znany poseł PO

Zbiórka podpisów, Platforma Obywatelska / fot. yonash3k Wikimedia Commons

  • Były poseł PO zakomunikował w mediach społecznosciowych, że odchodzi z partii
  • Polityk jest byłym lekkoatletą, młociarzem, mistrzem olimpijskim oraz mistrzem świata
  • Szymon Ziółkowski jest sześciokrotnym rekordzistą Polski i czternastokrotnym mistrzem Polski seniorów
  • W wyborach parlamentarnych w 2015 znalazł się na pierwszym miejscu listy Platformy Obywatelskiej w okręgu poznańskim
  • Ziółkowski uzyskał mandat posła VIII kadencji, otrzymując 29 760 głosów
  • W wyborach w 2019 nie uzyskał poselskiej reelekcji, zdobywając 12 657 głosów
  • Zobacz także: NEXTA organizacją terrorystyczną. Kontrowersyjna decyzja Sądu Najwyższego

Były poseł PO rezygnuje

Szymon Ziółkowski jest mistrzem olimpijskim i mistrzem świata w rzucie młotem. Karierę sportową zakończył w 2016 roku. Do niedawna był również posłem Platformy Obywatelskiej.

W dniu dzisiejszym zrezygnowałem z członkostwa w Platformie Obywatelskiej

– poinformował w mediach społecznościowych Szymon Ziółkowski, nie podając jednak konkretnych przyczyn swojej decyzji.

Mierzi mnie dup*watość.

– napisał lakonicznie, pozostawiając szerokie pole do interpretacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Jarosław Kaczyński

Warszawa, 10.04.2022. Obchody 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawia przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, 10 bm. wieczorem. 10 kwietnia br. przypada 12. rocznica katastrofy samolotu pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. (mr) PAP/Piotr Nowak / fot. PAP/Piotr Nowak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jarosław Kaczyński przemawiał podczas obchodów 12. rocznicy katastrofy w Smoleńsku
  • 10 kwietnia 2010 r. na lotnisku Smoleńsk-Północny rozbił się rządowy samolot Tu-154M z 96 osobami na pokładzie
  • Wicepremier wspomniał m.in. o byłym szefie MON Antonim Macierewiczu oraz jego zaangażowaniu w rozwikłanie zagadki dotyczącej katastrofy
  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości potwierdził, że władza “ma pełną odpowiedź”
  • Polityk zapowiedział intensywną kampanię informacyjną mającą na celu przybliżyć opinii publicznej dowody na rzekomy zamach
  • Zobacz także: NEXTA organizacją terrorystyczną. Kontrowersyjna decyzja Sądu Najwyższego

Jarosław Kaczyński otwarcie o Smoleńsku

Praca trwała długo, ale dzisiaj wiemy co się stało, mamy odpowiedź, po raz pierwszy pełną. Odpowiadającą na wszystkie pytania, a także zweryfikowaną przez wiele ośrodków, także tych spoza Polski.

– mówił o badaniach nad przyczynami katastrofy smoleńskiej wicepremier Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia przed Pałacem Prezydenckim.

Tak naprawdę dowody trzeba umieć zebrać, to było niesłychanie trudne, to trwało wiele lat. Niektórzy stawiali zarzut, że w wypadku zestrzelania samolotu który leciał na Malaje z Holandii to wszystko przeprowadzano szybciej (…) ale tam był wrak, była pomoc władz ukraińskich, tam można było działać. Tu było inaczej, początkowo poza wolą dotarcia do prawdy nie mieliśmy nic, tylko ludzi, którzy chcieli do tej prawdy dotrzeć.

– tłumaczył polityk.

I będziemy w najbliższych dniach o tym mówić, będzie to przedstawione opinii publicznej i to jest ta zmiana. O tym z tego miejsca chcę powiedzieć wszystkim Polakom, w 12. rocznicę zbrodni, zamachu.

