzystając ze wszystkich odpowiednich źródeł. O informacje dotyczące oceny sytuacji mediów i debaty publicznej obserwatorzy zwrócą się m.in. do organizacji pozarządowych i wiodących mediów.

Międzynarodowa Misja Obserwacyjna przyjęła następującą Deklarację Zasad, opartą na najlepszych praktykach międzynarodowych:

· Bezstronność i brak ingerencji.

· Trafność i weryfikowalność wniosków.

· Zgodność z prawem krajowym i kulturą.

· Neutralność i profesjonalizm w wystąpieniach medialnych.

· Formułowanie rekomendacji, a nie oskarżeń.

Zgodnie z wydanym oświadczeniem misji, Deklaracja Zasad stała się konieczna w związku z publikacją Raportu Okresowego (24 lutego – 15 marca 2022) Biura Instytucji Demokratycznych OBWE i Misji Obserwacji Wyborów Praw Człowieka. Publikacja została natychmiast uznana przez jedną ze stron jako dowód międzynarodowej krytyki ich politycznych konkurentów. Jednocześnie postawiono poważne zarzuty nieścisłości, błędów merytorycznych i stronniczości Raportu Okresowego, który – zdaniem krytyków – nie przedstawiał wyważonych i konstruktywnych opinii, prezentując stanowisko i argumenty tylko jednej strony spolaryzowanej debaty politycznej na Węgrzech, bez odwoływania się do wiarygodnych i weryfikowalnych źródeł.

Wołodymyr Zełenski gotów na spotkanie z Putinem. Prezydent wykluczył 3 miejsca

Po dokładnym zbadaniu, Raport Okresowy OBWE wskazuje na wiele oznak naruszenia zasad międzynarodowych misji obserwacyjnych. Raporty często opierają się na anonimowych źródłach lub na opinii tylko jednej strony politycznej w odniesieniu do wyrażonej krytyki węgierskiego systemu wyborczego, co budzi poważne zastrzeżenia. W efekcie przedstawione roszczenia i zarzuty dotyczące procesu wyborczego są zasadnie kwestionowane, a autorytet misji obserwacyjnej został poważnie nadszarpnięty.

„Musimy pamiętać, że funkcja obserwatora wyborów to przede wszystkim wielka odpowiedzialność – wzmacnia instytucje demokratyczne, buduje zaufanie społeczne do procesów wyborczych i pomaga powstrzymać nieprawidłowości wyborcze. Szczególnie po mocno krytykowanym Raporcie Pośrednim OBWE, musimy odzyskać wiarygodność międzynarodowych misji obserwacyjnych. Jesteśmy gotowi do objęcia przewodnictwa w przestrzeganiu najlepszych praktyk, międzynarodowych standardów i zasad bezstronnej, demokratycznej i pełnej szacunku obserwacji wyborów. Wszystko po to, by wesprzeć naród węgierski w przeprowadzeniu demokratycznych wyborów – stwierdza adw. Jerzy Kwaśniewski, Szef Międzynarodowej Misji Obserwacyjnej.

STANOWISKO MIĘDZYNARODOWEJ MISJI OBSERWACYJNEJ (WERSJA ANGIELSKA)