– zaznaczył prezes PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wołodymyr Zełenski wyraził zadowolenie z powodu zmiany polityki Niemiec
  • Ukraiński prezydent rozmawiał telefonicznie z kanclerzem Olafem Scholzem
  • Scholz zakomunikował w piątek, że Niemcy są w stanie zakończyć import rosyjskiej ropy w tym roku
  • Berlin wyraził zgodę na dostarczanie Ukrainie broni przeciwpancernej
  • Zełenski pochwalił posunięcia niemieckiego rządu
  • Zobacz także: NEXTA organizacją terrorystyczną. Kontrowersyjna decyzja Sądu Najwyższego

Wołodymyr Zełenski chwali Niemcy

Stanowisko Niemiec zmienia się na korzyść Ukrainy. Rozmawiałem dzisiaj z niemieckim kanclerzem Olafem Scholzem o tym, jak pociągać do odpowiedzialności wszystkich winnych zbrodni wojennych. O tym, jak zaostrzyć sankcje wobec Rosji i jak przekonać Rosję do szukania pokoju.

– oświadczył Zełenski w nagraniu opublikowanym w niedzielę wieczorem.

Cieszę się, że ostatnio stanowisko Niemiec zmienia się na korzyść Ukrainy. I uważam to za absolutnie logiczne, ponieważ większość Niemców popiera tę politykę. Jestem im wdzięczny i oczekuję, że wszystko, co uzgodniliśmy, zostanie zrealizowane.

– podkreślił prezydent.

Berlin po wielu zapowiedziach i krokach w tył zdecydował się na dostarczanie broni przeciwpancernej dla armii ukraińskiej. Zełenski, który początkowo był krytyczny wobec poczynań socjaldemokratów za brak konkretnej pomocy, pochwalił posunięcia niemieckiego rządu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

MARINE LE PEN W WARSZAWIE / Fot. PAP / Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Te słowa wyciskają łzy! O. Buczyński o hospicjach perinatalnych: „Dziecko miało umrzeć, a żyje do dziś” [NASZ WYWIAD]

Kolejne miejsca zajęli Jean-Luc Melenchon (18,67%) i Eric Zemmour (6,7%). Pozostali kandydaci zdobyli po mniej niż 5% głosów.

Lista kandydatówGłosy% uprawnionych% głosów
Mme Marine LE PEN5 584 84119,9027,11
M. Emmanuel MACRON5 538 06119,7426,89
M. Jean-Luc MÉLENCHON3 846 76013,7118,67
M. Éric ZEMMOUR1 380 3194,926,70
Mme Valérie PÉCRESSE965 5403,444,69
M. Yannick JADOT844 3923,014,10
M. Jean LASSALLE793 7702,833,85
M. Fabien ROUSSEL496 9621,772,41
M. Nicolas DUPONT-AIGNAN479 3431,712,33
Mme Anne HIDALGO364 9151,301,77
M. Philippe POUTOU171 4050,610,83
Mme Nathalie ARTHAUD132 3140,470,64

Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji rozpoczęła się w niedzielę o 8:00. O elekcję ubiega się 12 kandydatów.

Wartym odnotowania aspektem wyborów prezydenckich we Francji jest niska frekwencja. Jak zauważył serwis “Wszystko Co Najważniejsze”, może być ona najniższa od 2002 roku.

Kandydatka Republikanów, Valérie Pécresse nie czekając na ostateczne wyniki I tury wyborów, już poparła Emmanuela Macrona w II turze. Podobnie postąpili: Anne Hidalgo i Yannick Jadot. Z kolei Fabien Roussel wezwał do „pokonania skrajnej prawicy” w drugiej turze wyborów prezydenckich. Co można uznać również za poparcie dla Macrona. Z kolei Eric Zemmour przekazał swoje poparcie dla Marine Le Pen.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

resultats-elections.interieur.gouv.fr

Marine Le Pen

Marine Le Pen w Madrycie. / Fot. PAP/EPA/VICTOR LERENA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Te słowa wyciskają łzy! O. Buczyński o hospicjach perinatalnych: „Dziecko miało umrzeć, a żyje do dziś” [NASZ WYWIAD]

Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji rozpoczęła się w niedzielę o 8:00. O elekcję ubiega się 12 kandydatów. Jak wynika z pierwszych, sondażowych wyników, dwoje z nich zmierzy się w drugiej turze. To urzędujący prezydent Emmanuel Macron z wynikiem 28,1%, jak również przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego Marine Le Pen (23,3%). Zaskakująco wysoki wynik miałby otrzymać lewicowy kandydat Jean-Luc Mélenchon, który wg exit poll zdobył 20,1%. Pozostali kandydaci mają już znaczną stratę do wiodącej trójki.

Wartym odnotowania aspektem wyborów prezydenckich we Francji jest niska frekwencja. Jak zauważył serwis “Wszystko Co Najważniejsze”, może być ona najniższa od 2002 roku.

Niższa frekwencja sprawia, że rosną szanse kandydatów nieoczywistych, lepiej zmobilizowanych elektoratów. Jednak równocześnie obniża się poziom “demokratycznej legitymacji” kandydatów, którzy przejdą do drugiej tury. W dużym uproszczeniu niższa frekwencja oznacza większą możliwość wystąpienia niespodzianki w tych wyborach, względem oczekiwań – ocenia Eryk Mistewicz.

Kandydatka Republikanów, Valérie Pécresse nie czekając na ostateczne wyniki I tury wyborów, już poparła Emmanuela Macrona w II turze. Podobnie postąpili: Anne Hidalgo i Yannick Jadot. Z kolei Fabien Roussel wezwał do „pokonania skrajnej prawicy” w drugiej turze wyborów prezydenckich. Co można uznać również za poparcie dla Macrona. Z kolei Eric Zemmour przekazał swoje poparcie dla Marine Le Pen.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, interia.pl, wszystkoconajwazniejsze.pl

Andrzej Przewoźnik. / Fot. Arch. Bożena Bogdańska-Szadai.

Zobacz także: Bitwa pod Legnicą. Senator o Henryku Pobożnym: „Pamięć przetrwała wieki” [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: Jak Pani wspomina śp. Pana Andrzeja Przewoźnika?

Halina Csúcs: Andrzeja Przewoźnika poznałam około 2007 roku i po pierwszej rozmowie okazało się, że jest zarażony miłością do Węgier, przez swojego profesora śp. Wacława Felczaka. Jeszcze w swoim życiu nie spotkałam człowieka zaangażowanego dla sprawy jak on. Jego pasją było szukanie pamiątek polskich na Węgrzech i kontaktów polsko – węgierskich. Pracę, którą rozpoczęliśmy z Andrzejem Przewoźnikiem to była odnowa parcel wojskowych na cmentarzu budapeszteńskim, Rákoskeresztúr, tam jest 106 grobów wojskowych, a do tego groby cywilne, następnie kwater na cmentarzach w Budakeszi, Egerze i Győr. To były bardzo duże przedsięwzięcia. W między czasie szukaliśmy śladów polskich, grobów żołnierzy, uchodźców. Znaleźliśmy je w bardzo wielu miejscach, działania związane z nimi, niestety,  po jego odejściu nie zostały zakończone, np. w Zalaszentgrót i jeszcze paru miejscowościach. Ponadto, dzięki inicjatywie Andrzeja Przewoźnika udało się odsłonić około 10 tablic, począwszy od pięknej tablicy upamiętniającej Węgiersko-Polski Komitet Opieki nad Uchodźcami (Magyar-Lengyel Menekültügyi Bizottság), który zajmował się organizacją pomocy dla uchodźców polskich na Węgrzech w czasie II wojny światowej. Odsłonięta została w prestiżowym miejscu w centrum, w okolicach Parlamentu.

Nasza współpraca polegała również na tym, że prosił mnie, żebym coś znalazła, ja tego szukałam i jak się udało, to on bardzo często bywał na Węgrzech, wtedy oceniał, co można z tym zrobić. Organizował również piękne wystawy, które miały miejsce np. przy muzeum Ogólnokrajowego Samorządu Polskiego na Węgrzech. Dotyczyły m.in. zbrodni katyńskiej czy duchownych pomordowanych w czasie II wojny światowej. Wyglądało to tak, że przysyłał wtedy swoich ludzi i zbieraliśmy materiały. Warto zauważyć, że węgierskie antykwariaty zostały przez Andrzeja Przewoźnika tak przeczesane, że chyba nikt przed nim, ani po nim tego nie robił. Przewoźnik nie mówił po węgiersku, ale myślę, że Jego cichym marzeniem było kiedyś zostać ambasadorem Polski na Węgrzech, bo wtedy mógłby jeszcze zrobić dodatkowe rzeczy, dla ocalenia tego dziedzictwa. Odszedł jednak jako młody człowiek, w wieku 47 lat.

Piotr Motyka: Jakim człowiekiem był w bezpośrednim kontakcie?

Halina Csúcs: Jak zaangażował się w jakąś pracę, to nie znosił oporu, że czegoś nie można zrobić. To był Jego powiedzenie: „Zakładasz klapki na oczy i idziesz do przodu. Nie słuchasz co ci mówią, z lewej, z prawej, tylko idziesz”. U Niego było tak. Jeżeli te klapki nie pomagały i napotykał na trudności, potrafił się unieść, a wtedy było jedyne sprawdzone przez lata lekarstwo na Niego, trzeba było zapytać się: „A jak się ma Julcia?” Czyli mała córeczka, jeszcze miał starszą, Joasię. W tym momencie zapominał o wielkich, światowych problemach i uspokajał się. Po drugie był człowiekiem szalenie uczciwym. Kiedyś powiedział mi: „Wiesz, lubię z Tobą pracować, gdyż wiem, że mnie nie wykorzystujesz”. To było sympatyczne, do dziś to pamiętam. Jego zaangażowanie w sprawy było bezgraniczne, jeżeli robił coś np. na Westerplatte, to robił to w pełni, całym sobą. Często rozmawiam z Jego żoną Jolą, więc wiem, jak to wyglądało. Ważne dla Niego były też te tereny, jak Uzbekistan, dawne kraje Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, gdzie również jeździł. Jego pracownicy byli trochę zestresowani, od siebie wymagał bardzo dużo, ale również od innych. Miał dwóch takich bardzo oddanych współpracowników, to był Jerzy Platajs i Maciej Mancewicz, którzy byli ciągle gotowi do działania.

Piotr Motyka: Działalność śp. Pana Andrzeja Przewoźnika obejmowała wiele państw, czy Węgry były dla Niego szczególne?

Halina Csúcs: Uważam, że Wegry był Jego rodzynkiem. Mówił, że jak był bardzo zmęczony, to szukał okazji, żeby jechać na Węgry. Czuł bezgraniczną sympatię dla profesora Felczaka, a przez Niego dla kurierów wojennych. To był temat, który Go nurtował i chciał dla tej sprawy wiele zrobić, na przykład wyścig kolarski. Badał ich trasy, miał mnóstwo materiałów na temat kurierów. Nieraz mówiliśmy, że ci, którzy teraz są uznawani za najbardziej znanych kurierów, to wcale nie byli tymi najbardziej zasłużonymi. Tak, jak najwięcej partyzantów jest po wojnie. Temat kurierów to był temat, o którym mógł opowiadać godzinami, w emocjonujący sposób.

Piotr Motyka: Co zapoczątkował na Węgrzech śp. Pan Andrzej Przewoźnik, a nie zostało skończone?

Halina Csúcs: Pewnie można zrobić coś jeszcze z parcelami wojskowymi. Natomiast warto podkreślić, że Andrzej Przewoźnik pilnował, aby brać udział w upamiętnieniach, uroczystościach, organizowanych przy tych obiektach, tablicach, teraz tego brakuje. Wtedy też nawiązywano kontakty polsko – węgierskie. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, a ja mówię: „Są ludzie niezastąpieni”. On takim człowiekiem był. Wydaliśmy też broszurę o Jego działalności, gdyż widzieliśmy, że dorobek Andrzeja jest rozkradany. Każdy sobie przypisywał Jego sukcesy, ciężką pracę, ale tylko na chwilę, jak okazja tego wymagała, a to wcale nie było tak.

Piotr Motyka: Czy Jego działalność wymaga kontynuacji?

Halina Csúcs: To nawet nie musi być dokładnie to samo, to mogą być trochę inne zainteresowania, ale tego typu ludzie są potrzebni. To jest doskonała rzecz, że spotykają się prezydenci, premierzy, ministrowie, że działa polski Instytut i węgierska Fundacja, imienia Wacława Felczaka. Pandemia zatrzymała trochę te kwitnące kontakty polsko – węgierskie, na poziomie miast, miejscowości partnerskich. Na początku to była tylko działalność dziecięco – młodzieżowa, potem przechodziliśmy w kulturę, wymianę gospodarczą. To było bardzo dobre, potem to stanęło przez sytuację pandemiczną. Wierzmy, że sytuacja pozwoli, a kontynuacja tego dzieła należy teraz do młodego pokolenia.

Piotr Motyka: Serdecznie dziękuję za to cenne świadectwo i ciekawy wywiad, Bóg zapłać!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Stanisław Michałkiewicz. / Fot. Media Narodowe

Czy Rosja zaatakuje inne kraję?

To zależy od tego, co te inne kraje będą robiły, między innymi Polska.[…]Jeśli Polska będzie robiła takie głupstwa, jakie chciał zrobić naczelnik państwa Jarosław Kaczyński, no to oczywiście może dojść do konfliktu zbrojnego z Rosją. Chciałbym zwrócić uwagę, że ani Polska, ani inne państwo NATO nie jest z Rosją w stanie wojny, ale Ukraina do NATO nie należy

– powiedział Stanisław Michalkiewicz

Zobacz także: Te słowa wyciskają łzy! O. Buczyński o hospicjach perinatalnych: „Dziecko miało umrzeć, a żyje do dziś” [NASZ WYWIAD]

Polska chroni NATO

Dopóki istnieje strategiczne partnerstwo niemiecko-rosyjskie, które zostało uroczyście potwierdzone i wzmocnione 20 listopada 2010 w Lizbonie, to Rosja respektuje, przynajmniej do tej pory, że Polska jest w niemieckiej strefie wpływów, a nie w rosyjskiej. Ukraina zdaniem Rosji jest w rosyjskiej strefie wpływów i to sytuacja jest inna. Strategiczne partnerstwo Niemiec i Rosji przynosi korzyści

– stwierdził gość Mediów Narodowych

Polska sługą Ukrainy

Pan Jasina powiedział prawdę. Tak rzeczywiście jest. Polska podporządkowuje wszystkie swoje interesy, interesom ukraińskim. W związku z tym jest sługą narodu ukraińskiego. Cokolwiek byśmy przez to rozumieli

– wyjaśnił prawnik i publicysta, Stanisław Michalkiewicz

Remis wojny ukraińsko-rosyjskiej korzystny dla Polski

Jeżeli Ukraina zwyciężyłaby w tej wojnie, przegoniłaby rosyjskie wojsko, gdzie pieprz rośnie, no to, już teraz mówi się o planie Marshalla dla Ukrainy, więc do Ukrainy wpompowano by ogromne pieniądze. No i oczywiście mnóstwo broni. W związku z tym, w ciągu dwóch, trzech lat Ukraina stałaby się mocarstwem. No i wtedy Polska byłaby z trzech stron otoczona przez mocarstw, również Ukrainę. Myślę, że w interesie Polski, to nie leży[…]. Z punktu widzenia polskiego, byłoby najlepiej, aby Ukraina, ani nie wygrała, ani nie przegrała, tzn. gdyby Rosja zajęła wschodnie obwody Ukrainy, te uprzemysłowione. Gdyby Rosja odcięła Ukrainę od wybrzeża czarnomorskiego, ale zachodnia Ukraina zostałaby niepodległa. No, to takie rozwiązanie byłoby dla Polski korzystne. Dlatego, że Ukraina mocarstwowa nie jest dla Polski korzystna

– uzasadnił Michalkiewicz

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Leszek Szymowski

Leszek Szymowski / Fot. YouTube

Przypomnijmy, Leszek Szymowski był jednym z nielicznych dziennikarzy, który podjął się badania tematu Smoleńska.

To była sprawa tak ważna, że obowiązkiem moralnym i zawodowym każdego dziennikarza, poważnie traktującego swój zawód, jest wyjaśnienie tej sprawy

– tłumaczył dziennikarz, Leszek Szymowski

Wielu Polaków do dnia dzisiejszego nie może pogodzić się z tragedią, która wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku.

Tak myślę, że bardzo duże grono polskich patriotów, którzy się trzymać z dala od głupkowatych kłótni politycznych, a którzy są rzeczywiście zainteresowani tym, co tam tak naprawdę się wydarzyło[…]. Takich ludzi jest wielu. Ja jestem jednym z nich

– tłumaczy gość Mediów Narodowych

Propaganda wszystkich tych ludzi wyśmiewa

– dodał dziennikarz

Zobacz także: Te słowa wyciskają łzy! O. Buczyński o hospicjach perinatalnych: „Dziecko miało umrzeć, a żyje do dziś” [NASZ WYWIAD]

Tusk i Kaczyński nie chcą wyjaśnienia sprawy Smoleńska?

Donald Tusk nie miał żadnego interesu politycznego w wyjaśnieniu tej sprawy, a Jarosław Kaczyński wykorzystuje ją w celach politycznych. Paradoksalnie, on robi to, co zarzucał wcześniej swoim przeciwnikom politycznym, czyli uprzedmiotawia śmierć swojego brata

– mówił Szymowski

Ja mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński sięga po sprawę Smoleńska, kiedy chce ją wykorzystać instrumentalnie, np. do jakiś podziałów społecznych, albo do odwrócenia uwagi od czegoś, albo oplucia kogoś

– stwierdził gość Mediów Narodowych

,,To był wybuch termobaryczny. Dowody na rosyjską zbrodnie w Smoleńsku” – czytamy w Gazecie Polskiej. Leszek Szymkowski zapytany o artykuł redaktora Sakiewicza w Gazecie Polskiej, powiedział:

No ja będę musiał pozwać ,,Gazetę Polską” po raz kolejny w moim życiu za plagiatowanie moich ustaleń, bo przecież ten artykuł zawiera tezy, które ja głosiłem jako pierwszy[…]

– oznajmił Leszek Szymowski

W tym artykule nie ma nic nowego. Tam są powtórzone rzeczy, które były i które w moim przekonaniu zostały spisane, ściągnięte, zerżnięte ode mnie, splagiatowane

– stwierdził dziennikarz śledczy

Paradoks rozumowania

Kiedy tezę zamachową głoszę ja , to jest, to dowód, że jestem rosyjskim agentem. Ale kiedy tezę o zamachu, nawet podpierając się tymi samymi faktami głosi ,,Gazeta Polska” to , to działanie w interesie Polski, jedyne, słuszne, sprawiedliwe[…].To typowa hipokryzja

– stwierdził Szymowski

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie: Media Narodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

Palemki

Prócz palemek święcono też gałązki bukszpanu, barwinku i modrzewia. Palmy robiono z trzciny, leszczyny, bazi. Palmy okręcano nowym batem (który dzięki temu miał lepiej skłaniać konie do posłuszeństwa).

W XVIII wiecznej Polsce po mszach dzieci ze szkółek parafialnych organizowały procesje i recytacje przypominające uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Po poważnych recytacjach dzieci i młodzież deklamowały zabawne wiersze i zbierały datki (zwyczaj ten nieprzystojny ukrócili duchowni). W XX wieku na Rzeszowszczyźnie młodzież śpiewając pieśni wielkopostne, zbierała jajka czy inne darowizny. Dobra pogoda w Palmową Niedzielę świadczyła o urodzaju w danym roku.

Zobacz także: Te słowa wyciskają łzy! O. Buczyński o hospicjach perinatalnych: „Dziecko miało umrzeć, a żyje do dziś” [NASZ WYWIAD]

W dostępnym na stronie tygodnika “Niedziela” artykule „Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła” Bożena Sztajner stwierdziła, że „liturgia Kościoła wspomina […] uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy […]. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy”.

W tradycji ludowej

Według Bożeny Sztajner „w polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis”.

Jak można przeczytać w artykule z „Niedzieli” „z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami”.

Ludowa pobożność

Jak przypomina na portalu Opoka Katarzyna Czarnecka w artykuł „Niedziela Palmowa” (będącym fragmentem książki „Wielkanoc w polskiej kulturze”) „uroczystości Niedzieli Palmowej przybliżają nas do przeżyć Zmartwychwstania Pańskiego — punktu kulminacyjnego w całej historii zbawienia. Wielki Tydzień rozpoczyna się w atmosferze triumfu. Wszyscy czterej ewangeliści pozostawili opis radosnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Zmierzając ku miastu od strony Góry Oliwnej, Jezus dosiadł osiołka, a tłum witający Syna Bożego rozścielał na drodze płaszcze i gałązki drzew. Spełniło się zatem starotestamentowe proroctwo Zachariasza, który zapowiadał: „Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny — jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” (Za 9,9)”.

Jak przypomina Katarzyna Czarnecka „współczesne obrzędy Niedzieli Palmowej zaczynają się również od uroczystej procesji. Kapłan, odziany w czerwoną kapę, w towarzystwie ministrantów podchodzi do ołtarza, obszedłszy wcześniej świątynię (na zewnątrz lub tylko wewnątrz). W chwili tej odśpiewuje się jedną z pieśni, powtarzających biblijny okrzyk: „Hosanna na wysokości”, »Hosanna Synowi Dawidowemu«”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wjazd Chrystusa do Jerozolimy, Jean Hippolyte Flandrin

Wjazd Chrystusa do Jerozolimy, Jean Hippolyte Flandrin / Fot. Wikimedia Commons

Podczas homilii na mszy świętej w Niedzielę Palmową na placu Świętego Piotra podczas XI Światowych Dni Młodzieży papież Jan Paweł II stwierdził, że „Niedziela Palmowa, w którą Kościół wspomina triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy, jest jakby świątecznie przystrojoną bramą, wprowadzająca nas w Wielki Tydzień. Patrząc na ten dzień w perspektywie duchowości liturgicznej, możemy dostrzec, że jest on poniekąd stale obecny w każdej liturgii eucharystycznej. Tak bowiem, jak w swoim czasie stał się progiem wydarzeń tygodnia Chrystusowej Paschy, tak stale stanowi próg tajemnicy eucharystycznej. Więcej: próg samej liturgii. W momencie, w którym przekraczamy ten próg, wchodzimy w samo centrum Mysterium fidei”.

Zobacz także: Te słowa wyciskają łzy! O. Buczyński o hospicjach perinatalnych: „Dziecko miało umrzeć, a żyje do dziś” [NASZ WYWIAD]

Ofiara Jezusa

Zdaniem Ojca Świętego „to misterium «zawsze i na każdym miejscu» sprawuje i spełnia sam Chrystus przez posługę kapłana — szafarza Eucharystii. Chrystus, najwyższy i wieczny Kapłan, przychodzi do Jerozolimy, aby tu spełnić swoją jedyną ofiarę, ofiarę Nowego Przymierza: naprzód jako sakrament w czasie Ostatniej Wieczerzy w Wielki Czwartek; z kolei jako odkupieńczą rzeczywistość Kalwarii.

W 1998 podczas XIII Światowych Dni Młodzieży papież Polak stwierdził, że „Niedziela Palmowa przypomina nam moment przyjścia Chrystusa do Jerozolimy przed świętem Paschy. Ewangelia ukazuje Go nam, gdy wjeżdża do Jerozolimy otoczony przez rozradowane rzesze. Rzec można, że mesjańskie oczekiwanie Izraela w tym dniu dosięgło szczytu. To oczekiwanie, podtrzymywane słowami dawnych proroków, zostało potwierdzone przez Jezusa z Nazaretu — przez to, czego uczył, a zwłaszcza przez znaki, które czynił”.

Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą

Jak przypomina Jan Paweł II „kiedy faryzeusze żądali od Niego, ażeby uciszył tłum, odpowiedział: «Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą» (Łk 19, 40). Miał na myśli przede wszystkim mury świątyni jerozolimskiej, zbudowane z myślą o przyjściu Mesjasza, a po ich zburzeniu w czasie niewoli babilońskiej, skrupulatnie odbudowane. W świadomości Izraela była obecna pamięć o zburzeniu i odbudowaniu świątyni i do niej właśnie odwoływał się Jezus, kiedy powiedział: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo» (J 2, 19). Tak jak dawna świątynia jerozolimska została zburzona i odbudowana, tak też nowa i doskonała świątynia ciała Jezusa miała umrzeć na krzyżu i zmartwychwstać trzeciego dnia (por. Łk 2, 21-22)”.

Jak nauczał Ojciec Święty „wjeżdżając do Jerozolimy, Jezus wie jednak, że uniesienie rzeszy wprowadza Go w misterium zbawienia. Wie, że idzie na śmierć i że nie otrzyma korony królewskiej, ale koronę cierniową”.

Misterium męki

Zdaniem Jana Pawła II „czytania dzisiejszej liturgii noszą piętno cierpienia Mesjasza, a swój punkt kulminacyjny znajdują w opisie męki Chrystusa według ewangelisty Łukasza. O tej nieopisanej tajemnicy cierpienia mówi prorok Izajasz — uważany niejako za ewangelistę Starego Testamentu, a także odśpiewany przed chwilą psalm responsoryjny i refren: «Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?». Męki Chrystusa dotyka wreszcie List św. Pawła Apostoła do Filipian, wprowadzając antyfonę, która będzie nam towarzyszyła w ciągu Triduum Sacrum: «Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, a była to śmierć krzyżowa» (por. 2, 8). W Wigilię Paschalną dodamy do niej słowa: «Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i dał Mu imię, które jest ponad wszelkie imię» (por. Flp 2, 9)”.

Papież przypomina też, że „kościół co dzień wspomina w liturgii eucharystycznej mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa: «Głosimy śmierć Twoją Panie Jezu — mówią wierni po konsekracji — wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale»”.

Powitanie mesjasza

Podczas swej homilii skierowanej do młodych papież przypomniał, że „od kilkunastu już lat w Niedzielę Palmową obchodzony jest Światowy Dzień Młodzieży. Fakt, że Kościół zwraca szczególną uwagę na młodzież właśnie w tym dniu, ma swoją szczególną wymowę: nie tylko dlatego, że przed dwoma tysiącami lat, gdy Chrystus wjeżdżał triumfalnie do Jerozolimy, witali go radośnie ludzie młodzi — pueri Hebraeorum, ale także dlatego, że po tych dwudziestu wiekach młodzi, wiedzeni trafną intuicją i wrażliwością, odkrywają w liturgii Niedzieli Palmowej przesłanie szczególnie do nich zaadresowane”.

W Niedzielę Palmową Jan Paweł II apelował do młodzieży „Droga młodzieży, zostaje dziś do was skierowane przesłanie krzyża. […]. Wasz wybór, młodzi chrześcijanie, jest jasny: chcecie odnaleźć w Krzyżu Chrystusa sens waszego życia i źródło waszego misyjnego entuzjazmu”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com